Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

2 lata, 4 lata, 5 lat – wyrok w sprawie kieleckich weksli

Po ponad 3 latach procesu, sąd okręgowy w Kielcach wydał wyrok w sprawie trzech oskarżonych. Dowiedzieliśmy się między innymi tego, że sądy w Polsce nie służą do rozstrzygania sporów. Ale… zacznijmy od początku.

Oskarżeni Paweł K. (remitent weksli) i Marcin S. (osoba, która w nieustalony przez sąd sposób weszła w posiadanie weksli wystawionych na zabezpieczenie bankowych kredytów) mieli działać wspólnie i w porozumieniu. Paweł K. był pod kierownictwem Marcina S. Wypełnili niezgodnie z wolą wystawców 52 weksle wystawione w latach ’90 na zabezpieczenie roszczeń kredytowych Wschodniego Banku Cukrownictwa (obecnie Getin Noble Bank SA). Na 42 wekslach umieścili indosy remitenta Pawła K. Nadto Paweł K. przerobił co najmniej 18 weksli w ten sposób, że uciął z ich górnego fragmentu część, na której znajdował się numer umowy kredytowej, którą weksel miał zabezpieczać.

Następnie remitent Paweł K. przekazał te weksle Marcinowi S. oraz Dariuszowi K. – po dokonaniu indosu na nich – czym ułatwił im popełnienie przestępstwa.

Konkretny zarzut wobec Marcina S. i Dariusza K. brzmiał następująco, powtarzając się kilkadziesiąt razy, w ramach każdego weksla:

W bliżej nieustalonych dniach pomiędzy styczniem 2013 a czerwcem 2013 w Kielcach blankiet weksla opatrzony podpisem [nazwisko wystawcy] wypełniony niezgodnie z wolą i na szkodę wystawcy wpisując pismem maszynowym na awersie datę [data] jako dzień wystawienia, sumę [suma] jako kwotę należności wekslowej, imię i nazwisko Pawła K. jako remitenta oraz miejscowość wystawienia weksla i płatności, termin płatności, a na rewersie Paweł K. na polecenie Marcina S. dokonał własnoręcznego indosu na rzecz Dariusza K., nie będąc wierzycielem wystawcy, który to weksel Paweł K. przyjął od Marcina S., a następnie przekazał Dariuszowi K.

Jak wspomniałem wyżej, niektórym wekslom ucinano ich górną część z numerem umowy kredytowej. W takim przypadku zarzucany czyn był rozszerzany o następujące oskarżenie:

…i tak wypełniony weksel, będący dokumentem do uzyskania sumy pieniężnej, Paweł K. na polecenie Marcina S. przerobił przez odcięcie górnej części weksla z numerem umowy kredytowej zabezpieczonej wekslem, który to weksel Paweł K. przyjął od Marcina S., przechowywał, a następnie po przekazaniu weksla do Marcina S. ten go przechowywał do dnia [daty różne 2013 roku].

Oskarżony Dariusz K., nabywca weksli został uznany winnym tego, że przerobił 25 weksli poprzez odcięcie od ich górnej części fragmentu zawierającego wskazanie umowy kredytowej, którą weksel zabezpieczał. Oraz o to, że weksle takie użył przed sądami cywilnymi. Zarzut brzmiał następująco:

Za pomocą podstępnego wprowadzenia w błąd Wystawcy polegającego na wysłaniu do niej/niego wezwania do wykupu weksla, oraz sądu w [nazwa sądu] polegającego na skierowaniu w dniu […] przeciwko […] pozwu o zapłatę sumy […zł], do którego przedłożył weksel przyjęty uprzednio od Pawła K. przerobiony i wypełniony niezgodnie z wolą wystawcy przez wpisanie [data] jako dnia wystawienia, kwoty […zł], Pawła K. jako remitenta, [miasto] jako miejsca wystawienia, [miasto] jako miejsca płatności, indosu na oskarżonego z obciętą przez oskarżonego górną częścią weksla w celu usunięcia znajdujących się na niej zapisów dotyczących umowy kredytowej zabezpieczonej wekslem, usiłował doprowadzić sąd w postępowaniu [sygnatura] do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pozwanego/pozwanej w kwocie […zł], lecz zamierzonego skutku nie osiągnął z uwagi na odmowę zapłaty i niewydania prawomocnego orzeczenia (względnie: niewydania orzeczenia lub zawieszenia postępowania cywilnego).

