Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Myślałem, że będzie upominawczy, ale sąd się zreflektował

Sąd wezwał mnie do dopłaty opłaty sądowej. Znak, że nie ma zamiaru wydać nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, tylko w postępowaniu upominawczym.

Opłaciłem.

Po pewnym czasie dostaję:

(Tutaj mała dygresja: zdarza się, że w wydanym nakazie zapłaty (choć nie ma takiego wymogu) jest umieszczona informacja, że został od wydany na podstawie weksla. Nie jest to istotne z praktycznego punktu widzenia, ale bardzo mi się taki zwyczaj podoba :) )

Zatem jest nakaz w postępowaniu nakazowym. Bardzo dobrze.

Dlaczego jednak byłem wzywany do uzupełnienia opłaty? Odpowiedź przynosi zawarte w przesyłce postanowienie o zwrocie z urzędu nadpłaconej opłaty sądowej. Jak czytam w uzasadnieniu: Powód wraz z pozwem uiścił opłatę 30zł, a następnie na omyłkowe wezwanie sądu uiścił dodatkowo opłatę 65zł.

Plus dla sądu, iż postępowanie nakazowe było jednak przeprowadzone. Mały (?) minus za otrzymanie nakazu zapłaty dopiero po około 75 dniach od złożenia pozwu.

A sam weksel – też jest przykładem wyższości treści nad formą, która to forma może być… niechlujna ;)

– treść ręczna „nabazgrana” na kolanie ;)
– imię i nazwisko osoby, która miała być wystawcą – skreślone, jako że osoba ta nie chciała brać odpowiedzialności za zapłatę
– na wekslu widnieje stara (poprzednia) „nazwa firmy” spółki wystawcy
– pod nią ręcznie napisana jest aktualna nazwa
– pieczątka firmowa i imienna osoby podpisującej już aktualne

Osobiście uważam, że im brzydszy weksel, tym bardziej wiarygodny, podejrzewam, że jeśli ktoś chciałby sfałszować weksel, to zrobiłby to „bardzo ładnie”, nieprawdaż? :)

Comments

  1. Aż miło zobaczyć nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym.
    W Katowicach można pomarzyć o rozpatrzeniu pozwu w tym trybie… wszystko idzie do upominawczego.
    Dobrze byłoby mieć jakieś zestawienie sądów, które mają wiedzę z zakresu weksli i wydają w nakazowym:)

  2. @Patryk: Zaprzeczam tej tezie, owszem, zdarza się, że można nie dostać nakazu zapłaty w nakazowym z weksla, ale moje dotychczasowe doświadczenia wskazują, że nie ma z tym zasadniczo problemów i nawet całkiem szybko to idzie… (od wniesienia pozwu do podjęcia przez komornika skutecznej egzekucji minęło 6 miesięcy).

    @Lech: Trzeba chwalić sąd, mało kto przyznaje się do pomyłki :)

  3. Właśnie, Błażeju, spodziewałem się, że zechcesz przedstawić swoje doświadczenie ze swojego – wszak – sądu :) A co do szybkości postępowania sądowego, to myślę, że warto jest podawać czas od wytoczenia powództwa do otrzymania nakazu zapłaty; późniejszy czas na prawomocność zależy już od indywidualnych czynników (choćby od tego, czy przesyłka nie leżała na poczcie 2 tygodni), a w sumie sam nakaz z weksla umożliwia już z chwilą jego otrzymania prowadzenie zabezpieczenia, zatem informacja, czy na klauzulę poczekamy jeszcze miesiąc, czy 3 miesiące, nie jest aż tak istotna, bowiem przy skutecznym zabezpieczeniu CZAS gra NA KORZYŚĆ WIERZYCIELA. W przeciwieństwie do postępowania upominawczego, gdzie wierzyciel może tylko czekać na klauzulę i patrzeć, jak majątek dłużnika odpływa w niebyt ;)

  4. @Błażej
    Możesz podać z jakimi sądami (w jakich miastach) miałeś do czynienia, gdzie dostałeś w nakazowym?

  5. Z moich okolic na 100% wydają nakazy z weksli m.in. Sąd Rejonowy Katowice – Wschód w Katowicach, Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej, Sąd Okręgowy w Krakowie – raz w SO Katowice nie było nakazu z weksla, ale akurat tutaj było po mojej myśli, że go nie było i problem leżał w sformułowaniach zawartych w wekslu :) – tak naprawdę wiele zależy nie od sądów jako takich, ale od sędziego referenta, który dostaje sprawę. Moją skuteczność w nakazach zawdzięczam prawdopodobnie temu (kiedyś Lech mi to wytknął), że ja się dosyć w pozwach z weksla rozwodzę – łopatologicznie, kawa na ławę, co chcę, z czego to wynika i dlaczego z weksla.

