Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Jak powinno wyglądać poręczenie kilku osób na jednym wekslu

„Poręczenie oznacza się wyrazem „poręczam” lub innym zwrotem równoznacznym; podpisuje je poręczyciel.” – tak stanowi prawo. Nadto: „Sam podpis na przedniej stronie weksla uważa się za udzielenie poręczenia”.

Wydawało by się, że nic prostszego, ale i tutaj mogą czaić się kruczki :)

Zasadniczo nie stanowi kłopotu poręczenie udzielone na przedniej stronie weksla. Każdy poprawnie złożony podpis będzie poręczeniem, jeśli tylko nie jest to podpis wystawcy (lub trasata). W przypadku naszego „tytułowego” problemu, kilka osób może poręczyć weksel, składając w dowolnym miejscu na jego awersie swój podpis.

Jednakże jeśli poręczyciele chcą umieścić swoje poręczenie na rewersie weksla, dla jego ważności muszą podpisać się pod słowem „poręczam” lub innym równoznacznym (pamiętając jednakoż, że takim równoznacznym określeniem nie jest określenie „jako żyrant”, ponieważ żyrant w wekslu nie oznacza poręczyciela, a indosanta).

Powyższe poręczenie dwóch osób umieszczone na rewersie na pierwszy rzut oka wydaje się prawidłowe, ale po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że podpis drugiej osoby nie znajduje się obok określenia poręczenia. Spotkałem się z opiniami, być może mocno trącającymi formalizmem, ale nie sposób im odmówić sensu, że w powyższym przykładzie drugi podpis nie oznacza poręczenia.

Aby prawidłowo umieścić poręczenie dwóch osób na wekslu, sugeruję zatem stosowanie poniższego zapisu:

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce google między innymi poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • Poreczenie wekslowe gdzie potpisywacz
  • poręczyciel żyrant

Komentarze

  1. W tym przykładzie, gdzie na rewersie jest słowo „poręczamy” i niżej dwa podpisy, raczej nie widziałbym wątpliwości – z uwagi na wyraźne wskazanie, że chodzi o poręczenie kilku osób.

    Gdyby było słowo: „poręczam” i niżej dwa podpisy, pole dla wątpliwości byłoby większe.

    Pzdr DB

  2. A gdyby było ‚poreczamy’ i 3 podpisy? Albo ‚poręczam’ i poniżej po lewej jeden podpis, a po prawej drugi? Jak widac takich niejednoznacznosci można wymyślać sporo, tylko po co stosować je w praktyce? :)

  3. Konfiguracji – mniej lub bardziej jednoznacznych – może być wiele. Moja uwaga dotyczyła przykładów z posta.

    Absolutnie nie nakłaniam do stosowania niejednoznacznych zapisów w praktyce… :) Przynajmniej na wekslach. A na pewno wtedy, gdy reprezentuję osobę, której taka niejednoznaczność może nie wyjść na dobre… ;)

  4. I bardzo dobrze :) dziękuję za, jak zwykle wartościowe, komentarze.

  5. mh skomentował:

    A co powiedzą Państwo na następującą konfiguracje: w lewym górnym rogu „poręczam za weksel” prawy górny róg w tym samym wierszu podpis poręczyciela (będącego jednocześnie wystawcą), bezpośrednio pod podpisem remitenta podpis drugiego poręczyciela – mojego klienta. Mój klient twierdzi, że jego podpis jest autentyczny ale nie przypomina sobie aby kiedykolwiek składał swój podpis jako poręczyciel na jakimkolwiek wekslu. Zdanie „poręczam za weksle” naniósł prawdopodobnie wystawca. Dla smaczku dodam, że wystawcą jest jego żona :) Jak widać w obecnych czasach nikomu nie można już ufać ;) Dodam, że sprawa zawisła już przed sądem. Obrona oparta na tezie orzeczenia SN sygn. II CSK 104/06.

  6. @mh

    lewym górnym rogu

    rewers? awers?

    podpis poręczyciela (będącego jednocześnie wystawcą)

    to za kogo on poręcza?

    pod podpisem remitenta

    remitenta?

    Panie Michale, niewiele rozumiem, sugeruję rozrysować ten weksel, jeśli chcemy o nim podyskutować ;)

  7. mh skomentował:

    @Lech

    1.Oczywiście rewers.
    2.Tak pierwszy poręczyciel to wystawca. Nie mam pojęcia dlaczego.
    3. Miało być „pod podpisem wystawcy”, czyli pierwszego poręczyciela.
    4. Zaraz wrzucę na forum bo ciekawa sprawa.

  8. 2.Tak pierwszy poręczyciel to wystawca. Nie mam pojęcia dlaczego.

    Takie poręczenie nie ma żadnego praktycznego znaczenia – w żaden sposób nie zwiększa to odpowiedzialności „poręczycielowystawcy”.

    4. Zaraz wrzucę na forum bo ciekawa sprawa.

    Link do wątku na forum

  9. Terezjana skomentował:

    Jeśli napiszemy na rewersie „poręczam”, a pod tym nastąpią podpisy kilku osób to też będzie ok, bo te podpisy są pod wymaganym ustawowo słowem „poręczam”. Z poręczeniem jest wtedy wszystko formalnie w porządku.

    Ustawa nie stawia wymogów co do umieszczania czy mnożenia zwrotów „poręczam” na odwrocie wekslu zależnie od liczby poręczycieli. Jednak zwrot taki musi być przynajmniej jeden.

