Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Bydgoski weksel na 26 milionów? Czyli jak spieprzyć sprawę.

W ciągu ostatnich dni prasę obiegła wiadomość, że Leśny Park Kultury w Bydgoszczy wystawił weksel in blanco, który obecnie może być uzupełniony na sumę 26 milionów złotych.

Nie wnikając w fakt, czy wypełnienie weksla jest, czy nie jest uzasadnione, warto przyjrzeć się samej treści weksla. Tak się szczęśliwie złożyło, że na stronie bydgoszcz.gazeta.pl zostało umieszczone zdjęcie (kadr z materiału TVP) owego weksla. Oto on:

Jak widać, data płatności została w tym wekslu określona „Do dnia…”. Jest to klasyczny, książkowy przykład złego weksla. Data płatności nie może być określona w ten sposób. Musi być jednoznaczna. „Dnia…”. Określenie „do dnia…” jest uznawane za umieszczenie wielu terminów płatności weksla i oznacza jego unieważnienie.

To, co wyżej widzimy, nie jest zatem wekslem.
Co nie znaczy, że remitent nie dojdzie roszczenia na podstawie pozawekslowej umowy.
Widać jednak, że w tym przypadku prawnicy wystawcy przechytrzyli prawników remitenta i wcisnęli im nieważny weksel.
Na drugi raz zapraszam na nasze forum, elementarne błędy wskazujemy bezpłatnie :)

Komentarze

  1. Ja jestem tylko ciekawa czy koledzy prawnicy (w sumie to prawie zza miedzy) Leśnego Parku Kultury byli świadomi, że weksel ma błąd czy zrobili to celowo :)

  2. A to feler westchnął …. „Prawnik” ;). Komuś jednak nie będzie do śmiechu. W końcu nie chodzi przecież o miedziaki.

  3. Nie jest to „książkowy przykład złego weksla”. Choćby w komentarzu do Prawa wekslowego autorstwa dr J. Jastrzębskiego i M. Kalińskiego czytamy:

    „Termin ten [płatności weksla – DB] nie mógł być zdaniem części doktryny oznaczony jako dies ad quem (np. „do 5 lipca 2008 r.”; A. Doliński, Polskie…, s. 235; Komosa, Opalski 1997, s. 82; Glasner, Thaler 1997, s. 103), ale orzecznictwo przyjmuje — moim zdaniem trafnie — że terminem płatności jest wówczas ostatni dzień (wyrok SN z 13 lutego 2003 r., III CKN 567/01, LexPolonica nr 379461; wyrok SA w Katowicach z 5 września 1995 r., I ACr 384/95, niepubl., za K. Piasecki, Prawo…, s. 145; A. Szpunar, M. Kaliński, Komentarz…, s. 164; Rosenbluth 1936,1.1, s. 404; Czarnecki, Bagińska 2005, s. 375)”.

    Zarówno zatem orzecznictwo jak i część doktryny akceptuje takie oznaczenie terminu płatności wekslu.

    W powołanym wyżej wyroku Sąd Najwyższy stwierdził:

    „Nie jest natomiast uzasadniony zarzut niewłaściwej wykładni art. 33 prawa wekslowego. Nawet jeżeli przyjąć, że tłumaczenie zwrotu w języku angielskim „to 5 may 1998 r.” oznacza płatność do dnia 5 maja 1998 r., to brak podstaw dla uznania tak oznaczonej daty, za sprzeczną z przepisem art. 33 prawa wekslowego. Stwierdzenie „do oznaczonego dnia” należy bowiem rozumieć jako oznaczenie płatności w dniu 5 maja 1998 r. Jak wynika z art. 40 prawa wekslowego posiadacz weksla nie ma obowiązku przyjmowania zapłaty przed terminem płatności. Wobec tego oznaczenie płatności weksla w ten sposób, że ma on być zapłacony do określonego dnia można rozumieć jedynie tak, że weksel ma być płatny w tym właśnie dniu. Jednoznaczne sformułowanie art. 33 i 40 prawa wekslowego wyklucza bowiem inną interpretację takiego zapisu wekslowego, w którym wskazano przecież datę płatności, tyle że nie do końca precyzyjnie. Nie jest to jednak uchybienie, które w świetle przepisów prawa wekslowego nie daje się zinterpretować jednoznacznie, tym samym zaś nie powinno prowadzić do uznania weksla, z tak oznaczoną datą płatności, za nieważny.”