    Co prawda nie gwarantuje to otrzymania nakazu zapłaty (o czym pewnie Lech wspomni kiedyś ;), ale uważam, że marginalizuje to szansę niedopowiedzeń i pole do interpretacji sądu. Uważam bowiem, że sędzia też człowiek i chętnie wyda mi nakaz z weksla bo ma duże szanse na szybkie załatwienie sprawy, co w polskim chorym systemie podniesie mu statsy :)

    Szkoda jednak czasem, że zarządzenie o przekazaniu sprawy do upominawczego jest niezaskarżalne… :)

  6. O tak, Błażej się strasznie rozwleka w pozwie. Zażartowałem kiedyś nawet, że po raz pierwszy w życiu widziałem pozew o zapłatę z weksla na 3 strony ;)

    Czasem zapewne ma to swoje plusy, być może takie rozpisywanie się nie doprowadziłoby do sytuacji, o której słyszałem, że sędzia nie wydała nakazu zapłaty dla kolejnego posiadacza-indosatariusza (czyli osoby, która nabyła weksel na drodze szeregu kilku indosów), ponieważ (cytuję z pamięci) „kto inny jest wskazany jako remitent, kto inny dochodzi należności”. Może wówczas taki przyspieszony kurs na tematy „co to jest indos”, „czy to normalne, że należności dochodzi ktoś inny niż remitent” wpłynie pozytywnie na poziom wiedzy osoby pozew rozpatrującej i tym samym przełoży się na korzystny efekt w postaci postępowania nakazowego :)

  7. Piotr Skrzynecki says:

    Ja, w przypadku pozwów z weksli, stosuję metodę bliższą Lechowi, rozwodzenie się pozostawiam na inne okazje :).
    W przypadku indosów na wszelki wypadek rzucam tylko dodatkowo numerek przepisu z prawa wekslowego żeby sędzie wiedział gdzie sprawdzić że tak można :) – i to działa :).

  8. Oj tam, 3 strony, wielkie mi rozpisywanie się :) Jak ktoś jest zainteresowany to w LEXie jest wzór pozwu z weksla mojego autorstwa, możecie sprawdzić jak bardzo się rozpisuję :)

  9. Tak, osobiście (jako że jestem z natury trochę przekorny :) lubię pisać króciutkie pozwy. Na przykład ten z tego weksla – napisany co prawda na formularzu urzędowym i składający się siłą rzeczy z 4 stron – w części uzasadnieniowej składa się z dwóch zdań:

    Powód – Lech Malinowski – jest posiadaczem dwóch weksli wystawionych przez pozwaną spółkę. Weksle te nie zostały wykupione w terminie płatności.

  10. Jak się okazało już dostałem sporo nakazówek. Kilka spraw na początku przenieśli do upominawczego i zwykłego co mnie przestraszyło.

    Tak, też jestem za oszczędzaniem papieru i tonera. Jak prawniczka przygotowała mi uzasadnienie to 1 pozew robiłem 30 minut (tylko wstawianie dat w uzasadnieniu wg schematu i kserowanie dokumentów)
    Obecnie po modyfikacjach trwa to 3 minuty ;)

  11. zdarza się, że w wydanym nakazie zapłaty (choć nie ma takiego wymogu) jest umieszczona informacja, że został od wydany na podstawie weksla. Nie jest to istotne z praktycznego punktu widzenia

    Ojej. Tylu wypowiadających się, a nikt nie zwrócił uwagę na błąd w tej wypowiedzi?
    Oczywiśćie, że to istotne z praktycznego punktu widzenia, w końcu każdy nakaz nakazowy (nie tylko z weksla) jest od chwili wydania tytułem zabezpieczenia, ale tylko niektóre (w tym z weksla) stają się wykonalne po upływie terminu na wniesienie zarzutów i mogą zostać opatrzone klauzulą wykonalności…

  12. @bartoszcze – już kiedyś chyba była dyskusja na ten temat. Nakaz wydany na podstawie weksla jest nakazem wydanym na podstawie weksla, ponieważ jest nakazem wydanym na podstawie weksla, a nie dlatego, że zawiera w tytule informację, że jest nakazem wydanym na podstawie weksla ;) Ergo: nie ma przeszkód, aby natychmiastową wykonalność nałożyć na nakaz wydany na podstawie weksla, który nie zawiera w sobie informacji, że jest wydany na podstawie weksla. Zresztą (a’propos dyskusji o zawartości ogłoszenia o umorzeniu weksla) przepisy nie nakazują, aby nakaz wydany na podstawie weksla posiadał informację, że jest nakazem wydanym na podstawie weksla :)

  13. A jaki przepis nakazuje zamieszczenie w nakazie zapłaty adnotacji, że został wydany w postępowaniu nakazowym? ;)

  14. Sytuacja trochę inna. O tym, że jest to nakaz zapłaty, i że wydany w nakazowym lub w upominawczym, wynika z jego treści. Natomiast to, że jest to nakaz wydany na podstawie weksla wynika z akt sprawy. I tak to jest w praktyce, jeszcze nie spotkałem się z odmową nadania klauzuli jako natychmiast wykonalnej z tego powodu, że w treści nakazu nie było wskazane, że był wydany na postawie weksla.

  15. Tyle że z formalnego punktu widzenia „nie ma podstaw” do zamieszczenia _w_treści_ nakazu zapłaty informacji, że został wydany w postępowaniu nakazowym, bo nie przewidują tego ani przepisy o postępowaniu nakazowym, ani o treści orzeczeń, ani wreszcie regulamin urzędowania sądów. De facto dopiero z pouczenia wynikałoby, jaki w jakim trybie nakaz został wydany :)

  16. Niemniej jednak zwyczaj jest, że taką informację się zamieszcza (choćby dlatego, że jest to informacja potrzebna organom innym niż sąd, np.komornikowi), jednocześnie zwyczajem jest, że brak informacji o wekslowej podstawie nie powoduje, że nakaz nie jest uznawany za wydany na podstawie weksla (bo o klauzuli i tak decyduje ten sam sąd, który sprawę zna). Dyskusja ciekawa tylko z teoretycznego punktu widzenia, bez większego przełożenia na praktykę.

Speak Your Mind

*