Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Co zrobić, jeśli dowiedziałeś się, że ktoś podrobił twój podpis (na wekslu)

…i jeszcze, aby sprawa była jak najszybciej rozpatrzona?

Szybkość i polska procedura sądowa to dwa sprzeczne stany, szybko nigdy nie będzie, dobrze jednak jest wiedzieć, jak poprawnie reagować, jeśli dowiemy się, że ktoś podrobił nasz podpis, i to nie tylko na wekslu.

Z takim problemem spotkał się jeden z czytelników, do którego przyszło wezwanie od jednej z kancelarii za weksel rzekomo wystawiony na rzecz firmy chwilówkowej.

A gdzie w ogóle zgłosić takie podrobienie weksla, żeby najszybciej była sprawa rozpatrzona, do prokuratury? sądu? czy na policję? Chodzi mi o taką konkretnie sprawę. Dostałem wezwanie do wykupu weksla z Kancelarii Prawnej, która jest pełnomocnikiem pewnej Spółki „chwilówki”. Weksel in blanco który jest podrobiony, którego na oczy nigdy nie widziałem i na którym ewidentnie podrobiony jest mój podpis. Dołączona też deklaracja wekslowa na którym również podrobiony jest podpis. Dodam że umowa z chwilówką też była podrobiona, ale to już wyjaśniona sprawa.

Przede wszystkim należy upewnić się, czy otrzymane wezwanie jest rzeczywiście tylko wezwaniem do zapłaty, czy jest nakazem zapłaty wystawionym przez sąd. W tym drugim przypadku, niezależnie od czynności opisanych poniżej, należy niezwłocznie (to jest w ciągu 14 dni od odebrania nakazu zapłaty) wnieść do sądu zarzuty, powołując się na fałszywość podpisu, a jako środek dowodowy zażądać przeprowadzenie ekspertyzy wykonanej przez odpowiedniego biegłego.

Niezależnie od przysługujących pozwanemu rzekomemu dłużnikowi na etapie sprawy cywilnej zarzutów, dobrze jest, jeśli sprawca sfałszowania podpisu poniesie konsekwencje karne. W tym celu należy zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa, i jak słusznie zauważa czytelnik, można tego dokonać na policji lub w prokuraturze.

Zgłoszenie na policji może wyglądać w ten sposób, że udajemy się do najbliższej komendy i żądamy przyjęcia zawiadomienia o podejrzeniu przestępstwa. Policja nie może odmówić przyjęcia takiego zawiadomienia. Od razu możemy do protokołu złożyć odpowiednie zeznania, które nadadzą bieg naszemu postępowaniu.

Zgłoszenie na prokuraturze najlepiej dokonać w formie pisemnej, po otrzymaniu zawiadomienia prokurator za pośrednictwem wybranej jednostki policji wezwie nas do złożenia tam naszych zeznań.

Mimo że pierwszy sposób (bezpośrednie zgłoszenie przestępstwa na komendzie) wydaje się być szybszą drogą, to ja jednak w przypadkach osób mniej obeznanych w prawie, sugeruję zgłaszać się w formie pisemnej do prokuratury, dlatego, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w formie pisemnej pozwoli w lepszy sposób opisać nasze podejrzenia (ktoś może również pomóc nam w przelaniu na papier naszych myśli w sposób uporządkowany), niż byśmy mieli dyktować nasze zeznania przypadkowej osobie na komendzie. Przypadkowej, ponieważ przychodząc na policję i żądając zaprotokołowania naszych zeznań, dostaniemy się do przypadkowego funkcjonariusza, który „z marszu” może nie być idealną osobą do przyjęcia takiego zawiadomienia, ponieważ na co dzień może zajmować się zupełnie innymi sprawami. Dla świadomego poszkodowanego może to nie mieć dużego znaczenia, ponieważ świadomy poszkodowany sam będzie wiedział co mówić, co w sprawie jest istotne, i na co należy zwrócić uwagę. W przeciwnym przypadku może dojść do sytuacji, kiedy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trzeba będzie uzupełniać o zeznania, których potrzeba ujawniła później, jak już po stronie organów ścigania zaznajomiła się z nim osoba o większej wiedzy, czy doświadczeniu w tym zakresie.