    Pozdrawiam
    dr Dariusz Bucior

  4. @ dr Dariusz Bucior

    Ten pogląd podziela także Adam Szpunar: „Najczęściej spotykanym w praktyce terminem jest płatność weksla w oznaczonym dniu. Weksle takie muszą podawać dzień kalendarzowy. Trzeba zaznaczyć, że dzień, miesiąc i rok można oznaczać także cyframi lub powszechnie przyjętymi skrótami. Nie jest tu uzasadniony zbędny formalizm, którego czasem żąda się przy ocenie ważności weksli. Jeżeli nie został podany rok, powinno się przyjąć, że weksel jest płatny w roku wystawienia. W rachubę może wchodzić płatność w następnym roku, jeżeli podany miesiąc już minął. Ważny jest weksel z oznaczeniem „płatny do dnia”, ponieważ termin płatności został w nim podany.” (A. Szpunar w: Komentarz do prawa wekslowego i czekowego; Warszawa 2001 Wydawnictwo Prawnicze (wydanie III) ss. 451).

  5. Witam, dziękuję za ciekawe argumenty.

    Już sam fakt, że doktryna ma niejednoznaczne zdanie na temat takiego określenia terminu płatności weksla, oznacza, że lepiej takiego terminu nie stosować.

    I. Heropolitańska „Nie będzie mógł być traktowany jako płatny w oznaczonym dniu weksel, w którym termin płatności oznaczono np. „do 18 marca 1996” lub „od 1 lutego 1996 do 18 marca 1996” […]

    [właśnie – w myśl wspomnianego orzeczenia SN, czy data płatności od… do… jest wg Państwa prawidłowa?]

    […] cd. nawet jeśli 1 lutego jest dniem wystawienia weksla. W obu przypadkach takie określenie terminu płatności powoduje, iż weksel może być przedstawiony do zapłaty w pewnym oznaczonym na wekslu okresie. W pierwszym przypadku od dnia wystawienia weksla do dnia wskazanego na wekslu, a w drugim od dnia wskazanego na wekslu. Natomiast data wskazania na wekslu nie nie jest jedynym dniem, w którym weksel może być przedstawiony do zapłaty, ale ostatnim dniem. Ponieważ prawo wekslowe nie wymienia w art. 33 ust. 1 terminu płatności „do dnia…” oraz „od dnia… do dnia…” należy uznać na podstawie art. 33 ust. 2 pw. weksel z takimi terminami płatności za nieważny”.

    Stosując konsekwentnie tok rozumowania SN, niebezpiecznie zbliżamy się do uznania terminów płatności „od… do…”, „pomiędzy … a ….”, „pomiędzy dniem wystawienia a 1 marca 2011”, czy nawet „w grudniu 2011r.” (z przyjemnością poznam Państwa opinie na temat takich terminów płatności)

    Z pewnością ja weksla płatnego „do” bym nie wystawił, ani bym od kontrahenta nie przyjął. Świadome stosowanie takiego weksla jest już raczej trochę ryzykowne.

    Panie Dariuszu, nie mając w tej chwili dostępu do pełnej treści III CKN 567/01, proszę o informację – czy sąd wówczas rozważał faktycznie treść weksla płatnego „do dnia…”, czy też angielską treść ze słowami „to 5 may…”, bo jednak rozważania „czy można weksel ‚to 5 may’ uznać za płatny ‚Dnia…’ w języku polskim trochę różnią się od rozważań ‚czy do dnia… to płatność w konkretnym dniu’.

  6. Sąd Najwyższy wyraźnie odniósł się właśnie do takiego wariantu (= weksel płatny „do dnia…”) uznając, że tak sformułowaną klauzulę można interpretować jako oznaczenie terminu płatności wekslu „w oznaczonym dniu” (w rozumieniu art. 33 Prawa wekslowego) – wynika to z zacytowanego przeze mnie fragmentu uzasadnienia.

    Cały problem sprowadza się bowiem do odpowiedzi na pytanie, czy takie opisanie terminu płatności może być interpretowane – zgodnie z art. 65 KC – jako oznaczenie terminu płatności w oznaczonym dniu. W mojej ocenie reguły interpretacyjne oświadczeń woli z art. 65 KC, w szczególności nakaz przyjmowania „rozsądnego” wyniku interpretacyjnego, pozwalają na przyjęcie, że w istocie stronom chodziło o termin w oznaczonym dniu (tj. w dniu przypadającym na koniec okresu). Nie sprzeciwia się temu przyjęta w polskim orzecznictwie i literaturze metoda wykładni weksla, odrzucająca możliwość stosowania reguł tzw. wykładni subiektywnej.

