Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Podstawowe informacje o obiektywnych zarzutach wekslowych – mój artykuł w Gazecie Prawnej

W dzisiejszym wydaniu (dostęp płatny) zamieszczono mój 6-tysiącoznakowy artykuł z podstawowymi informacjami na temat obiektywnych zarzutów do roszczenia wekslowego.

Zarzutem obiektywnym jest zarzut, który dłużnik może przedstawić każdemu posiadaczowi weksla – na przykład zarzut formalnego błędu w treści weksla, sfałszowanego podpisu, braku zdolności do zaciągnięcia zobowiązania wekslowego, nieprawidłowego umocowania pełnomocnika, czy przedawnienia.

Jak Bóg da, będę w przyszłości pisał o zarzutach subiektywnych, i co jeszcze ciekawsze i ważne w realnych sporach wekslowych – kiedy zarzuty takie można podnosić wobec indosatariuszy. Zapraszam do lektury :)

Poniżej fragment wstępu:

Na pierwszy rzut oka wygląd zatem, że nie powinno dochodzić do sytuacji, kiedy wystawca odmawia dokonania zapłaty (pomimo posiadania na nią środków) i odmowę tę chciałby usankcjonować w wytoczonym wobec niego postępowaniu sądowym. Skoro bowiem weksel jest bezwarunkowym przyrzeczeniem zapłaty, a pod nim znajduje się podpis wystawcy, to w świetle teorii roszczenie jest po prostu bezwarunkowo należne.

Jednak ponieważ sprawy wekslowe dotyczą zawsze pieniędzy, czyli sprawy poważnej i budzącej dużo emocji, to i spory o zapłatę weksla często należą do ciekawych, również dla stron nie zaangażowanych w proces. Tutaj sprawdza się zasada, że praktyka jest od teorii o wiele ciekawsza.

Komentarze

  1. Marcin Snarski skomentował:

    Czekam na pierwszy komentarz nt. „6-tysiącoznakowy” i filozofowanie o polskim :)

  2. @Marcin: pierwotnie napisałem 6-tysięcznoznakowy. Ale coś mi nie pasowało. Przed publikacją zmieniłem na 6-tysiącoznakowy. Ale teraz znów mi się nie podoba. Jak jakiś polonista napisze komentarz i odpowiednio to umotywuje, obiecuję się zastosować :)

  3. Michał skomentował:

    Może tak: „…zamieszczono mój artykuł zawierający 6 tysięcy znaków”?
    Z drugiej strony, jakie to ma znaczenie ile artykuł ma znaków, ważne, żeby merytorycznie był dobry. A zapewne jest :)

  4. Marcin Snarski skomentował:

    Nie zdziwiłbym się, gdyby wg najnowszych zaleceń językoznawców ŻADNA wersja nie była już dobra :)
    A tak poważniej, chyba wersja podobna do wersji Michała jest najbezpieczniejsza. Bo przecież sześciotysięcznoznakowy może i by było poprawne, ale dobrze nie wygląda. Obcy język polski, haha. Dobrze, że na wekslach nie ma potrzeby stosować takich form. Chociaż może by były z tego jakieś nowe zarzuty… :)

  5. @Marcin – na okoliczność błędów w wekslu jesteśmy „kryci”:

    Nie można zatem uznawać weksla za nieważny z powodu błędów ortograficznych lub gramatycznych lub z powodu użycia niewłaściwego wyrazu lub niewłaściwej formy gramatycznej, jeżeli całość tekstu weksla nie pozostawia wątpliwości, że jest on zgodnym z przepisami prawa wekslowego i zwyczajami w obrocie wekslowym zobowiązaniem wekslowym.” (orzeczenie SN z dnia 28 czerwca 1935 r., C III 231/34, PPH 1936)

    :)

  6. Marcin Snarski skomentował:

    To byłby zapewne niezły przyczynek do dyskusji – czy powyższe orzeczenie z ’35 r. nie zostałoby zrewidowane przez ten sam skład po zetknięciu się z współczesnymi „dziećmi neostrady” i ich ortografią (chociaż z drugiej strony jest ówczesny wysoki poziom analfabetów w kraju)? :)
    Niestety także u siebie na uczelni widziałem niezłe kwiatki w emailach itd. – przewiduję, że za parę lat list typu „dafaj piniundze!!111” będzie mógł pochodzić równie dobrze z gimnazjum jak i z nowopowstałej kan(t)celarii :)))

  7. JG skomentował:

    Najlepsza sprawa sądowa o której słyszałem, a dotycząca zarzutu obiektywnego, to była jakaś przedwojenna z weksla trasowanego, gdzie akceptant podnosił, że weksel nie zawiera bezwarunkowego polecenia zapłaty.
    Trasatem był jakiś szlachcic (wystawcą osoba o niższym statusie społecznym) i napisane tam ponoć było mniej więcej coś takiego:
    „Zechce Jaśnie Wielmożny Pan Hrabia zapłacić (…)”
    Sąd ponoć uznał, że formuła ta spełnia wymagania art. 1 pr. weksl., a forma li jedynie grzecznościowa :)

