Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Pozew z weksla za 3,69zł

W dzisiejszej Gazecie Prawnej w dodatku Firma i Prawo (dostęp płatny za 3,69zł :) ) ukazał się mój artykuł z poradami dotyczącymi sporządzania pozwu z weksla pt. „Posiadacz prawidłowo wypełnionego weksla ma ustawowe przywileje w postępowaniu sądowym”.

Oprócz samego wzoru pozwu (w postępowaniu zwykłym, czyli nieuproszczonym), znajdziecie tam kilka praktycznych rad dla wierzycieli stojących przed problemem niezapłaconego weksla.

I tak:

Chęć sprzedaży weksla

Zazwyczaj po uświadomieniu sobie, że dłużnik nie zechce zapłacić wierzytelności dobrowolnie, pierwszym pomysłem przedsiębiorcy jest sprzedaż weksla. To oczywiście zrozumiałe. Z jednej strony wierzycielowi wydaje się to najszybszą drogą na pozbycie się problemu, z drugiej słyszał on nieraz o tym, że weksel można sprzedać, oraz o obiegowej funkcji weksla.

W praktyce terminy te dotyczą sytuacji odmiennej niż ta, do której chce doprowadzić wierzyciel. Obiegowa funkcja weksla przejawia się w tym, że dokument można łatwo indosować, czyli przekazać na rzecz innej osoby lub podmiotu, polega zaś na tym, iż wraz ze zbyciem wierzytelności zbywca tak samo jak wystawca jest odpowiedzialny za zapłatę weksla (por. „Obrót wekslami wymaga pewnej wiedzy i wprawy”, FiP z 4 czerwca). Jest to pożądana sytuacja w normalnym obrocie weksla, odbywającym się na długo przed upływem terminu jego płatności, kiedy to przedsiębiorca chcący zapłacić za transakcję wekslem zamiast wystawiać nowy dokument, z którego odpowiadałby przed wierzycielem tylko on sam, zbywa weksle, których nie jest wystawcą, a otrzymał je od swoich dłużników. Ponieważ jednak sprzedaż niezapłaconej wierzytelności odbywa się zawsze znacznie poniżej jej nominału, wierzyciel zbywając weksel, koniecznie musi wyłączyć swoją odpowiedzialność za zapłatę. Odbywa się to przez dokonanie indosu z odpowiednią klauzulą („bez obliga”) albo przez zbycie weksla na drodze cesji wierzytelności.

Strony firm windykacyjnych są pełne reklam, według których przedsiębiorstwa te skupują wierzytelności. Jednak w praktyce takie transakcje zachodzą na rynku stosunkowo rzadko.

O możliwości poszukania „dłużnika dłużnika”:

Wyjątkiem [kiedy pomysł sprzedaży wierzytelności ma więcej sensu – przyp. LM] jest sytuacja, gdy wierzyciel znajdzie podmiot będący dłużnikiem jego dłużnika. Wierzyciel nie może bowiem odmówić przyjęcia zapłaty wierzytelności wystawionym przez siebie wekslem. Oznacza to, że dłużnicy dłużnika przedsiębiorcy chętnie kupią weksle wystawione przez ich wierzyciela nawet za cenę niewiele odbiegającą od nominału i wykorzystają je do spłaty swojego zobowiązania. Warto zatem rozejrzeć się w sieci powiązań między firmami i sprawdzić, czy nie istnieją podmioty, które chętnie oszczędzą część gotówki potrzebnej do spłaty swoich długów istniejących wobec wystawcy posiadanego przez przedsiębiorcę weksla.

Czy warto brać prawnika do pozwu z weksla?

Pozew z weksla jest jednym z prostszych i wiele osób radzi sobie z tym zagadnieniem bez pomocy kancelarii prawnej. Mając poprawnie wypełniony weksel, trudno na etapie pozywania zrobić błąd, który wykluczałby otrzymanie nakazu zapłaty. Z drugiej strony, jak wynika z moich obserwacji, osobom niebędącym prawnikami, tworzącym pozew po raz pierwszy w życiu, zdarzają się błędy, które mogą istotnie przedłużyć całe postępowanie. I to mimo wspomagania się dobrymi informacjami. Najczęściej dotyczy to nieprawidłowego okresu naliczania odsetek, zdarzają się też drobne błędy w wypełnianiu urzędowego formularza pozwu (co prawda do skorygowania na dalszym etapie postępowania).

Do ostatniego cytatu należy dodać, że sprawy wekslowe nie zawsze kończą się nakazem zapłaty. W przypadku gdy o pomoc prawnika udamy się dopiero po wniesieniu przez pozwanego zarzutów, koszt prowadzenia sprawy będzie zazwyczaj wyższy, niż byśmy poprosili go o pomoc w początkowym etapie pozywania, kiedy fakt wniesienia zarzutów nie byłby znany.

Komentarze

  1. Anegdotycznie: w zarzutach od nakazu z weksla (uzupełnionego, co mniej więcej wynika z pozwu, choć nie wprost) adwokat stawia m.in. zarzut „powód nie dołączył do pozwu weksla in blanco na mocy którego miało rzekomo powstać zobowiązanie wekslowe po stronie pozwanego”.

  2. Uważaj, nie takie anegdotyczne zarzuty „przechodziły” :)

  3. O kurde, fajna ta anegdotka :) Poprawia humor :) Tzw. abstrakcja. Może niektórzy mają taką postawę procesową, że jak już się czepiają formalności, to na maxa :) Nigdy nie wiadomo co chwyci :) A może nawet przeciwnik procesowy się takim zarzutem przerazi, zreflektuje się i z nagle cofnie pozew :)

    A jeśli chodzi o pozwy w sprawach wekslowych, to rzeczywiście są zazwyczaj proste, ale dla prawników (i to też nie wszystkich). Dla przeciętnego zjadacza chleba to „haczyków” nawet w takim prostym pozwie znajdzie się co niemiara :) Nawet gotowe wzory trzeba najczęściej przerabiać. Zawsze więc jest okazja żeby coś sknocić.
    Ja to bym właśnie doradzał wierzycielom wekslowym skorzystanie z pomocy prawnika. Często np. na etapie wypełniania weksla in blanco zdarzy się jakiś błąd, i potem najlepsze wzory pozwu nie pomogą :) Poza tym nakaz zapłaty prawie pewny, szybka egzekucja, możliwość odzyskania poniesionych kosztów na prawnika. Z wekslem więc tylko do prawnika, nawet częściej niż z innymi sprawami.

  4. @Marku – zgadzam się z tym, że prawnik jest dobrym pomysłem. Z jednym wyjątkiem – jak mamy weksel na jakąś śmieszną sumę typu 200zł, to nie ma rady i musimy sami z tym walczyć, ewentualne czytać Remitenta, w końcu ewentualna strata nieduża :)

  5. @Marek:

    A może nawet przeciwnik procesowy się takim zarzutem przerazi,

    Powód może być bardziej prozaiczny – klient zapłacił za zarzuty i JAKIEŚ trzeba było wymyślić :)

  6. @Lech:

    „Powód może być bardziej prozaiczny – klient zapłacił za zarzuty i JAKIEŚ trzeba było wymyślić :)”

    No tak, swego rodzaju „kreowanie rzeczywistości” :)

    A z tym wekslem na 200 zł to oczywiście. Potencjalnych dłużników dłużnika wekslowego jest wielu, więc lepiej ich poszukać i spróbować im przehandlować im taki weksel :) Wtedy wiedza i świadomość wekslowa szła by szybciej pod strzechy :)

Napisz komentarz

*