    [na marginesie: także w literaturze niemieckiej reprezentowany jest pogląd, że termin „do dnia…” należy interpretować jako termin „w oznaczonym dniu”, zob. Bülow, WechselG, ScheckG, AGB, 4. Aufl, Heidelberg 2004, s. 195: „Ist der Wechsel bis zu einem bestimmten Tag zu zahlen, handelt es sich nicht um einen nichtigen Fristwechsel, sondern der Wechsel ist dahin auszulegen, dass der angegebene Tag Verfalltag ist” – http://books.google.pl/books?id=uEgtAhzINj4C&pg=PR25&dq=wechselgesetz&hl=pl&ei=JMFWTba-BYjpOcvrxYYF&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CCsQ6AEwAQ#v=onepage&q&f=false%5D

    W innych przypadkach niezbyt precyzyjnego oznaczenia terminu płatności również dopuszcza się stosowanie reguł interpretacyjnych z art. 65 KC. Np. termin płatności „Boże Narodzenie 2011″ interpretuje się jako 25 grudnia 2011”, termin płatności „25 marca” (bez oznaczenia roku) interpretuje się jako 25 marca roku wystawienia weksla, jeżeli data wystawienia weksla jest wcześniejsza niż 25 marca danego roku (niektórzy przyjmują, że jeżeli data wystawienia weksla byłaby późniejsza niż 25 marca, np. 1 kwietnia, to termin płatności w takiej sytuacji przypada 25 marca roku następującego po roku wystawienia weksla).

    Być może w razie oznaczenia terminu płatności według formuły: „od dnia …. do dnia….” art. 65 KC nie pozwoliłby na przyjęcie, że w istocie stronom chodziło o termin „w oznaczonym dniu”.

    Także w przypadku innych klauzul wekslowych dopuszcza się dokonywanie zabiegów interpretacyjnych, np. w odniesieniu do tak kluczowej klauzuli w postaci „bezwarunkowego przyrzeczenia zapłaty” dopuszcza się interpretację, zgodnie z którą słowo „zapłac” (czyli słowo nic nie znaczące w języku polskim) może być interpretowane jako „zapłacę” (czyli wyrażające wolę zaciągnięcia zobowiązania wekslowego) – vide: I CKN 431/97.

    Oczywiście ze względów praktycznych lepiej w ten sposób („do dnia…”) terminu płatności nie oznaczać – ryzyko, że sąd w postępowaniu nakazowym, bez zaznajomienia się z orzecznictwem i literaturą, uzna taki weksel za nieważny, jak najbardziej istnieje.

  7. Jakkolwiek orzeczenie SN nie wiąże formalnie sądów powszechnych, jednakże z pewnością nie jest ono bez wpływu na decyzje sędziów. Z tego powodu faktycznie można uznać, że weksel płatny „do” nie jest tak niepewny jakby się mogło z początku wydawać, choć ja osobiście nadal takich weksli nie będę popierał.

    Przyglądając się opisywanemu tutaj wekslowi zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz – wystawca słusznie podał datę podpisania (wystawienia, wręczenia) weksla, natomiast na blankiecie jest jeszcze miejsce do wpisania daty u góry. Często remitent wpisuje tam datę uzupełnienia weksla, co może skutkować nieważnością zobowiązania wekslowego (dwie daty wystawienia).

    Ciekaw jestem jak się cała sprawa zakończy. Mam nadzieję, że będzie mi dane się o tym dowiedzieć :) Dziękuję za komentarze, Panie Dariuszu, Kubo, oraz Katarzyno :).

  8. Łukasz skomentował:

    Podzielem zdanie Lecha. Należy pamiętac kiedy weksel jest nieważny jeżeli w momencie przedstawienia weksla do zapłaty brak mu chociażby jednego ustawowego elementu wymienionego w prawie wekslowym( Art.101 i art.1 w przypadku tarasowych)
    Należy pamiętac, że każda data jest terminem, nie każdy termin jest datą (Art.1 pkt.4 p.w.) Jak piszę w sojej książce Jan Bednarczyk. „Weksle mogą byc płatne w określonym dniu tzw. datowane, jeśli ten dzień da się jednoznacznie ustalic(” zapłacę za trzy miesiące”) lub jest on wymieniony na wekslu. Mogą byc też weksle okazowe, płatne za okazaniem lub pewien czas po okazaniu. Termin płatności może byc tylko jeden! Weksle płatne w ratach, w różnych terminach są nieważne. Często popełnianym błędem jest określanie terminu ” do danego dnia” co powoduje, że taki weksel ma nieokreśloną liczbę następujących po sobie terminów płatności, CO CZYNI GO NIEWAŻNYM.”