Natomiast zgłoszenie się w formie pisemnej do prokuratury spowoduje, że prokurator wyśle żądanie naszego przesłuchania do policji, która już będzie wiedziała, z naszego pisma „o co w sprawie chodzi”, prokurator nakreśli artykuł kodeksu karnego, w kierunku którego sprawa ma się toczyć, a do naszego przesłuchania zostanie wyznaczona osoba nieprzypadkowa – która albo już będzie miała jako takie pojęcie o rodzaju naszego przestępstwa, a przynajmniej będzie miała szansę o nim choć trochę przeczytać przed spotkaniem z nami:)

Co zatem robić, jak sfałszowano twój podpis

Jeśli chcesz, aby sprawca poniósł karę, zgłoś pisemne zawiadomienie o przestępstwie do prokuratury, a jeśli sprawa jest niecierpiąca zwłoki, w jednostce policji. Po złożeniu zawiadomienia powinieneś uzyskać sygnaturę sprawy, którą możesz się posługiwać pomocniczo na przykład przy pisaniu zarzutów do nakazu zapłaty w sprawie cywilnej, jeśli posiadacz weksla zechce dochodzić należności przed sądem.

Uważaj na krewnych i znajomych

Bardzo często zdarza się, że podpis jest fałszowany przez najbliższe osoby – na przykład żona fałszuje podpis męża. Upewnij się, czy tak nie jest w twoim przypadku, kary za fałszerstwo weksli są bardzo wysokie, w teorii do 25 lat pozbawienia wolności, a w praktyce wyrok kilku lat bez zawieszenia nie jest niespotykany. Jeśli okaże się, że tak jest, czasem warto sprawę rozwiązać „w rodzinie”, bez angażowania wyższych czynników :)

Comments

  1. Prawnik z Poloneza says:

    Mając na uwadze, że pozew jeszcze nie został wniesiony (chyba), odpis zawiadomienia wraz z sygnaturą wysłałbym wierzycielowi i jego pełnomocnikowi z informacją, ze wniesienie pozwu będzie przedmiotem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia oszustwa… Jeżeli to jakaś większa firma to powinni się wstrzymać z pozywaniem (chyba, że są na granicy przedawnienia).

  2. …albo to nie oni sfałszowali, i będą działać tak długo, aż fakt sfałszowania będzie wykazany czymś więcej niż gołosłownymi twierdzeniami wystawcy 😊 Zwrócę uwagę, że w przypadku kieleckich weksli też większość wystawców zarzekała się, że to naie ich podpisy, podczas gdy ten zarzut był nieprawdziwy.

  3. Prawnik z Poloneza says:

    …albo, ale posługiwanie się sfałszowanym dokumentem w celu uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia może nosić znamiona oszustwa, w tym wypadku popełnionego z zamiarem ewentualnym… myślę, że skazania by tu nie było, ale postępowania wszczęte być powinno…

    to inna kwestia, ciekawe czy w takiej sytuacji nie powinno być wszczęte postępowanie w przedmiocie składania fałszywych zeznań w postępowaniu przygotowawczym… w końcu większość ludzi powinna wiedzieć czy coś podpisała czy nie…

  4. Osobiście uważam, że próba dochodzenia należności przez uczciwego posiadacza ze sfałszowanego weksla nie stanowi oszustwa. Jest to po prostu element sporu pomiędzy stronami (czy weksel został przez pozwanego podpisany, czy nie) i nie widzę w polskim systemie prawnym innej drogi do rozstrzygnięcia tego sporu przez wierzyciela jak wytoczenie powództwa.

  5. Prawnik z Poloneza says:

    I chyba muszę się zgodzić… chyba, że udałoby się ustalić, że o falszerstwie wierzyciel wiedział (my z tatą wiedzieliśmy, że te weksle to jakaś lipa:))… niezmienia to faktu, że oszustwem bym groził, tym bardziej gdyby wierzycielem był podmiot trudniący się lichwą lub windykacją…

  6. Grozić zawsze można. Wiadomo, że jak ktoś zajmuje się „lichwą i windykacją” to może mieć swoje za uszami, i nawet jeśli w sprawie weksla palców nie maczał, to może nie chcieć rozgłosu. Z drugiej strony lichwiarze z definicji muszą być bardziej gruboskórni, więc takie gołosłowne groźby mogą ich nie ruszać :)

    A odnośnie „my z tatą wiedzieliśmy, że to lipa”, to postawię się znów w roli advocatus diaboli, i stwierdzę, że sama wiedza, bez sprawstwa, to jeszcze za mało. Mój ulubiony przykład – „kieleckie weksle” – w pewnym momencie nabywca może i wiedział, że te weksle to jakaś lipa, większość wystawców mówiła mu, że takich weksli nie wystawiała, ale co on miałby z tą wiedzą zrobić? Od ocenienia takich zarzutów jest sąd, a ten będzie działał, jak dostanie pozew i zarzuty. No i dostał, i nagle afera, że ktoś śmiał poddawać zarzuty pod ocenę sądu :)

Speak Your Mind

*