  8. @JG: Czy to o szlachcica, czy o nieszlachcica chodziło, tego nie wiem, ale faktem jest, że forma grzecznościowa polecenia zapłaty w wekslu trasowanym jest dopuszczalna :)

    Polecenie w wekslu nie zawiera żadnych warunków lub zastrzeżeń. Jeżeli pozwany ma na myśli, że wystawca wekslu użył zwrotu grzeczniejszego, niż pospolicie polecenia „niech Pan zapłaci” lub „zapłaci Pan”, to należy zaznaczyć, że ustawa nie zabrania używania przyjętej w życiu potocznem w stosunkach między ludźmi formy grzecznościowej: „zechce Pan zapłacić”, nie oznacza nic innego jak „polecam Panu zapłacić”.
    S.N.C. III 46/33 z dnia 3.XI.1933-19.I.1934 Zb. 1934, 359

  9. Marek skomentował:

    Czy jesli sąd wydał nakaz zapłaty z weksla i nastapila splata przez komornika ( komornik wyegzekwował naleznosc) to mam obowiązek zwrotu weksla? W umowie było, że po wywiazaniu sie z zobowiazan finansowych mam obowiązek zwrocic weksel.

  10. @Marek – nie, ponieważ nie masz już weksla, prawda? Weksel pozostanie w sądzie po wsze czasy.

  11. JG skomentował:

    Lech – odnośnie tego pozostania weksla w sądzie po wsze czasy, to jest bardzo ciekawy temat (nadający się na artykulik nawet) zupełnego w mojej ocenie niedopasowania przepisów rozporządzenia Regulamin urzędowania sądów powszechnych (w zakresie przepisów traktujących o „sądowym obiegu weksla”) do przepisów materialnoprawnych prawa wekslowego. Od dawna już się zbieram, żeby coś takiego popełnić :)

  12. Jedną (nie chce mi się teraz myśleć, czy jedyną) z niedogodności pozostawania weksla w sądzie jest utrudniona możliwość pozwania z innego powództwa pozostałych, wcześniej nie pozwanych dłużników wekslowych (np. poręczycieli). Analogicznie jeśli posiadacz pozywa indosanta i wystawcę, i indosant spłaca, to powództwo wobec wystawcy wytacza on już nie mając weksla w ręku.

    Rozumiem, że postulujesz, że po prawomocnym zakończeniu sporu weksel miałby być zwrócony powodowi wraz z odpowiednią adnotacją o wydaniu wobec określonych osób nakazów zapłaty?

  13. JG skomentował:

    Dokładnie tego rodzaju niedogodności mam na myśli.

    Nad postulatami musiałbym się chwilę zastanowić, ale generalnie tak jak piszesz. W którymś przedwojennym komentarzu wyczytałem, „oczywistą myśl” autora , że nawet nakaz zapłaty może być umieszczony na wekslu, jeśli dokument na to pozwala, ergo czemuż by nie wzmianka o nakazie i jego prawomocności?

    Generalnie moja teza jest taka, że przepisy proceduralne rozporządzenia ograniczają wykonywanie uprawnień materialnoprawnych związanych z tym papierem wartościowym przewidzianych w akcie prawnym wyższego rzędu.

  14. Faktycznie, opinia iż „nakaz zapłaty może się znajdować na samym wekslu” pojawia się tu i tam, jest ona jednak zupełnie niepraktyczna, mając na uwadze fakt, że na wekslu pustego miejsca jest niewiele, a nakaz zapłaty jednak trochę miejsca potrzebuje i w momencie wydania, i potem w momencie prowadzenia licznych egzekucyj.

    Pomijając tylko sytuację umieszczania n.z. na wekslu, w innych przypadkach nie widzę zalet zwracania weksla… właśnie – komu? Powodowi? A co to da temu hipotetycznemu indosanatowi, jak i tak zostanie zwindykowany z nakazu zapłaty, a weksla nie uwidzi ani w sądzie, ani nie dostanie go od wierzyciela? To stawiałoby go nawet w jeszcze gorszej sytuacji.

    Musisz to dokładnie przemyśleć, w razie czego mogę oddać Ci chwilowo swoje łamy na Remitencie ;)

  15. JG skomentował:

    W takim razie ostatni akapit Twojego ostatniego posta traktuję jako przyrzeczenie publiczne umożliwienia publikacji i jak uda mi się w końcu temat „rozpracować”, to się zgłoszę :)

    Wracając do posta Marka – w opisywanych wyżej realiach, niezwracając weksla, który pozostaje w sądzie po zakończonej sprawie, nie można Ci zarzucić niewywiązania się z zobowiązania.

Napisz komentarz

*