Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Co to jest kredyt akceptacyjny?

Pożyczać z banku gotówkę? Na kilkanaście-kilkadziesiąt procent rocznie? Zupełnie bezsensowne działanie. A, niestety, bardzo popularne.

Inteligentni ludzie nie potrzebują gotówki. Już nie chodzi o płacenie wekslami, w których dłużnikami jesteśmy tylko my. Jest to zrozumiałe, że nie każdy chciałby taki weksel akceptować jako zapłatę, ponieważ nasza wiarygodność finansowa może być dla kogoś wątpliwa.

A może po stronie głównego dłużnika wekslowego byłby ogólnie wiarygodny partner? Czy obawiałbyś się przyjąć zapłatę wekslem, jeśli gwarantem wypłacalności byłby bank?

Na tym właśnie polega kredyt akceptacyjny. Wystawca, czyli osoba, która normalnie brałaby gotówkę na kredyt w banku, wystawia weksel trasowany i wskazuje bank, jako trasata, czyli jako podmiot, który ma wykupić weksel. Bank weksel akceptuje (podpisuje się na wekslu jako akceptant), czyli zobowiązuje się do zapłaty, a w terminie płatności weksel wykupuje.

Na mocy umowy między bankiem i wystawcą weksla, następuje między nimi wzajemne rozliczenie. Zwykle na termin płatności weksla wystawca ma dostarczyć bankowi środki na wykup weksla, w gotówce, lub w otwartej w banku linii kredytowej.

Niestety kredyt taki jest mało popularny, ponieważ jest o wiele tańszy. Mniejszy zarobek dla banku połączony z brakiem popytu na taką usługę z uwagi na niewiedzę klientów powoduje, że bank woli przedsiębiorcy Kowalskiemu dać kredyt gotówkowy na 30% rocznie, niż kredy akceptacyjny na maksymalnie kilka procent rocznie (jeśli nie mniej), a Kowalski nie będzie nawet wiedział, że istnieją o wiele tańsze sposoby pozyskania pieniądza.

Nie oszukujmy się, weksel, w którym trasatem jest bank, będzie miał praktycznie taką samą wiarygodność jak gotówka. Można nim zapłacić w praktycznie każdej transakcji. Może z wyjątkiem podatków, gdzie istnieje monopol na banknoty emitowane przez Lewiatana ;)

Może warto pomęczyć waszych „indywidualnych doradców bankowych”, aby oprócz tylko świecących kart kredytowych, zabrali się za ofertę kredytów akceptacyjnych?

Comments

  1. Mocna teza, że inteligentni ludzie nie potrzebują gotówki, z którą się akurat nie zgadzam. Nie jest również prawdą, że banki żądają od przedsiębiorców 30% czy kilkudziesięciu procent rocznie od udzielanych kredytów. Stopa lombardowa NBP to obecnie 6,25 % czyli odsetki maksymalne wynoszą 25 %. Średnie oprocentowanie kredytów na rynku kształtuje się znacznie poniżej tego poziomu, nawet po uwzględnieniu pozostałych kosztów kredytu. Sprzedanie kredytu na rynku o stopie procentowej bliskiej maksymalnemu, dozwolonemu poziomowi przy obecnej 4% inflacji jest nierealne.

    Ponadto kredyty udostępniane przedsiębiorcom a w większości także osobom fizycznym nie mają charakteru gotówkowego. Przedsiębiorcy nie stoją z walizkami przy kasie w banku po pieniądze :) Udostępniane i korzystanie z kredytów ma charakter bezgotówkowy w formie zapisów księgowych na rachunkach (np. dedykowany rachunek kredytowy, technika overdraftu na rachunku bieżącym przedsiębiorcy itp.). Karty kredytowe to również kredyt bezgotówkowy. Korzystając z tych form finansowania nie potrzebujemy i nie obracamy gotówką.

  2. @Rafał,

    odsetki maksymalne wynoszą 25 %

    Ograniczenie dotyczy tylko tylko stopy odsetek, RRSO nawet w banach może być wyższe niż 25%. Niemniej jednak nie ma to większego znaczenia – chodzi o zasadę. W roku 199X jedna z firm miała standardowy kredyt na 26% i kredyt akceptacyjny na 4% rocznie. I bez względu na to po ile obecnie banki aktualnie sprzedają kredyty, zasada pozostaje taka sama – taniej jest wziąć akcept na wekslu, niż gotówkę.

    nie mają charakteru gotówkowego
    […]
    ma charakter bezgotówkowy w formie zapisów księgowych na rachunkach

    Niemniej jednak w każdej chwili kredytobiorca ma prawo, a bank ma obowiązek wymienić tenże zapis na gotówkę. Poza tym specjalnie napisałem o „gotówce”, a nie o „pieniądzu”, ponieważ sam weksel może być uznany za rodzaj pieniądza.

    inteligentni ludzie nie potrzebują gotówki

    Gotówkę „każdy głupi” potrafi wydać ;) A czy „każdy” potrafiłby posłużyć się wekslem z akceptem banku? Nie. A czy istnieje jakieś praktyczne ryzyko, aby ktoś nie chciał przyjąć zapłaty takim wekslem? Głównym powodem jest tylko niewiedza. Ludzie ustawiają się w kolejkach po kredyt (już bez znaczenia, czy gotówkowy, czy w formie elektronicznych zapisów na koncie), tymczasem istnieje o wiele tańsze rozwiązanie.