Jako że odczytywanie wyroku trwało długo, ponad godzinę, powyższe cytowane formułki były odczytywane w stosunku do każdego pojedynczego weksla, oskarżony Dariusz K. zasłabł i stracił przytomność. Po zabraniu go przez karetkę pogotowia kontynuowano odczytywanie wyroku. W trakcie tej wymuszonej przerwy, na korytarzu można było usłyszeć komentarze poszkodowanych:
– szkoda, że nie było tego łysego [oskarżony Marcin S.], to by było „po sprawie”
– „ale jesteśmy oziębli, zero współczucia”

Marcina S. sąd skazał na 5 lat pozbawienia wolności i grzywnę 300x50zł
Dariusza K. na 4 lata pozbawienia wolności i grzywnę 300x50zł
Współpracującego z prokuraturą remitenta Pawła K. sąd skazał na 2 lata pozbawienia wolności i grzywnę 200x30zł.
Nadto od każdego oskarżonych na rzecz kilkunastu poszkodowanych, którzy wysunęli takie żądanie, sąd zasądził po 2000zł odszkodowania dla każdego z nich.

W uzasadnieniu odnośnie wyroku dotyczącego remitenta Pawła K. i Marcina S. sąd uznał, że między tymi osobami było porozumienie. Sąd koncentrował się przede wszystkim na wyjaśnieniach oskarżonego Pawła K., uznając że w znaczącej większości te wyjaśnienia zasługują na wiarę. Zgodnie z nimi Marcin S. zaproponował Pawłowi K., aby on firmował weksle, które znalazły się w posiadaniu Marcina S. w niewiadomy sposób – to nie zostało ustalone. Weksle stanowiły zabezpieczenie kredytów udzielonych w latach ’90 ubiegłego wieku na zakupy artykułów gospodarczych. Były to weksle in blanco, które w niewiadomy sposób wydostały się z banku i dotarły do tych oskarżonych. Marcin S. uznał, że można takie weksle wykorzystać i uzyskać pieniądze po ich bezprawnym wypełnieniu. Namówił Pawła K., aby on występował jako wierzyciel w tych wekslach, na to Paweł K. się zgodził, tłumacząc się trudną sytuacją majątkową, a Marcin S. obiecał mu pomoc finansową za to. Następnie Paweł K. na polecenie Marcina S. weksle indosował na rzecz oskarżonego Dariusza K. oraz samego Marcina S., w zależności od tego, jak oskarżony Marcin S. decydował. Sąd przyjął, że oskarżeni Marcin S. i Paweł K. działali wspólnie i w porozumieniu, ale to Marcin S. stanowił rolę przewodniczą przy popełnieniu tego przestępstwa. Oskarżeni wypełniając weksle działali z zamiarem, aby przy użyciu tych weksli zostało popełnione przestępstwo oszustwa, w związku z tym udzielili pomocy w popełnieniu tego przestępstwa Dariuszowi K., jak też w przyszłości takie przestępstwo planował oskarżony Marcin S., chciał najpierw odczekać, aby zobaczyć jak Dariusz K. poradzi sobie z tymi wekslami, i dopiero wówczas występować ze swoimi roszczeniami.

