Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Dlaczego przedsiębiorcy nie stosują weksli (2) – niechęć kontrahentów

„Bo kontrahenci nie będą chcieli podpisać weksla” – kolejny argument stosowany przez przedsiębiorców jako odpowiedź dlaczego nie stosują weksli.

Argument raczej teoretyczny. Został wskazany w formie „kontrahenci nie będą chcieli podpisać”, a nie „kontrahenci nie chcą podpisać” – czyli że ten przedsiębiorca zapewne nawet nie próbował ustalić ze swoimi kontrahentami płatności wekslami, tylko w ciemno założył, że się na to, że nie zgodzą się ich podpisywać, bez wyjścia z taką propozycją.

A nie jest to takie oczywiste – przecież nie żądamy weksla „za nic”. Wierzyciel też ma argument w postaci możliwości udzielenia kredytu kupieckiego i sprzedania „za darmo” swoich towarów lub usług. Doświadczenie pokazuje niestety, że żądny darmowych dóbr przedsiębiorca podpisze wszystko. Również weksel in blanco bez odpowiedniego zabezpieczenia swoich interesów (a przecież wcale nam, wierzycielom, aż na takim poświęceniu nie zależy).

Nadto propozycja nie musi przecież wychodzić od wierzyciela – również dłużnicy mogą zaproponować wierzycielom płatności wekslami, na przykład w zamian za dłuższe terminy. Jeśli jeszcze do tego dodamy, że wierzytelności z weksla płacimy w terminie (bo protest, bo poszukiwanie zwrotne itp.), a należności z faktur opóźniamy, bo nic się złego wówczas nie dzieje („panie, weksle popłaciłem, podatek zapłaciłem, nie mam teraz gotówki na faktury!”) – to wierzyciele sami zaczną domagać się zapłaty wekslami ;) Moim ulubionym teoretycznym przykładem są supermarkety, na które firmy narzekają, że stosują długie terminy płatności faktur. Co to znaczy długie? Nie wiem, ale załóżmy, że jest to 6 miesięcy. Czy muszę długo przekonywać, jak korzystne byłoby dla sprzedających, i jak bardzo waliliby tam „drzwiami i oknami”, gdyby takie Tesco zamiast obecnie płacić faktury po wielu miesiącach, płaciło wekslami z 12-miesięcznym terminem płatności? Niecierpliwi dostawaliby od razu gotówkę z banku za dyskonto, normalni płacili wekslem w swoich transakcjach, a ignoranci ekonomiczni czekali z wekslem na termin płatności ;)

Prawdą jest natomiast, że do współpracy w oparciu o weksle potrzebna jest wola wszystkich stron transakcji. Warto jednak rozmawiać i doprowadzać do wspólnych porozumień w tej kwestii, ponieważ jest to korzystne dla każdego z kontrahentów. Z uprzedzeniami niektórych przedsiębiorców, czy menedżerów, możemy nie dać rady, ale cóż, w konkurencyjnej gospodarce rynkowej muszą istnieć firmy, które podejmując błędne decyzje, bankrutują. Nie możemy pozbawiać nikogo takiego prawa :)

Komentarze

  1. Łukasz skomentował:

    Ostatnie dwa zdania godne Leszka Millera. Brawo :)

  2. /Warto jednak rozmawiać i doprowadzać do wspólnych porozumień w tej kwestii, ponieważ jest to korzystne dla każdego z kontrahentów/

    Właśnie opisałeś najprostszą przyczynę niepopularności weksli – bo trzeba rozmawiać i przekonywać, zamiast po prostu funkcjonować (szerzej coś może napiszę, kiedy skończysz cykl).

  3. Don skomentował:

    I co z tego ma wierzyciel,ze ma weksel, jakie pieniadze z banku dyskonto, wytlumacz to bo nie wszyscy rozumieja o co chodzi. Weksel mozesz nim placic, ale zaden wierzyciel tego nie chce woli gotówkę, a bo weksel nie zawsze mu daje gwarancję, że dłużnik go wykupi.

  4. ale zaden wierzyciel tego nie chce woli gotówkę

    Ja też wolę jaguara od malucha ;)

    A prawda jest taka, że kredyt kupiecki na FV to norma, w tym przypadku lepiej (dla wierzyciela), aby kredyt taki przybrał formę weksla, a nie jakiegoś mglistego terminu zapłaty wyrażonego na fakturze, a potem w perspektywie toczenia sporu, czy to, co na FV rzeczywiście zostało wykonane tak, jak być powinno.

  5. Łukasz skomentował:

    Zgadzam się z Tobą Lech, weksel w porównaniu do FV jest jak Jaguar vs. Fiat 126p to raczej nie podlega w ogóle dyskusji, no chyba że ktoś lubi chodzić po sądach udowadniając, że nie jest wielbłądem.

  6. Z mojego doświadczenia wynika że wiele weksli jest podpisanych w relacjach między przedsiębiorcami np. zakłady ubezpieczeń ze swoimi agentami, hurtownicy ze sklepikarzam itp. Dużo jest weksli in blanco. Co więcej, zdarza się że nawet po zakończeniu współpracy weksli się nie zwraca.

Napisz komentarz

*