Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Wyprzedź innych wierzycieli w wyścigu do majątku twojego dłużnika

Rzadko w przyrodzie zdarzają się takie sytuacje, że twój dłużnik, wobec którego musisz dochodzić roszczenia na drodze sądowej jest wypłacalny i normalnie prowadzi swoją działalność lub normalnie pracuje zawodowo. Nadzwyczaj często jest tak, że nie dość, że jego majątek niebezpiecznie się kurczy, to na domiar złego musisz się ścigać z innymi wierzycielami.

Wymiar sprawiedliwości też nie ułatwia zadania. Już nie chodzi o te kilkanaście tygodni czekania na nakaz zapłaty. Chodzi o to, co jest później. Sam znam sposób uniemożliwiający uprawomocnienie się nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym przez co najmniej pół roku, i to bez konieczności składania prawidłowego sprzeciwu i bez przenoszenia sprawy na rozprawy. A jeśli trafisz na dłużnika, który swoje sztuczki chciałby przetestować podczas rozpraw i złoży prawidłowy sprzeciw, to klauzuli możesz nie doczekać się latami.

Albo w ogóle. Bo okaże się, że do głowy by Ci nie przyszedł jakiś zarzut dłużnika, a dowieść, że nie ma racji nie możesz, bo… prekluzja (imho jedna z głupszych zasad w postępowaniu gospodarczym, a podobno niedługo i w cywilnym).

O tym, że praktycznym ułatwieniem na powyższe bolączki jest weksel pisałem nie raz. Mowa oczywiście o możliwości prowadzenia zabezpieczenia od razu po otrzymaniu nakazu zapłaty oraz prowadzenia egzekucji pomimo wniesienia przez dłużnika zarzutów (więcej pisałem o tym tutaj).

Jak to zwykle bywa, teoria jest dobra, z praktyką bywa różnie. Zdarzają się sytuacje, że sądy nie chcą wydać nakazu zapłaty nawet na podstawie prawidłowego weksla.

Tym bardziej należy chwalić sądy i podejmowane przez nie decyzje, które są zgodne z duchem roszczenia wekslowego, którego główną cechą jest szybkość. Szybkość w zaspokojeniu wierzyciela.

Historia dotyczy Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, w którym Czytelnik bloga złożył pozew o wydanie nakazu zapłaty z weksla. Nakaz został wydany, a pozwani złożyli zarzuty opierając je na niezgodnym z umową wypełnieniu weksla in blanco. Wraz z nimi złożyli wniosek o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty.

Nie wnikając w zasadność samych zarzutów, pozostawiając być może tę kwestię do dyskusji w innym czasie, warto odnotować postanowienie sądu w zakresie oddalenia wniosku pozwanych o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty.

Uzasadnienie powyższego postanowienia wywołuje jak najbardziej pozytywne reakcje u każdego, kto rozumie, że weksel jest właśnie drogą do szybkiego otrzymania pieniędzy i powinien być on uprzywilejowany w porównaniu do innych form osobistych zabezpieczeń wierzytelności.

Pozwani twierdzili, motywując swój wniosek o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty, że dokonane już wcześniej zabezpieczenie roszczenia na ich hipotece w dostateczny sposób chroni interesy powoda i będzie umożliwiało jego zaspokojenie po ewentualnym wygraniu sprawy przez niego. Jak uważają, nie ma powodu, aby ryzykować aż sprzedaż nieruchomości, skoro roszczenie – wg nich – jest sporne. Przyznam się, że argumentacja ta jest moim zdaniem jedną z lepszych. Wątpliwości co do istnienia roszczenia, połączone z zabezpieczeniem hipotecznym wierzyciela, są dobrym argumentem, aby wstrzymać wykonanie nakazu zapłaty do momentu rozstrzygnięcia wszystkich wątpliwości, zwłaszcza że dokonanie egzekucji z nieruchomości (czyli jej sprzedaż osobie trzeciej) może być nieodwracalne, a ewentualny zwrot przez wierzyciela niesłusznie zwindykowanych kwot nigdy nie będzie w pełni przywróceniem stanu poprzedniego.

Tym bardziej zatem należy pochwalić decyzję sądu, który odważył się nie wstrzymywać wykonania nakazu zapłaty. Użył przy tym argumentów – nazwijmy je – dotyczących danej sprawy oraz ogólnych.

Argumentem dotyczącym danej sprawy był fakt, że pozwani trochę minęli się z prawdą, twierdząc, że nie toczą się wobec nich inne postępowania od innych wierzycieli. Powód wykazał, że takie sprawy mają miejsce. Jak zauważył sąd, przeciwko pozwanym toczy się wiele postępowań egzekucyjnych, a wartość ich majątku podlegającego egzekucji może nie być wystarczająca dla zaspokojenia wszystkich wierzycieli. Tutaj weksel daje przywilej prowadzenia egzekucji zanim jeszcze zakończy się spór na płaszczyźnie sądowej. Czy taka sama egzekucja byłaby możliwa do przeprowadzenia za rok? Nigdy nie ma takiej pewności, a właściwie dość łatwo byłoby przewidzieć, że prawdopodobnie nie.

Z kolei argumenty ogólne użyte przez sąd nadają się do zastosowania w każdej tego typu sprawie wekslowej. Bardzo ładnie zostało zauważone, że intencją ustawodawcy regulującego postępowanie nakazowe było uproszczenie i przyspieszenie tegoż postępowania. W dobie zapomnienia o zasadzie chcącemu nie dzieje się krzywda warto odnotować uwagę, iż pozwani – przedsiębiorcy – składając weksel jako zabezpieczenie spłaty pożyczki, powinni liczyć się z konsekwencjami wynikającymi z tej formy zabezpieczenia – między innymi z możliwością wystąpienia z pozwem w postępowaniu nakazowym.

Oraz: Powód wywodząc powództwo przedstawił niezbędne w sprawie dowody na poparcie swojego żądania i nie może ponosić niegodziwych skutków działań pozwanych, przed czym zabezpieczył się między innymi poprzez przyjęcie weksla.

Mi osobiście przedstawiona powyżej argumentacja jest bardzo bliska.

Komentarze

  1. To fakt, takie decyzje – czy w ogóle takie myślenie – jest dość dużą rzadkością w sądach. Na szczęście sądy gospodarcze, zwłaszcza okręgowe, rozumieją istotę postępowania nakazowego. Najgorzej z tym chyba jest w „cywilnych” rejonach.
    W tej sprawie przeważyło chyba to, że pozwani kłamali co do postępowań w toku – tego sądy bardzo nie lubią. To teraz kłamczuchy mają za swoje. Jednak do zaspokojenia wierzyciela jeszcze daleka droga – egzekucja z nieruchomości….

Napisz komentarz

*