Wypełnienie weksli niezgodnie z wolą wystawcy, zgodnie z ostatnim, dosyć świeżym Sądu Najwyższego z kwietnia 2017 roku stanowi wypełnienie znamion występku z art. 270 par. 2 kodeksu karnego. I tak sąd przyjął w przypadku wszystkich oskarżonych. Ponieważ później doszło do obcięcia fragmentu weksla z numerami umów kredytowych, oznacza to, że dokument został przerobiony, a po wypełnieniu weksla in blanco stał się dokumentem uprawniającym do otrzymania sumy pieniężnej, czyli dokumentem, o którym mowa w art. 310 par. 1 kodeksu karnego. Odcięcie fragmentu takiego dokumentu, mimo że nie miało znaczenia do żądania zapłaty, do ważności weksla, stanowiło przerobienie dokumentu, i dlatego sąd uznał kwalifikację z art. 310 par. 1.

Marcin S. nie przyznawał się do winy, jego wyjaśnienia nie zasługiwały na wiarę, były wewnętrznie sprzeczne – najpierw wskazywał, że weksle pochodziły od oskarżonego Pawła K., potem wskazywał, że miały pochodzić od Dariusza K., potem twierdził, że nie miał wiedzy skąd pochodzą weksle, ostatecznie tylko przyznał się do odcięcia fragmentów weksli, a więc przyznał się do części przestępstwa mu przypisywanego.

W przypadku weksli, które następnie były przekazywane indosem na rzecz oskarżonego Dariusza K., Paweł K. wyjaśnił, że w tym przypadku to sam Dariusz K. obcinał fragmenty weksli, które otrzymał. Paweł K. przyznał, że pomagał mu w odcinaniu kilku weksli, natomiast nie wiadomo przy odcinaniu których weksli miało to miejsce. Brak było powodu, aby podważyć wyjaśnienia Pawła K. odnośnie przerabiania weksli przez Dariusza K., ponieważ Paweł K. nie obciążał w jakiś sposób szczególny tego oskarżonego, nawet wskazywał, że nie jest pewien, czy nawet on (Dariusz K.) nie został oszukany przez Marcina S., nie wiedział o istnieniu jakiegoś porozumienia pomiędzy tymi dwoma oskarżonymi. Oskarżenie Dariusza K. dotyczące przerobienia weksli sąd oparł na dowodzie wyjaśnień Pawła K.

Oskarżony Dariusz K. nie przyznawał się konsekwentnie, twierdząc, że został wprowadzony w błąd, że nie wiedział, że weksle są niewiarygodne, nie przyznawał się do przerobienia tych dokumentów. Sąd odmówił wiary tym wyjaśnieniom z uwagi na sprzeczności w wyjaśnieniach. Wskazywał różne informacje jeśli chodzi o informacje, które uzyskiwał od Pawła K. na temat pochodzenia weksli. Raz twierdził, że weksle miały pochodzić z pożyczek udzielanych przez Pawła K., potem się pojawia jakiś wspólnik, potem ponownie oskarżony twierdził, że tylko Paweł K. miał pożyczać pieniądze, potem są rozmowy, że „trzeba zeznawać tak, że Paweł K. pożyczał pieniądze za pośrednictwem wspólnika”. Ponadto okoliczności przedmiotowe przestępstwa – oskarżony uzyskał 28 weksli, wysłał wezwania do zapłaty do wystawców, żadna z tych osób nie przyznała się, by miała jakikolwiek dług, wszyscy zaprzeczyli wystawianiu weksli. To było wiarygodne, bo te osoby stwierdzając początkowo, że to nie są ich podpisy, wskazywały tymi swoimi stwierdzeniami emocjonalnymi początkowo, bo trudno się dziwić, że osoba starsza, która nie posiadała żadnych zadłużeń, nagle widzi dokument na podstawie którego ktoś żąda dziesiątków tysięcy złotych, to trudno się dziwić, że osoba w pierwszym odruchu twierdzi, że nie podpisywała takiego weksla. Podpisy były oryginalne, natomiast treść weksli była stworzona na okoliczność tego, żeby popełnić przestępstwo.