  9. @ Łukasz

    Stawiasz źle problem. Nie chodzi tu o to, czy ważny jest weksel z terminem płatności w postaci szeregu dni (okresu) – nie ma żadnych wątpliwości, że taki weksel jest nieważny, ale o to, czy klauzulę „do dnia…” można interpretować jako wyraz woli stron ustanowienia terminu płatności w ostatnim dniu wskazanego w wekslu okresu. Jak pisałem wyżej, zarówno orzecznictwo jak i znaczna część doktryny taki zabieg interpretacyjny – utrzymujący ważność wekslu – uznaje za dopuszczalny i uzasadniony. Podzielam ten pogląd.

    Jeszcze jeden cytat, tym razem z Prof. P. Machnikowskiego (Prawo wekslowe, Oficyna 2009): „Sporną kwestią jest, czy płatność weksla w oznaczonym dniu powinna być rozumiana ściśle, a zatem czy weksel musi być płatny „w dniu”, a klauzulę płatności „do dnia” należy uznać za wyznaczającą szereg kolejnych terminów płatności, a więc niezgodną z ustawą, co oznaczałoby nieważność weksla. Wydaje się, że pogląd ten stanowi przykład takiego formalizmu, który nie służy ochronie żadnych istotnych wartości. Należy zatem przychylić się do stanowiska odmiennego, które każe uznać weksel płatny „do oznaczonego dnia” za płatny w oznaczonym dniu, ponieważ dopiero w tym dniu powstaje obowiązek zapłaty, którego realizacji można przymusowo dochodzić”.

    I jeszcze jedna uwaga: nie ma czegoś takiego jak weksel „tarasowy”. Powinno być: weksel trasowany. Zwracam na to uwagę, gdyż chyba nie chodzi tutaj o zwykłą literówkę.

  10. Łukasz skomentował:

    „I jeszcze jedna uwaga: nie ma czegoś takiego jak weksel „tarasowy”. Powinno być: weksel trasowany. Zwracam na to uwagę, gdyż chyba nie chodzi tutaj o zwykłą literówkę.”
    Oczywiście ma Pan rację trasowany i wystawca – trasant.

  11. Jodmin skomentował:

    Uchwała SN III CZP 66/95
    „Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora W. Bryndy, po rozpoznaniu wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1995 r. (…) o rozstrzygnięcie następującego zagadnienia prawnego:
    „Czy dopuszczalne jest określenie treści zobowiązania wekslowego w drodze ustalenia woli podmiotów tego zobowiązania (przy odpowiednim stosowaniu art. 65 k.c.), czy też wykładnia weksla winna ograniczyć się wyłącznie do jego tekstu?”
    p o d j ą ł następującą uchwałę:
    Treść zobowiązania wekslowego ustala się na podstawie tekstu weksla.”

  12. @ Joadmin

    Jaki Twoim zdaniem wniosek – dla toczonej wyżej dyskusji – wynika z tej uchwały SN?

  13. Marek skomentował:

    Wola podmiotów tego zobowiązania jest bez znaczenia.

  14. Grzegorz skomentował:

    Dłużnik może postawić zarzut o nieważność weksla. Zawsze to więcej czasu do zapłaty i postępowanie zwykłe.
    JEśli chodzi o „czystość” formy weksla to:
    – w prawie wekslowym nie jest wymagany taki element jak „na kwotę” – jest to pozostałość po blankietach urzędowych. Prawo wekslowe nie wymaga kwoty pisanej słownie i cyframi, wymaga zobowiązania do zapłaty określonej sumy. Tak więc ładnie, pełnym zdaniem piszemy: zapłacę za weksel na zlecenie pana…. kwotę tysiąca złotych..itd.