    Jak chcesz (chcecie), to mogę pokazać weksel z akceptem (polskiego) banku z krótkim terminem płatności (pochodzący z 2008r.). Czy obawiałbyś się przyjąć zapłatę takim wekslem? Czy istnieje jakiś konkretny powód, dla którego w takich transakcjach musiałbym posługiwać się gotówką lub jej elektronicznym odpowiednikiem, zamiast o wiele tańszym wekslem?

    Dziękuję za komentarz i zachęcam do głosu w przyszłości :)

  3. @Lech,

    Wiem jaka intencja Twojego przekazu w powyższym poście ale trochę za bardzo uprościłeś sprawę. Gotówka to banknoty, które szeleszczą w kieszeni, oraz monety. Kredyt gotówkowy to taki w którym dostajesz pieniądze do łapki i już. Każdy kredyt jest pieniężny ale znakomita większość z nich nie ma charakteru gotówkowego.

    „Niemniej jednak w każdej chwili kredytobiorca ma prawo, a bank ma obowiązek wymienić tenże zapis na gotówkę.”

    Tak nie jest. Każdy kredyt ma ściśle określony cel i formy wykorzystania. Jeśli w umowie nie jest zapisane, że możesz korzystać z niego w formie gotówki to bank nie ma obowiązku jej wypłacić, zwłaszcza jeśli umowa wyraźnie określa bezgotówkowe formy wykorzystania udostępnionego kredytu. Bank ma obowiązek kontrolować wykorzystanie kredytu, przy wypłacie gotówkowej praktycznie nie jest to możliwe. Kredyty konsumpcyjne dla osób fizycznych dopuszczają taką formę wykorzystania ale już kredyty ze ściśle oznaczonym celem np. na zakup mieszkania czy samochodu nie. Bieżące kredyty dla przedsiębiorców z reguły wykorzystywane są poprzez ciągnienia w formie dyspozycji przelewu, obciążanie rachunku bieżącego itp. Kredytobiorca nie widzi gotówki na oczy.

    „W roku 199X jedna z firm miała standardowy kredyt na 26% i kredyt akceptacyjny na 4% rocznie”

    W latach 90-tych inflacja wynosiła kilkadziesiąt, potem kilkanaście procent, by dopiero w 1998 r. osiągnać poziom jednocyfrowy. Wówczas takie oprocentowanie kredytów było normą. Ale to była zupełnie inna epoka gospodarcza. Nie można twierdzić, że obecnie banki udzielają kredytów na kilkadziesiąt procent rocznie bo tak nie jest.

    „Czy obawiałbyś się przyjąć zapłatę takim wekslem?”

    To zależy od kogo. Od solidnego, wypłacalanego i znanego mi klienta w mniejszym stopniu. Od kogoś mi nieznanego tak. Poza tym weksel bardzo łatwo podrobić, sfałszować. Praktycznie nie posiada żadnych zabezpieczeń jako środek płatniczy. Łatwo go również zniszczyć lub zgubić. Czeki płatnicze odeszły do lamusa więc nie ma się co łudzić, że weksle płatnicze czeka inny los. Chyba, że powstaną bezpieczne, nowoczesne e-weksle :) Przedsiębiorcy przy bieżącej obsłudze oczekują obecnie od banków nowoczesnych i szybkich rozwiązań i usług w zakresie e-bankowości na wzór bankowości prywatnej i to pytają doradców bankowych. Kredyt akceptacyjny ich nie interesuje.

  4. znakomita większość z nich nie ma charakteru gotówkowego

    Nie to stanowi tutaj istotę problemu. To, czy bank da kredyt w gotówce, czy w przelewie na rzecz – dajmy na to – dewelopera, nie zmieni faktu, że bank musi wyłożyć swoje pieniądze. Użyczając jedynie swojego akceptu na wekslu bank żadnych pieniędzy dawać nie musi.

    o zależy od kogo. Od solidnego, wypłacalanego i znanego mi klienta w mniejszym stopniu. Od kogoś mi nieznanego tak.

    O to właśnie chodzi, aby akcept banku przekonał Cię do przyjęcia weksla również od podmiotu, którego wypłacalności może nie ufasz.

