Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Jak może wyglądać ten weksel (zadanie)

Wyobraź sobie, że jesteś adwokatem lub radcą (jeśli nie jesteś ;) ) i przychodzi do ciebie firma z pytaniem o weksel zabezpieczający umowę na 10 milionów zł i chce, abyś taki weksel zredagował według poniższych warunków:

SZCZEGÓŁY UMOWY:

data zawarcia: 2011-05-17

przedmiot umowy: Przedmiotem znaczącej umowy jest weksel wystawiony przez SPV Support 3 spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością Projekt 1 spółkę komandytowo-akcyjną. Wartość nominalna weksla wynosi 10.000.000,00 zł, weksel jest oprocentowany 3% w skali roku płatne przy wykupie weksla (odsetki na wekslu będą liczone wg formuły Act\360), weksel będzie przedstawiony do zaznaczenia wizy nie później niż 30 czerwca 2014 r., zapłata za weksel nastąpi w ciągu 7 dni od okazania.

remitent: IPOPEMA TFI S.A.

miejsce wystawienia i miejsce płatności: Warszawa

Jak może wyglądać ten weksel?

Zanim podam swoją propozycję, to może ktoś byłby chętny mnie ubiec i podać swój przykład? Jeśli masz ochotę się nad tym zastanowić, podaj proponowaną przez siebie treść weksla w komentarzu :)

(w rzeczywistości weksel taki został wystawiony w tej transakcji)

Komentarze

  1. Pawel skomentował:

    Moja propozycja:
    Warszawa, dnia 17 maja 2011 r
    W 7 dni po okazaniu zapłacę za ten weksel własny na zlecenie Ipopema TFI S.A. sumę 10000000 PLN (słownie: dziesięć milionów złotych) z odsetkami oprocentowanie 1/120 % dziennie. Płatne w Warszawie. Przedstawić do zapłaty nie później niż 30 czerwca 2014 r.
    Stempel i podpis osób reprezentujących spółkę komandytową

  2. Lech skomentował:

    > Stempel i podpis osób reprezentujących spółkę komandytowo-AKCYJNĄ

    poza tym wydaje się, że wszystko w porządku :) Ten weksel może wyglądać między innymi właśnie w ten sposób.

    Gratuluję wiedzy i dziękuję za komentarz :)

  3. Pawel skomentował:

    słuszna uwaga. Umknęło mi, że byla to spólka komandytowo-akcyjna.

  4. Pawel skomentował:

    Ciekaw jestem jakie przyjmuje się założenia do rozliczeń odnośnie ilości dni w roku, gdy na wekslu piszemy odsetki p.a. – 365?

  5. Myślę, że 365 dni to domyślna ilość dni w roku w przypadku standardowych odsetek. Ja bym to liczył w ten sposób:

    weksel wystawiony 10 lutego 2005r. i zapłacony 20 lutego 2010r. – od 10 lutego 2005 do 10 lutego 2010 – 5 pełnych lat, bez względu na fakt, że niektóre lata przestępne, plus 10 dni, tj. (X%*suma/365*10) jako dopełnienie do niepełnego roku.

  6. Pawel skomentował:

    fajnie, ze was znalazlem, bo bardzo lubie weksle jako instrument wielorakiego zastosowania, a jakos w praktyce nie wiele osbo go stosuje, a jeszcze wiecej sie go panicznie boi. Na same slowo uciekaja. A mozna by wiele spraw zalatwic duzo szybciej i taniej dzieki wekslowi. Na razie promuje weksle wśród znajomych udzielając im pożyczek (=kupując weksle)

  7. Świetnie, zawsze miło spotkać praktyka :)

  8. Łukasz skomentował:

    „Na razie promuje weksle wśród znajomych udzielając im pożyczek (=kupując weksle)”
    No to ci Pawełku wielu znajomych nie zostanie.

  9. Pawel skomentował:

    @Łukasz
    Jeżeli będą zwracać pożyczone ode mnie pieniądze w terminie (a jakoś ten weksle ma taki zbawienny wpływ, że raczej oddają niż smęcą, że muszę ich zrozumieć i przesunąc spłatę o kolejne pół roku) to myślę, że znajomi właśnie zostaną. Poza tym jeśli jest rzeczywiście konieczność przesunięcia spłaty, to mogę zamienić weksle, a jednak termin wykupu weksla powoduje, że przynajmniej możemy porozmawiać o zaistniałej sytuacji. Niestety już się zraziłem do pożyczania na buzię i więcej znajomych tracić nie chcę. Natomiast znajomi teraz już są uprzedzeni, że albo nie pożyczam wcale albo z wekslem.

  10. Łukasz skomentował:

    „Chcesz stracić przyjaciela-pożycz mu pieniądze”
    Pewnie, że lepiej na weksel niż na gębe, ale co do zasady wspomnisz kiedyś słowa napisane wyżej.

  11. Generalnie zgadzam się z @Pawłem. Co prawda zawsze będzie tak, że nawet przy najlepiej zabezpieczonej wierzytelności, dłużnik-przyjaciel stwierdzi, że jak zniknie, schowa głowę w piasek, to się problem długu rozwiąże i spłacać nie będzie musiał.

    Co prawda doświadczenia w pożyczkach dla przyjaciół nie mam, ale za to mam dużo doświadczeń i obserwacji z „pożyczek” dla klientów detalicznych, gdzie ci klienci ze sprzedawcą są w dość przyjacielskiej komitywie. Jak już pisałem o sprzdaży na zeszyt, nawet najlepszy klient w pewnym momencie stwierdza, że bardziej mu się opłaca przestać przychodzić niż spłacić dług. Natomiast weksel powoduje, że takie jego zachowanie jest ekonomicznie nieuzasadnione, dzięki temu ani nie tracimy klienta, ani nie zamykamy sobie drogi do odzyskania wierzytelności.

    Sam weksel pozwala na więcej „luzu” wierzycielowi – pamięć ludzka jest krótka i „umowy na gębę” szybko są zapominane, zwłaszcza przez dłużników. Wierzyciel wówczas staje się nerwowy, namolny, zbytnio naciska na dłużnika, bo czuje, że ten mu ucieka, sam dłużnik natomiast widzi, że jest górą. Mając weksel wierzyciel spokojnie może czekać na zapłatę, jeśli dłużnik ma kłopoty, to i parę lat, ważne, że wcześniej, czy później pieniądze odzyska i wówczas bez problemu można żyć z dłużnikiem na stopie „dżentelmeńskiej” (od tego, że się „o pieniądzach nie rozmawia”).

    Ba, potrafię sobie wyobrazić sytuację, kiedy mając dobre stosunki z przyjacielem, sami będziemy dochodzić należności w sądzie („nie mieszajmy naszej przyjaźni i pieniędzy”), albo nawet posłużymy się w tym celu osobą trzecią („wiesz, potrzebowałem pieniędzy i sprzedałem twój weksel koledze”).

Napisz komentarz

*