Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

„Nasz prawnik się nie godzi” oraz inne sposoby zbywania ze strony remitentów

Niestety, wystawienie weksla w polskim piekiełku gospodarczym rzadko kiedy jest wyrazem szczerej woli obu stron. Zazwyczaj stosuje się weksel in blanco, zazwyczaj w nieprawidłowy sposób zabezpieczający interesy wystawy i zazwyczaj wystawca nie ma możliwości negocjacji treści weksla i porozumienia wekslowego (pomijając już fakt, czy w ogóle przejawia chęć takiej negocjacji, to znaczy czy zdaje sobie sprawę przed podpisaniem weksla z czym w ogóle wiąże się takie zobowiązanie).

Czasem jednak trafia się wystawca-upierdliwiec, który nie chce podpisać weksla in blanco gołego i próbuje negocjować warunki umowy. Jak kiedyś napisał tutaj w jednym z komentarzy na blogu nieoceniony dr Dariusz Bucior, są jeszcze w Polsce firmy, które potrafią podejść ze zrozumieniem do uzasadnionych obaw wystawców weksli i dopasować odpowiednią treść weksla i porozumienia (jak dobrze zrozumiałem przesłanie pana doktora, to on właśnie był takim prawnikiem pracującym dla remitenta:). Zawsze jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafisz na firmę, która będzie żądała od Ciebie podpisania weksla in blanco i nie będzie skłonna do modyfikacji oczekiwanego wzoru takiego dokumentu, tak, abyś czuł się, jako wystawca, bezpiecznie.

Powody takiego zachowania są dwa – własna siła i własna niewiedza. Siły używa zakład ubezpieczeń, który wie o niezgodnej z dobrymi obyczajami treści weksla in blanco żądanego na przykład od swoich agentów, ale wyznającego zasadę, że jak się komuś nie podoba, to nic go w takiej pracy nie trzyma. Niewiedza objawia się w ten sposób, iż firma nie zdaje sobie sprawy z niestosowności żądanych przez nią treści zabezpieczeń, ale nie jest skłonna do negocjacji treści zawieranej umowy, ponieważ po prostu się na tym nie zna i nie stać ją na prawników, którzy by mogli sporządzić kontrakty zadowalające obie strony (przykładem mogą być wszelkie firmy handlowe, niedziałające w warunkach monopolu). Efektem uporu takich firm jest po prostu utrata klientów na rzecz konkurencji.

Najczęściej spotykam się z następującymi powodami odmowy negocjacji warunków umowy:

1. Nasz prawnik się nie godzi

Czyli jak już raz pan radca (tudzież adwokat) sporządził Jedną Idealną Umowę Wekslową i Weksel, to nie będzie sobie głowy zawracał tym, że jakiś namolny wystawca chciałby sobie dodać klauzulę „nie na zlecenie”, albo wpisać datę wystawienia weksla, albo wpisać remitenta już na wekslu. Nie. Prawnik się nie godzi. Zwykle wówczas z prawnikiem nie można porozmawiać :)

2. Tak jest we wzorze

Czyli miejsce prawnika zajmuje bezosobowy „wzór weksla”. Czasem prowadzi to do zabawnych sytuacji. Przykładowo weksel miała podpisać osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą. Podpisała się więc pod pieczątką firmową. Ale we wzorze (pięknie sporządzonym na kredowym papierze) wyglądało to trochę inaczej – podpis, a pod nim napisany adres wystawcy i pesel. Dla świętego spokoju remitenta trzeba był ten adres i numer wpisać ręcznie pod podpisem, aby było „zgodnie ze wzorcem” :)

3. Kolega był na kursie i mówi, że ma być tak

To o szczebel niżej, niż opinia prawnika :) Pamiętam, że kiedyś dostarczałem pewnej firmie weksel wystawiony znów przez osobę fizyczną prowadzącą działalność. Już nie pamiętam, czy podpis był złożony pod pieczątką, czy w ogóle bez pieczątki (jest to bez znaczenia w tym przypadku). Załóżmy jednak, że był pod pieczątką. Osoba, „która była na kursie” ze strony remitenta twierdziła, że pieczątki być nie powinno. Wyraziłem zdanie odmienne, bo nie chciało mi się drugi raz bez celu jechać do wystawcy i odbierać podpis, i chyba skutecznie, bo remitent potem już nie wracał do tego tematu i weksel został taki jaki był.

4. Nie, bo nie

„Zupełnie nie rozumiemy o czym pan do nas mówi, więc tym bardziej nie zgodzimy się na żadne zmiany”.

***

Masz doświadczenia z negocjacji z wierzycielem treści weksla (również in blanco)? Podziel się wrażeniami w komentarzu. Opinie remitentów również są mile widziane :)

Komentarze

  1. Czasem prawnik się godzi, bywa nawet, że popełni ad hoc znacznie odbiegającą od standardu deklarację weklsową ;)

  2. @Rafał: Pod warunkiem, że „pani z pierwszej linii obsługi klienta” w ogóle dopuści do fatygowania prawnika :)

  3. Bywa też przeciwnie, tzn. wystawca weksla jest nadzwyczaj ugodowy w opisywanej kwestii i tu też trzeba być czujnym. Pamiętajmy bowiem, że propozycją wystawienia weksla nieraz usypiają czujność wierzycieli oszuści, naciągacze. „Wystawię Panu weksle jako zabezpieczenie” powiada taki, a nie ma żadnego majątku z którego w przyszłości można by przeprowadzić egzekucję (na podstawie nakazu zapłaty z weksla…).