    Łatwo go również zniszczyć lub zgubi

    Odwracasz kota ogonem ;) Istnieją procedury na odtworzenie zgubionego weksla, a zwracam uwagę, że stąd właśnie się wziął weksel (trasowany), iż ludzie nie chcieli wozić gotówki w czasie dalekich podróży.

    weksel bardzo łatwo podrobić, sfałszować.

    To już zależy od zastosowanych zabezpieczeń. Zważywszy, że nominały takich weksli mogą być od kilkuset zł wzwyż, nic nie stoi na przeszkodzie, aby obok podpisu, bank zastosował również na samym blankiecie zabezpieczenia podobne jak w banknotach. Duża kara za fałszowanie weksla (25 lat) plus zasada braku anonimowości obrotu (zawsze wiadomo od kogo weksel otrzymujemy) powoduje, że trudno uznać, że faktycznie będzie jakiś większy niż zwykle problem z fałszerzami. Mało tego, otrzymując fałszywy banknot, jesteś stratny, otrzymując fałszywy weksel (z fałszywym podpisem wystawcy czy akceptanta), masz nadal roszczenie do swojego poprzednika i każdego innego indosanta. Oprócz tego rzekomego banku za zapłatę odpowiada każdy kolejny posiadacz.

    i to pytają doradców bankowych

    Nie wyciągałbym z tego większych wniosków, pytają o to, co znają, a i doradcy nie mówią tego, czego nie wiedzą ;)

  5. Owszem pieniędzy przez sam akcept bank wykładać nie musi ale jak dojdzie do wykupu to już tak. Poza tym stajac się dłużnikiem wekslowym jako bank muszę to odwierciedlić w księgach po stronie pasywów a to już się przekłada na moje współczynniki kapitałowe podobnie jak udzielony kredyt.

    Procedury istnieją ale ile to zajmuje czasu? Sam powiedz jako ekspert :) A do tego czasu, płatności brak.

    Zabezpieczenia takie jak w banknotach to koszty i jeszcze raz koszty. Obrót pieniądzem zdematerializowanym jest pozbawiony tej niedogodności.

    Pytają dlatego, że chcą mieć tak jak na koncie prywatnym, zalogować się, przelać lub zlecić bankowi rozliczenia, operacje a potem sprawdzić od ręki. I jak najmniej papieru :) Pozdrawiam.

  6. Niektórzy przedsiębiorcy jednak liczą pieniądze i nie zawsze „wygoda i klikanie” jest priorytetem. Najlepszy przykład – gwarancje przetargowe. Sprawę znam ze strony ubezpieczycieli, ale „wy”, tzn. banki też takie coś przecież dajecie.

    Taką gwarancję traktuję jak wynaturzony weksel :) Bo i wekslem taka bezwarunkowa gwarancja mogłaby być zastąpiona, jednak i banki, i ubezpieczyciele stosują do tego pewne swoje formy „umów nienazwanych”.

    I spójrzmy – mimo wszystko istnieją przedsiębiorcy, którzy nie chcą wpłacać wadium (tudzież dawać kaucji należytego wykonania umowy) ze swoich pieniędzy. Mało tego, nie uśmiecha im się brać swój „superwygodny i superszybkowyklikany” kredyt, aby taką kaucję zapłacić ;) Przedsiębiorca wypełni kilka papierów i da kilka zaświadczeń tylko po to, aby zaspokoić beneficjenta wadium lub kaucji w formie gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej, co będzie go kosztowało 1-3% w skali roku.

    A jak wygląda sam dokument gwarancji? W przeważającej większości przypadków składa się ze zwykłego wydruku z podpisami.

    Czy jest fałszowany? Nie słyszałem o takim przypadku.

    Tak więc nie ma co wyolbrzymiać problemów z kredytem akceptacyjnym :)

