Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Zarzuty po indosie – czyli rażące niedbalstwo w praktyce

Autor: Błażej Sarzalski

Jelenia Góra. Poniemieckie miasteczko, pełne zabytkowych kamieniczek, położone w malowniczej kotlinie górskiej. Miejsce, w którym rozpoczęła się procesowa przygoda kilkudziesięciu osób z prawem wekslowym i rygorami procesu cywilnego.

Zaczęło się pod koniec 2011 roku. Wtedy to Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze wystawił kilkadziesiąt nakazów zapłaty przeciwko osobom pozwanym z weksla. Powodem był Robert Bobkier, znany jeleniogórski radca prawny.

Sprawa stała się medialna. Pisały o niej lokalne gazety i Rzeczpospolita. Oczywiście zawsze należy brać poprawkę na to co donoszą media, sugerujące winę sądu, zmowę towarzystwa prawniczego z małego miasta, czy dziwną sprawę wydalenia z zawodu sędziego, który jako jedyny orzekał po myśli pozwanych.

Ja ze sprawą zetknąłem się pod koniec 2012 r. kiedy trafił do mnie jeden z pozwanych, którego weksel wypełniony był na jedną z największych kwot w tej „aferze”. Stan sprawy przedstawiał się następująco. Robert Bobkier nabył weksle w drodze indosu od spółki Bankowe Towarzystwo Finansowe Sp. z o.o. z siedzibą w Jeleniej Górze. Indos oczywiście powoduje, że nie można podnosić wobec nabywcy zarzutów opartych na stosunku łączącym wystawcę weksla z pierwszym wierzycielem wekslowym. Weksel in blanco pierwotnie wystawiony na zabezpieczenie umowy o współpracy, mógł być wypełniony tylko w przypadku wykazania, że wystawca ze swojej winy działał na szkodę remitenta. Mój klient zarzekał się, że nigdy nie spowodował żadnej szkody, co więcej uważał, że suma wekslowa jest wirtualna, wzięta z sufitu.

Sprawę otrzymałem na etapie już po wniesieniu zarzutów od nakazu zapłaty. Prawdę rzekłszy zarzuty były nietrafne i nigdy nie dałyby pozwanemu możliwości obrony. Wykorzystując jednak fakt, że nie znał on wszelkich szczegółów sprawy, a o niektórych środkach dowodowych dowiedział się z przebiegu podobnej rozprawy, innego pozwanego, na którą pojechał parę dni przed naszym pierwszym spotkaniem, zdecydowałem się wnieść nowe pismo, przedstawiając nowe dowody i zarzuty.

Zarzuciliśmy więc złą wiarę, a co najmniej rażące niedbalstwo przy nabyciu weksla, wskazując na pogląd z podręcznika profesora Machnikowskiego, że w przypadku nabywania weksli przez podmioty profesjonalne powinniśmy wymagać większej staranności w badaniu weksla i podstaw jego wypełnienia, niż w przypadku zwykłego nabycia weksla w obrocie przez nieprofesjonalistę. Radca prawny nie może polegać tylko na oświadczeniu remitenta co do istnienia wierzytelności zabezpieczonej wekslem kaucyjnym, ale także szukać innych możliwości sprawdzenia, czy zobowiązanie istnieje, szczególnie że współpracował wcześniej z remitentem świadcząc dla niego usługi prawne (co w naszej ocenie uzasadniało jego złą wiarę – tego jednak sąd nie uznał potem za udowodnione). Nadto podnieśliśmy zarzut, że indos miał charakter indosu powierniczego w celu inkasa. Oba te zarzuty zmierzały do tego, by dać sądowi możliwość badania stosunku między wystawcą a remitentem, było bowiem oczywiste, że tutaj wykażemy brak szkody i wypełnienie weksla niezgodnie z umową wekslową.

Postępowanie dało spodziewane efekty. Sąd uchylił nakaz zapłaty (podobno byliśmy pierwszymi, którzy uchylili nakaz w sprawie prowadzonej przez jednego z sędziów, wcześniej zawsze odmawiał uchylenia nakazu) i oddalił pozew. Przyjął do wiadomości zgłoszone przez nas zarzuty i potwierdził zarówno fakt działania przez powoda z rażącym niedbalstwem, jak i powierniczy charakter indosu. Wskazał, że zarzuty nie były objęte prekluzją, gdyż pozwany mógł dowiedzieć się o nowych dowodach tylko z rozprawy, na której był parę dni wcześniej, a jego obecność odnotowana była w protokole, co uprawdopodobniło to twierdzenie. Opierając się na zeznaniach księgowych spółki BTF Sp. z o.o. uznał też, że pozwany nigdy nie był dłużnikiem tej spółki, ani nie wyrządził jej żadnej szkody, co wynikało z zeznań prezesa zarządu BTF Sp. z o.o. W takim stanie sprawy powództwo oddalił.

Jakie z tego wnioski? Odpowiednia obrona wymaga nie tylko znawstwa prawa wekslowego ale także procedury cywilnej i szybkiego reagowania. To także dowód na to, że sądowi trzeba przedstawić w należyty sposób twierdzenia i pokazać odpowiedni materiał dowodowy tak aby mógł orzec w zgodzie nie tylko z tym co wydaje mu się słuszne, ale także zgodnie z literą prawa i procedury.

Na marginesie dodam, że w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze toczy się postępowanie karne w sprawie wypełnienia blankietów wekslowych niezgodnie z wolą wystawców.

Komentarze

  1. Cieszy, Błażeju, że trafiłeś na rozsądny sąd. Ja mam na etapie apelacji w Poznaniu sprawę, w której nabywca weksla zeznał, że w ogóle nie badał kwestii prawidłowości wypełnienia weksla i w tym zakresie całkowicie zaufał koledze, który go zbył w drodze indosu (oczywiście na zasadzie inkasa), a sąd i tak przyjął, że to nie było żadne niedbalstwo ze strony nabywcy.

  2. Leszek skomentował:

    Przy indosie mamy furtkę w postaci rażącego niedbalstwa. Co jednak gdy remanent sprzeda weksel poprzez zwykłą cesję?

  3. Przy cesji praw zarzuty wobec zbywcy przysługują również wobec nabywcy.

  4. Poszperałem w Portalu Orzeczeń SR w Jeleniej Górze (uwielbiam apelację wrocławską za to, że wszystkie SRy już tam publikują, gdy w innych apelacjach zdarza się, że SO jeszcze nic nie wrzuciły) i znalazłem uzasadnienie wyroku w sprawie I C 122/12. Wydaje się, że sprawa troszkę wcześniejsza niż ta opisywana (sprzeciw z końca 2011 r.), więc nie Panu Błażejowi udało się jako pierwszemu zarzut rażącego niedbalstwa przepchnąć :)

  5. @Przemek – wskazywany przez Ciebie wyrok był wydany przez innego sędziego (a dla przypomnienia zacytuję: „podobno byliśmy pierwszymi, którzy uchylili nakaz w sprawie prowadzonej przez jednego z sędziów, wcześniej zawsze odmawiał uchylenia nakazu”)

  6. W dzisiejszej Rzeczpospolitej o podobnych sprawach z tej serii weksli – http://www.rp.pl/artykul/21,1062454-Oszustwa-in-blanco.html

Napisz komentarz

*