    Sztuczka z terminem płatności może być następująca:
    Dnia …. zapłacę po okazaniu tego weksla na zlecenie Szanownego Pana… itd.
    Eleganckie zdanie, a po uzupełnieniu daty mamy dwa terminy: w oznaczonym dniu i za okazaniem.
    I weksel nieważny :D

  15. @ Marek

    Zobowiązanie wekslowe, jak każde zobowiązanie umowne, ma swoją podstawę w woli stron zobowiązania. W przypadku zobowiązania wekslowego wola ta znajduje wyraz w treści weksla i powinna być ustalona w drodze wykładni. Wykładnia oświadczeń wekslowych tym jednak m.in. różni się od wykładni „normalnych” oświadczeń woli, że nie stosujemy reguł wykładni subiektywnej. Jeżeli np. treść przeżyć psychicznych (nazwijmy to „wolą wewnętrzną”) różni się od treści weksla rekonstruowanej przy zastosowaniu wykładni obiektywnej, to owa „wola wewnętrzna” nie ma znaczenia – nie ma tu zastosowania zasada „falsa demonstratio non nocet”. Nie zmienia to jednak faktu, że wykładnia treści weksla zmierza do ustalenia woli stron zobowiązania.

    Okoliczność, że wynik wykładni oświadczenia woli odbiega od treści przeżyć psychicznych oświadczającego, nie jest niczym szczególnym – polskie prawo pozwala przypisać podmiotowi prawa treść oświadczenia woli, której sobie nie uświadamiał, jeżeli tylko jego zachowanie tak mogło zostać odczytane przez starannego adresata oświadczenia.

    @ Grzegorz

    W mojej ocenie zwrot „dnia …. zapłacę po okazaniu tego weksla…” nie musi oznaczać, że weksel jest nieważny z powodu podania dwóch terminów płatności. Sformułowanie: „zapłacę po okazaniu” zasadnie może być interpretowane jako potwierdzenie ogólnej zasady, że posiadacz weksla, aby uzyskać zapłatę, musi przedstawić weksel do zapłaty. Nie chodzi tu zatem o wskazanie alternatywnego terminu płatności.

  16. Grzegorz skomentował:

    @Dariusz
    Zarówno w przypadku „do dnia” jak i podanym przeze mnie przykładzie, pojawia się okazja do wniesienia zarzutów od wydanego nakazu zapłaty – z formalnego punktu widzenia weksel ma wady, bo jego elementy są niezbyt poprawne.
    Sędzia rozstrzygnie czy weksel jest ważny czy nie. Jednak względy formalne będą bardziej znaczące gdy weksel będzie indosowany i pozew wniesie indosatariusz. Zobowiązanie wekslowe rzeczywiście nabierze abstrakcyjnego charakteru.
    I tak, jeśli z takimi terminami zapłaty wystawiony zostanie weksel in blanco, to dla wystawcy niedociągnięcia formalne będą być może jedyną linią obrony – zwłaszcza gdy weksel uzupełniono niezgodnie z umową wekslową.
    Natomiast, gdy weksel służy jako zapłata za towar/usługę i jest całkowicie uzupełniony w momencie przekazania remitentowi, to będzie to szansa dla wystawcy na „przeciągnięcie” terminu spłaty zobowiązania wekslowego. A nuż się uda…

  17. @ Grzegorz

    Proszę przeczytać moje wcześniejsze wypowiedzi – właśnie uzasadniam w nich pogląd, że weksel z tak oznaczonym terminem płatności jest prawidłowo wystawionym wekslem. W mojej ocenie zarzuty kwestionujące w takim wypadku ważność weksla nie byłyby uzasadnione, choć oczywiście polski sędzia jest w stanie orzec wszystko.

  18. kRZYSZTOF skomentował:
  19. @kRZYSZTOF, jak już rzucasz linkiem, to i opisz w kilku zdaniach o co chodzi, co by każdy nie musiał przekopywać się przez 500 postów na forum gazety ;)

    Z tego co widzę, chodzi – między innymi – o problem weksli in blanco wystawianych dla niejakiego remitenta Globsoft. Czyli „standard” :)

  20. Radek skomentował:

    Witam!
    Odświeżę trochę temat ;)

    Co zatem zrobić w przypadku gdy ktoś padł „ofiarą” błędnego (?) zapisu „Do dnia…” . Bo czasami to kwestia nie 200 a 200 000 zł…

  21. @Radek, „padł ofiarą” jako dłużnik, cyt jako posiadacz weksla?