  7. Panowie!
    Nie chcę brać udziału w tej dyskusji bo pouważam, że jest nie na temat.
    Podam przykład zastosowania kredytu (weksla) akceptacyjnego i pytania na końcu.
    Firma A – zleceniodawca. Firma B – wykonawca.
    Warunki:
    Firma A – 6-miesięczny termin płatności bez odsetek.
    Firma B – 100% gwarancja zapłaty.
    Inaczej mówiąc kredytowanie w zamian za pracę i pewność zapłaty.
    Gwarancja bankowa rozwiązuje problem pewności zapłaty ale nie rozwiązuje problemu odsetek i nie daje środków płatniczych.
    Weksel akceptacyjny stanowi zapłatę więc nie ma odsetek. Daje też 100% pewność zamiany na gotówkę (konto, kasa) w dacie wykupu weksla.
    Co Firma B może zrobić z takim wekslem. Zacznę od najmniej rozsądnego, jednak czasem jest taka potrzeba.
    1. Zdyskontować go w dowolnym banku, tylko na podstawie przedstawionego weksla, bez względu na zdolność kredytową Firmy B. Koszt dyskonta ponosi dyskontujący.
    2. Trzymać weksel do daty wykupu.
    3. Zapłacić nim za towary potrzebne do wykonania zamówienia.
    Weksel ma parę wad.
    1. Nie pewność wykupu – ta została usunięta
    2. Nie da się go rozmienić na drobniejsze nominały. Sposób na to jest prosty. Zamiast jednego weksla o dużym nominale trzeba wziąć dużo więcej o małych nominałach, mogą nawet różnić się datą wykupu. Przez to staje się on podobny do banknotu tylko o dowolnym nominale. To się nazywa pakietem weksli. Można wtedy płacić indosem mniejsze kwoty na większą ilość firm.
    3. Niewiedza. Brak znajomości prawa wekslowego i praktyki. Tylko, że to nie jest wada weksla.
    Pytania do Panów:
    1. Proszę wskazać bank, który dokonuje akceptu weksli – jeśli taki znacie.
    2. Jaka jest opłata od akceptu weksla.
    3. Czy opłata jest od całości udzielonego kredytu akceptacyjnego czy od poszczególnego weksla.
    Każde działanie musi mieć ekonomiczny sens. Musi dawać pracę i zarobek. Mam prośbę, proszę mnie nie wciągać w dyskusję w jakich warunkach ten kredyt ma zastosowanie. Wystarczy przyjrzeć się sytuacji jaka powstała na budowie A-2 odcinek C.

  8. Jeżeli współpracuje Pan obecnie z jakimś bankiem to proszę w pierwszym rzędzie zapytać w tym banku. Dużo łatwiej uzyskać kredyt akceptacyjny w banku, z którym współpracuje się od pewnego czasu, ma się w nim otwarty rachunek bieżący itd.
    Ponadto jeżeli jest Pan małym lub średnim przedsiębiorcą proszę pytać w tych bankach, które specjalizują się w obsłudze takich firm lub danej branży.

    Co do opłat, trudno jednoznacznie odpowiedzieć operując konkretnymi liczbami, bo to zależy od kilku czynników. Przede wszystkim od tego w jakiej formie ewentualny kredyt akceptacyjny byłby udostępniony, na jakich warunkach itd. Czy w grę wchodziłaby operacja jednorazowa czy linia kredytowa odnawialna lub nieodnawialna. Skala ewentualnej współpracy również nie jest bez znaczenia. Im większa, tym szansa na wynegocjowanie mniejszych opłat i prowizji banku. Poza tym bank może uzależnić udostępnienie tego rodzaju usługi od ustanowienia jakiegoś zabezpieczenia. Za akcept przez bank poszczególnych weksli byłaby zapewne jakaś prowizja rzędu kilku procent. Za udostępnienie linii kredytowej również nie można wykluczyć np. jednorazowej opłaty. Poza tym w grę wchodzi oprocentowanie wykorzystanego kredytu w sytuacji, gdy nie zostanie spłacony w ustalonym terminie.

    @Lech,

    Na temat gwarancji w praktyce moglibyśmy rozmawiać długo i ciekawie, może kiedyś nadarzy się okazja :)

  9. Zbyszek says:

    rozumiem że weksel w Polsce to mit . nie padła żadna nazwa banku który by go udzielał .
    A powinien być wykorzystywany np w projektach unijnych gdzie jest dotacja itp. Chyba że ktoś poda nazwę banku w którym prościej niż w przypadku kredytu można go uzyskać .

  10. @Zbyszek: Weksel nie powstał dla kredytu akceptacyjnego, tylko kredyt akceptacyjny istnieje dlatego, że istnieje weksel. Faktycznie, kredyt taki jest bardzo rzadko spotykany (http://www.remitent.pl/istota-weksla/4385), ale wynika to ogólnie z faktu, że przedsiębiorcy nie stosują płatniczej funkcji weksla (nie stosują, bo nie potrafią, a nie dlatego, że mają do dyspozycji lepsze narzędzia – to ważne, bo daje szansę na rozpowszechnienie się weksla wraz z odkrywaniem jego zalet). Aby było prościej dostać, musi być najpierw popyt, a tego nie ma. Firma pożycza na 15%, zamiast pożyczyć na 3% na kredyt akceptacyjny, albo w ogóle zmienić formę kredytowania z bankowego na wystawiane przez siebie weksle /darmowy kredyt/ – jeśli tylko będą przyjmowane jako zapłata wśród kontrahentów. Do tego trzeba jednak trochę pomyśleć i nie iść po linii najmniejszego oporu. A to, że weksel ma sens, widzę po reakcjach ludzi, którzy zrozumieli o co w tym wszystkim chodzi – są zaskoczeni niemalże genialnością takiego rozwiązania.

Speak Your Mind

*