Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Nabywanie weksla zupełnego oraz in blanco

W jednym z komentarzy czytelniczka (o ile dobrze pamiętam płeć) pytała się o różnicę pomiędzy artykułem 10 i 17 naszej kochanej ustawy prawo wekslowe. Obiecałem tym się zająć szerzej, potem kolejny czytelnik w prywatnych wiadomościach przypominał mi o tym, stąd też przyszedł już odpowiedni moment na zajęcie się tym zagadnieniem, w którym chciałbym przede wszystkim zwrócić uwagę na praktyczne aspekty niwelowania skutków zarzutów opartych na tych artykułach.

Na początek cytaty, bo bez tego daleko nie zajedziemy:

Art. 10
Jeżeli weksel, niezupełny w chwili wystawienia, uzupełniony został niezgodnie z zawartym porozumieniem, nie można wobec posiadacza zasłaniać się zarzutem, że nie zastosowano się do tego porozumienia, chyba że posiadacz nabył weksel w złej wierze albo przy nabyciu dopuścił się rażącego niedbalstwa.

Art. 17
Osoby, przeciw którym dochodzi się praw z weksla, nie mogą wobec posiadacza zasłaniać się zarzutami, opartymi na swych stosunkach osobistych z wystawcą lub z posiadaczami poprzednimi, chyba że posiadacz, nabywając weksel, działał świadomie na szkodę dłużnika.

Wczytując się w powyższe przepisy i wyłuskując z nich to, co najważniejsze, dochodzimy do wniosku, że dotyczą one dwóch różnych sytuacji. Artykuł 10 opisuje możliwość zarzutów wystawcy weksla in blanco w przedmiocie zasadności jego uzupełnienia, które mogą być podnoszone w przypadku gdy nabywca nabył weksel w złej wierze lub dopuścił się rażącego niedbalstwa przy nabyciu weksla.

Z kolei artykuł 17 reguluje zarzuty, które może mieć wystawca weksla zupełnego, do podniesienia których wobec nabywcy weksla wymagana jest wiedza nabywcy o zarzutach w momencie jego nabywania.

Z powyższego można wyciągnąć wnioski mające praktyczne znaczenie przy pisaniu zarzutów, a zwłaszcza przy ich obalaniu.

Po pierwsze – jeśli weksel został wystawiony jako weksel zupełny, rażące niedbalstwo nabywcy nie ma żadnego znaczenia. Indosatariusz może rażąco zaniedbać się jak małe dziecko, a jeśli tylko w momencie nabywania weksla nie wiedział o zarzutach, nie może wzruszyć to jego legitymacji. Możliwość powoływania się bowiem na rażące niedbalstwo jest możliwa tylko w przypadku weksli in blanco w momencie wystawienia i dotyczyć tylko zarzutów związanych z zasadnością wypełnienia w relacji do umowy wekslowej (w prawie wekslowym nazywanej „porozumieniem”). Oczywiście ciężar dowodu, że weksel był wekslem in blanco spoczywa na pozwanym.

Tym samym może się okazać, że zostanie udowodnione rażące niedbalstwo nabywcy weksla, będzie to jednak bez znaczenia z uwagi na fakt, że mieliśmy do czynienia z zarzutami innymi niż sposób wypełnienia weksla przez remitenta – na przykład możemy mieć do czynienia z wekslem mającym charakter weksla kaucyjnego, ale wystawionego w formie zupełnej.

Sprawą częściowo wspólną dla weksli in blanco w momencie wystawienia, jak i dla weksli zupełnych, jest zatem świadomość nabywcy o zarzutach, która w przypadku weksla in blanco została opisana jako nabycie weksla w złej wierze, a w przypadku weksli zupełnych świadome działanie na szkodę dłużnika.

Jak widać są to dwa różne terminy, choć w praktyce przypisuje się im podobne znaczenie. Opierając się na literaturze, pokusiłem się o zdefiniowanie obydwu, i tak nabyciem weksla w złej wierze jest wiedza o niezgodnym z umową wypełnieniu weksla in blanco, a mimo to nabycie go. Z kolei świadome działanie na szkodę dłużnika dotyczy zarzutu innego niż sposób wypełnienia weksla in blanco i polega na tym, że wierzyciel w chwili nabywania weksla wie o istniejącym zarzucie, jest przekonany o jego zasadności i fakcie, że będzie on nadal istniał w terminie płatności weksla, oraz ma świadomość tego, że nabywając weksel pozbawia wystawcę prawa do jego podnoszenia, przez co wystawca poniesie szkodę.

Przechodząc zatem do spraw realnych – jeśli mamy do czynienia z wekslem zupełnym w momencie jego wystawienia, a przynajmniej jeśli mamy do czynienia z zarzutami innymi niż wypełnienie weksla niezgodnie z zawartym porozumieniem, wykazywanie rażącego niedbalstwa przy nabywaniu weksla jest bezcelowe, ponieważ nie świadczy ono o braku zobowiązania wobec indosatariusza. Nie zawsze jest zatem tak, że mozolne udowodnienie przez pełnomocnika pozwanego rażącego niedbalstwa może mieć jakikolwiek wpływ na sprawę.

Z powyższych wywodów można również wyciągnąć kilka innych, pomniejszych wniosków, pozostawiam to już do rozważenia w konkretnych sprawach pełnomocnikom i ich stronom.

Komentarze

  1. Anna skomentował:

    mam pytanie odnośnie zbycia weksla in blanco zabezpieczającego roszczenie z umowy pożyczki, gdzie pożyczkodawcą była spółka z o.o. w drodze podziału spółki z o.o. została wydzielona nowa spółka z o.o., na którą przeszło roszczenie z umowy pożyczki (sukcesja uniwersalna). czy w tej sytuacji prawa z weksla przeszły na podstawie podziału, czy konieczne będzie osobne zbycie weksla przez indos? czy w indosie powinien być podpis osoby uprawnionej do reprezentowania spółki zbywającej i osoby uprawnionej do reprezentowania spółki nabywającej?

  2. W tego typu sytuacjach przy podziale sugeruję zawsze dokonywanie indosu weksla; z przejściem roszczenia z weksla in blanco w momencie podziału jest taka wątpliwość, że w momencie podziału to roszczenie nie istniało (co innego, gdyby zabezpieczający weksel był wekslem zupełnym i był ujęty w planie podziału). Na indosie znajduje się tylko podpis zbywcy.

  3. Anna skomentował:

    Rozumiem. Czytałam, że umieszczanie daty w indosie nie jest konieczne dla jego ważności. zastanawiam się, czy jest sens ją zamieszczać. i czy wtedy ewentualnie powinna to być data podziału spółki czy może być też późniejsza.

  4. Nie trzeba podawać daty, ale jeśli już, to z datą wówczas, kiedy spółka-zbywca jeszcze istniała, bo obecnie już jej przecież nie ma.

  5. Anna skomentował:

    podział nastąpił przez wydzielenie, a więc istnieją obie spółki. data powstania spółki przez wydzielenie to data wpisu nowopowstałej spółki do KRS. zatem, jeśli dobrze rozumiem, ewentualna data poprawna, to data wpisu nowej spółki do KRS.

  6. Tak, byleby oba podmioty istniały w dacie indosu.

Napisz komentarz

*