  22. Czy to jest normalne, że podpisywane są weksle in blanco? Zwłaszcza w takich „miastowych” przedsiębiorstwach?

  23. @jachu: niestety, jest to „normalne”, choć właściwie powinna obowiązywać zasada, że weksli in blanco „się nie podpisuje” – wówczas nie dochodziłoby do takich „niespodzianek” – http://www.forum.remitent.pl/viewtopic.php?f=12&t=518

    Weksel in blanco to powinien być wyjątek. Dawany tylko w bardzo uzasadnionych przypadkach i bardzo zaufanym osobom. A jak jest, każdy widzi. Podpisywane czyste kartki furkoczą w polskich przedsiębiorstwach aż strach…

    Co ciekawe, nie wynika to z jakiejś szczególnej potrzeby stosowania weksla in blanco, a jedynie z niewiedzy obydwu stron transakcji.

  24. Magda skomentował:

    Jedno małe słówko a cały dokument idzie do kosza ;)

  25. dost skomentował:

    Przypadkowo „wyguglowałem” tę ciekawą dyskusję. Końcowe jej wnioski wydają mi się jednak kwestyjne.
    Aczkolwiek także dla zobowiązania wekslowego zasadnicze znaczenie ma treść oświadczenia woli stron, to jednak wolą tą jest niekoniecznie to, co wystawca i przyjemca weksla sobie wyobrażali i do czego dążyli. Wolą jest to, co faktycznie w wekslu zapisali. Tylko to podlega interpretacji, i to zasadniczo wyłącznie przy użyciu narzędzi językowych, logicznych i „kontekstowych”. Niedopuszczalne jest ustalanie tej woli na podstawie źródeł zewnętrznych, w tym w drodze przesłuchania stron albo na podstawie dowodu z innego dokumentu.
    Odstępstwa od tej reguły dopuszczalne są tylko dla weksla in blanco (sensu largo, tj. uzupełnionego).
    W języku polskim „do” w połączeniu z określeniami czasu oznacza końcowy moment czynności. Zatem w zwrocie „zapłacę do 5 maja”, dzień 5 maja oznacza ostatni dzień, w którym zapłaty można dokonać. Skoro jest to dzień „ostatni”, to, logicznie rozumując, musi byc co najmniej jeszcze „dzień przedostatni”, w którym dłużnik może spełnić swą powinność.
    Prawdą jest, że posiadacz dopiero 5 maja może skutecznie domagać się zapłaty. Ale też prawdą jest, że w „dniu przedostatnim” dłużnik może żądać przyjęcia zapłaty przez wierzyciela. Można więc powiedzieć, że termin poprzedzający dzień ostatni został ustalony na rzecz (korzyść) dłużnika.
    Sąd Najwyższy nie przedstawił przekonującej argumentacji na rzecz redukcji tych terminów do terminu końcowego (5 maja). Zawiodło w szczególności rozumowanie systemowe. Przesłanką wniosku, że wierzyciel może, zgodnie z art 40 pr. w., odmówić przyjęcia zapłaty przed dniem 5 maja, jest uprzednie ustalenie, że dzień 5 maja jest faktycznie jedynym terminem płatności weksla. Nie można kierunku tego rozumowania odwrócić. Zawodne jest twierdzenie, że, skoro – w wypadku ustalenia terminu płatności na dzień 5 maja – wierzyciel ma prawo odmówić przyjęcia zapłaty oferowanej mu wcześniej, to termin zapłaty przypada na dzień 5 maja. Praktyczna nieużyteczność tego argumentu wynika z jego tautologicznej proweniencji. Pewnie dlatego doniosłe potencjalnie stwierdzenie SN nie znalazło odzwierciedlenia w tezie orzeczenia. A wyrok SA w Katowicach w ogóle nie został opublikowany. Panowie Jastrzębski i Kaliński tylko zacytowali pogląd SN, bez przedstawienia pogłębionej argumentacji. Prof. Machnikowski najwyraźniej widzi, że zwrot „w terminie do” oznacza wielość terminów płatności. Uważa jednak, że nie zagraża to żadnym wartosciom i powinno byc tolerowane dla utrzymania w mocy weksla.
    I to jest pogląd zasługujący na dyskusję. Jeśli judykatura rzeczywiście potwierdzi swe odosobnione dotychczas stanowisko, jeśli niebezpieczeństwo sankcji nieważności takiego weksla zniknie, to faktycznie można sie zgodzić na dalsze ograniczenie formalizmu wekslowego.

Napisz komentarz

*