Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Czy można sprzedawać alkohol na kredyt?

A konkretnie „na weksel”? Obiecałem wpis o tym już dość dawno temu, ale do tej pory nie mogłem się zebrać, ponieważ nie lubię wypowiadać się na temat złego prawa, a tak jest niestety w tym przypadku.

Sporny przepis brzmi następująco:

Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
art. 15
1. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów alkoholowych:
1)osobom, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie nietrzeźwości,
2)osobom do lat 18,
3)na kredyt lub pod zastaw.

Przepis ten, w obecnej ustawie, obowiązuje od 1999 roku. Ale nie jest chyba szczególnie respektowany. Podejrzewam, że każdy bar, który ma choć trochę stałych klientów, sprzedaje alkohol „na kredyt”. Dzieje się tak również w wielu sklepach. Mało tego, nie widzę wyjątku, aby zakaz nie dotyczył przedsiębiorców, czy to znaczy, że hurtownie sprzedające alkohol na fakturę z odroczonym terminem płatności, popełniają wykroczenie?

Przepis leżał sobie praktycznie nieużywany, aż do 2007 roku (jeśli informacja o pierwszym wyroku skazującym zamieszczona tutaj na wp.pl jest prawdziwa). Ciekawe są okoliczności, w jakich organy państwa zostały użyte:

W sierpniu „Dziennik Łódzki” opisał awanturę, jaką o sprzedaż alkoholu na kredyt rozpętał Bronisław Maślanka, sołtys wsi Żdżary. Powiedział „dość”, gdy jego syn zaczął się regularnie upijać.

Mamy więc kiepski przepis (o czym niżej), nieprzestrzegany, oraz jego pierwsze użycie prawie na polityczne zamówienie w celach rodzinnych.

Zostawmy jednak te dygresje na boku.

Dlaczego uważam, że jest to zły przepis? Po pierwsze dlatego, że niepotrzebnie ingeruje w swobodę zawierania umów pomiędzy dwiema dorosłymi osobami. Po drugie dlatego, że jest niejednoznaczny.

Czy weksel jest sprzedażą na kredyt lub pod zastaw?

Kredyt jest możliwy do udzielenia wyłącznie przez banki (ustawa prawo bankowe i definicja kredytu), zakładam jednak, że ustawodawcy chodziło nie o taki kredyt, a o sytuację, kiedy za zakupiony alkohol kupujący nie płaci „od razu”. Podchodząc ogólnie do sprawy, można wówczas uznać, że nie można sprzedać alkoholu za weksel w miejsce gotówki, niewątpliwie intencją ustawodawcy było „nie ma gotówki – nie ma picia”.

Sam przepis i takie rozumowanie ma jednak tyle dziur, co w szwajcarskim serze, warto zatem niektóre z nich poruszyć.

Co ze sprzedażą hurtową? Normą jest, że przedsiębiorcy sprzedają sobie wyroby alkoholowe nie za gotówkę. Czy to znaczy, że łamią prawo?

Co z płatnością za alkohol kartą kredytową? – kupujący, płacąc kartą, zaciąga w banku kredyt, sprzedający nie dostaje gotówki, tylko otrzymuje przelew po pewnym czasie – czy takie transakcje też są karalne?

Co z płatnościami za alkohol bonami? – w tym przypadku sprzedawca również nie otrzymuje pieniędzy w chwili dokonania transakcji. Nadto zasada działania „bonu” może być zbliżona do zasady działania weksla (również w obu przypadkach za zobowiązanie płaci wystawca – bonu lub weksla)

Jak się bronić i sprzedawać alkohol na weksel?

Kilka pomysłów do rozważenia:

– sprzedawca udziela kupującemu pożyczki zabezpieczonej wekslem. Środki z tej pożyczki mogą być już dowolnie rozdysponowane, w tym i na zakup alkoholu.

– sprzedaż alkoholu za weksel nie jest sprzedażą na kredyt, ponieważ jest to czynność bankowa, której nie może dokonać sprzedawca

– sprzedaż alkoholu za weksel nie jest sprzedażą na kredyt, ponieważ sprzedawca już w momencie sprzedaży otrzymuje zapłatę wekslem.

– „kredyt” wekslowy nie jest udzielany przez sprzedawcę, tylko przez inny podmiot – do zastosowania w sytuacji, kiedy działalność w danym lokalu jest prowadzona przez dwa przedsiębiorstwa (np. działalność gospodarczą właściciela sklepu oraz jego spółka z o.o.) – analogicznie jak dozwolona jest (?) sprzedaż alkoholu na kredyt, gdzie kredytodawcą nie jest sprzedawca, tylko bank.

Jeśli nie zajdziecie za skórę sołtysowi w swojej wsi, albo radnemu z dzielnicy, powinno się udać ;)

Comments

  1. Łukasz says:

    Pan Bronisław Maślanka pewnie nie będzie zadowolony z takiego pojmowania prawa. Natomiast Pan Maślanka Junior to i owszem:)Zdrowie Pana Bronka!

  2. Grzegorz says:

    Czy ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie dotyczy przypadkiem sprzedaży detalicznej?

  3. @Grzegorz: nie widzę takiego ograniczenia, a wręcz przeciwnie – w Ustawie są też przepisy dotyczące hurtowych sprzedawców alkoholu.

Speak Your Mind

*