  10. Terezjano,
    ustawa nie wymaga, aby podpis znajdował się pod słowem „poręczam”, może być w tej samej linijce – przed lub po podpisie. Tym samym nie można uznać, że słowo „poręczam” otwiera – aż do… (no właśnie – dokąd?) „blok”, gdzie każdy podpis pod tym słowem jest poręczeniem. To by zresztą uniemożliwiało na umieszczenie na takim wekslu indosu in blanco, ponieważ taki podpis remitenta (przykładowo) byłby poręczeniem, a nie indosem.

    Chyba że zaczęlibyśmy zbędne przemyślenia, że podpis 0,5cm pod wyrazem „poręczam” jest poręczeniem, a 2cm niżej już nie.

    Orzeczeń nt. tego „problemu” nie ma [nie trafiłem na takie], co nie świadczy jednak o tym, że metoda „poręczam+ciąg podpisów” jest godna polecenia. Wręcz przeciwnie. Formalizm zobowiązania wekslowego wymaga, aby nie było takich niejednoznaczności. Choć, kto wie, może kiedyś doczekamy się jednoznacznej interpretacji w tej kwestii :)

    Dziękuję za komentarz!

  11. Terezjana skomentował:

    Cześć,

    To prawda, że ustawa nie reguluje położenia podpisu, ale jak wskazuje źródłosłów – podpis to coś, co jest „pisane pod”. Najbezpieczniej byłoby więc chyba umieszczać podpis pod treścią, na którą się zgadzam.

    Co do indosu in blanco, to w warunkach, kiedy na rewersie wekslu istnieje formuła „poręczam” albo podobna, i podpisy pod nią, jest ryzyko kolizji. W takim razie należałoby oznaczyć indos in blanco sformułowaniem, że chodzi o indos, a nie kolejny podpis pod/obok słowa „poręczam”, np. „ustępuję, i podpis”. Podpis to minimum indosu in blanco, a minimum stosujesz wtedy, gdy nie ma potrzeby stosowania niczego więcej.

    Pomyśl tu np. o sytuacji, gdy na odwrocie weksla napisano by tylko samo słowo poręczam, i nie byłoby żadnych podpisów.

    Brak orzecznictwa wynika pewnie z faktu, że z tym nie ma żadnych problemów. Bo albo to „poręczam” jest i podpisy są, albo któregoś z tych elementów nie ma. Twierdzenie, że ktoś nie podpisuje słowa „poręczam”, tylko poprzedni podpis, jest chyba bezcelowe.

    pozdrawiam

  12. podpis to coś, co jest „pisane pod”

    Sięganie do źródłosłowu trochę tutaj nie pasuje. W sensie szczególnym (dotyczącym poręczenia) – uznaję, że poręczenie składa się z podpisu oznaczonego określeniem „poręczam”, a nie z podpisanego słowa „poręczam”.

    A w sensie ogólnym (dotyczącym weksla jako takiego) – uchwała sędziów SN (III CZP 41/92) w temacie testamentu stwierdza, że:

    Etymologiczne tłumaczenie słowa podpis („pod pismem”) wskazuje również, że czasowo i przestrzennie powinien być położony po zakończeniu pisma, a nie np. przed jego rozpoczęciem.

    co, jeśli poważnie powyższe wciąć pod uwagę w temacie naszych weksli, prowadziłoby do konstatacji, iż nie sposób jest wystawić weksla in blanco ;)

    Twierdzenie, że ktoś nie podpisuje słowa „poręczam”, tylko poprzedni podpis, jest chyba bezcelowe.

    Jak to bezcelowe? Celem jest uniknięcie zapłaty za weksel. Proszę wierzyć, że jeśli byłaby taka deska (imho: decha!) ratunku, to nie raz byłaby podejmowana próba jej wykorzystania. Dlaczego zatem nie ma orzeczeń? Pewnie były, ale ich nie znamy, bo zatarły się w pamięci zeszłych pokoleń albo w aktach sądów niższych instancji ;) A teraz albo jest tylko 1 poręczyciel, albo każdy ręczy obok swojego „poręczam” i tego się trzymajmy ;)

    Aczkolwiek, jakby ktoś bardzo chciał sprawdzić, co na ten temat powiedziałby SR i SO, to mogę przyjąć wyzwanie i odpowiedni weksel spreparować ;)

  13. Terezjana skomentował:

    Witam,

    W przypadku weksla in blanco oczywiście nie jest możliwe wstawienie podpisu po uzupełnieniu treści, a zatem w tym przypadku nie możemy sięgać do takiego znaczenia „podpisu”, żeby obalić weksel (ustawa wprost przewiduje możliwość jego istnienia, zatem prawo i język należy interpretować tak, żeby nie podważać istnienia instytucji przewidzianej prawem).

    Moim zresztą zdaniem podpisywać in blanco można wiele dokumentów a z wręczeniem dokumentu podpisanego in blanco wiąże się upoważnienie dla tego, komu go wręczamy, do jego uzupełnienia jakąś (lub dowolną) treścią. Jest to powszechna praktyka np. wśród małżonków, i w ogóle osób związanych zaufaniem.

    Składanie podpisu na wekslu celem uniknięcia jego zapłaty, cóż… Istnieje zasada życzliwej interpretacji oświadczeń woli. Nie sądzę, by w polskim sądzie zdołał wygrać proces ktoś, kto dowiedzie, że podpis pod wyrazem „poręczam” (bezpośrednio, lub pośrednio) złożył jako indos in blanco, a nie poręczenie, a zrobił to celem oszukania remitenta.
    Naturalnie, bezpieczniej jest pisać „poręczam” przy każdym podpisie, ale nie ma też takiego uzasadnienia prawnego. Decyduje zawsze ogląd weksla, pozdrawiam

  14. @Terezjana: również pozdrawiam i dziękuję za cenne komentarze.

Napisz komentarz

*