  4. Grzegorz skomentował:

    W banku widziałem „wzór weksla” pięknie odrysowany z blankietu urzędowego (po zniesieniu opłaty skarbowej) z adnotacją „Opłata skarbowa uiszczona”. Kilka miesięcy później ten sam bank wydał stosowne instrukcje, że weksel in blanco ma być uzupełniony wszystkimi informacjami, jakie są znane w momencie wystawienia. Przygotował poprawny wzór ze wskazówkami co wypełniać i jak. Naprawdę wszystko było ok.

  5. Cóż, ja próbowałem parę razy negocjować treść weksla z pozycji „słabszej”… słabo to idzie :) Będąc natomiast w pozycji „mocniejszej” wolę stosować nawet weksle zupełne, jeżeli nie widzę niczego złego w tym (czytaj: jeżeli znam wartość wierzytelności zabezpieczanej).

  6. @Robert:

    a nie ma żadnego majątku z którego w przyszłości można by

    Znam Twój (aż przesadny, imho:) sceptycyzm wobec skuteczności weksla, ale faktycznie należy pamiętać, że weksel jako weksel nie jest zabezpieczeniem. To tylko potwierdzenie istnienia wierzytelności. Zabezpieczeniem jest w tym przypadku zaufanie do dłużnika (lub wiara w powodzenie egzekucji z jego majątku).

    @Grzegorz:

    Naprawdę wszystko było ok.

    I klauzulę nie na zlecenie też miał? :)

    @Błażej:

    czytaj: jeżeli znam wartość wierzytelności zabezpieczanej

    No, to jesteś na II poziomie stosowania weksla. Zapraszam na III poziom, gdzie żadnej wierzytelności zabezpieczanej nie ma, bowiem samo wystawienie weksla umarza inne zobowiązania, pozostawiając jedynie roszczenie z weksla:)

    Dzięki, chłopaki, za komentarze:)

  7. Grzegorz skomentował:

    Był raczej „na zlecenie”, ale nie wpisywane były tylko: termin płatności i suma wekslowa.
    Pamiętam, że dla jednej firmy zgodzono się na klauzulę „nie na zlecenie”.
    Właśnie, to była instrukcja dla kredytów dla firm, nie wiem jak dla osób fizycznych.
    To było w KB … 5 lat temu.

  8. @Lech: Uwierz mi, że III poziom właśnie przerabiam i jest to poziom, na którym notariusze robią wielkie oczy, że można zabezpieczyć wierzytelność wekslową hipoteką :)

  9. O, to ciekawe. Zamawiam u Ciebie tekst na blog jak Ci się uda (jak nie – też:)

  10. Grzegorz skomentował:

    Zabezpieczyć wierzytelność można. Weksel stwierdza istnienie prawa do wierzytelności, a wierzytelność jest zabezpieczona albo nie (może być zabezpieczona poręczeniem, hipoteką, itp.)
    Traktowanie czegoś jako zabezpieczenie jest uznaniowe. Natomiast w pierwszej kolejności można mówić o zabezpieczeniu innego zobowiązania. Zatem jeśli doszło do transakcji gospodarczej i zapłacono wekslem, to można mówić, że transakcja została opłacona (rozliczona), a wierzytelność ujęta jest teraz w wekslu. W takich przypadkach mylnie twierdzi się, że to transakcja gospodarcza jest zabezpieczona wekslem (konkretnie, zupełnym). Nie należy jednak zapominać, że dłużnik wekslowy może stawiać zarzuty remitentowi i powołać się właśnie na argumenty związane z transakcją gospodarczą opłacona wekslem. Takich zarzutów nie może stawiać indosatariuszowi (dla indosów i weksli z klauzulą „na zlecenie” oczywiście).
    Podsumowując, ktoś może mówić o zabezpieczeniu, ale bez analizy szczegółowej nie wiemy czy mówi poprawnie. Nie ma też co się gniewać, bo to bardzo powszechne, utarte twierdzenie.

  11. @Grzegorz: dziękuję za komentarz:)

  12. lilit skomentował:

    Dzień dobry,

    Czy można zapytać Pana Błażeja Sarzalskiego o zabezpieczenie weksla hipoteką? czy udało się przeprowadzić operację?

    Zastanawia mnie od jakiegoś czasu możliwość zabezpieczenia avalu hipoteką oraz

    w jaki sposób ujawnić kolejnego wierzyciela hipotecznego-indosatariusza w księdze wieczystej (czy wystarczyłoby oświadczenie z podpisem notarialnie poświadczonym, że indosatariusz chce się ujawnić? czy notariusz powinien dodatkowo oświadczyć, że okazno mu weksel z odpowiednim indosem)?

    Czy ktoś z Państwa może przerabiał coś takiego w praktyce?

    Pozdrawiam,
    lilit

Napisz komentarz

*