Nie jest prawdą, to co twierdził Dariusz K., że musiał występować z pozwami, aby nie dopuścić do przedawnienia roszczeń wekslowych. W dokumentach, które zostały zabezpieczone jest zestawienie wykonane przez samego oskarżonego do kiedy może dochodzić roszczeń z weksli. Wynika z niego, że tylko w jednym przypadku termin kończył się w styczniu 2014, kolejne: maj, wrzesień, październik, a pozostałe w roku 2015, a nawet w 2016. Te terminy były na tyle odległe, że oskarżony, gdyby miał wątpliwości, tak jak twierdził, że dopiero w pewnym momencie już po zakupie te wątpliwości co do weksli powziął – dlaczego ludzie nie chcą płacić, dlaczego zaprzeczają, tak emocjonalnie reagują, to nie powinien występować z żądaniami aby uzyskać nakazy zapłaty. Oskarżony liczył, że to są osoby starsze, występował do sądów dalekich miejscowo i to utrudniało pokrzywdzonym działania. Z tych powodów sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego za niewiarygodne.

Mój komentarz

Jeśli spojrzeć na tę sprawę z punktu widzenia tego, co wynika z dokumentów, to główną winę ponosi w niej Paweł K., który stał się remitentem tych weksli i własnoręcznym swoim podpisem dokonywał indosów, zbywając wekske na pozostałych dwóch oskarżonych. W toku sprawy ustalono, że działał na polecenie „szarej eminencji” Marcina S., który w jakiś sposób wszedł w posiadanie wekski, i użył Pawła K. jako słupa.

Wina Pawła K. jest bezsporna, bo wynika i z jego zeznań, i z dokumentów weksli. Nie wnikam zbytnio także w to, na ile prawdą jest, że to właśnie Marcin S. był prowodyrem całej sprawy. Obu panów nie znam, nie rozmawiałem z nimi, a ustalenia sądu nie wydają mi się niemożliwe.

Natomiast ze szczególną uwagą wsłuchiwałem się w oskarżenie nabywcy weksli Dariusza K. Osoba ta nawiązała ze mną kontakt po nabyciu przez nią weksli, kiedy to na forum wekslowym zaczęła zadawać pytania w tej sprawie. Wielokrotnie się z nią widziałem i omawialiśmy jej położenie w wysuwanych wobec niej roszczeniach cywilnych. Zawsze twierdziła, że weksle kupiła wypełnione, oczywiście z chęci zysku (ale to chyba nie jest karalne:), żadnych weksli nie przerabiała i nie ucinała, a mając na uwadze, że sama za weksle zapłaciła remitentowi kilkaset tysięcy złotych, to też powinna być poszkodowaną w tej sprawie.

Jednak w związku z faktem, że osobie tej zarzuca się także przerabianie weksli poprzez ich ucinanie, co automatycznie podwyższa wymiar kary do 5-25 lat pozbawienia wolności, tak jak za fałszerstwo pieniędzy, to z zainteresowaniem obserwowałem proces, aby dowiedzieć się, czy rzeczywiście nabywca weksli był taki zły, jak zarzuca mu prokurator, a jedynie przede mną udawał poszkodowanego indosatariusza (nabywcę weksli).

Po 3 latach procesu dowiedziałem się, że jedynym dowodem, na którym sąd oparł swoje przekonanie, że nabywca dopuszczał się przerabiania weksli, były zeznania remitenta Pawła K., który w porozumieniu z Marcinem S. naciągnął Dariusza K. na zakup weksli.

Jak tam było, tak tam było, natomiast patrząc obiektywnie i bardziej całościowo – czuję niepokój związany z faktem, że może dojść do sytuacji, kiedy nabyłbym sfałszowane przez remitenta weksle, a wystarczającym dowodem mojej winy byłoby to, że ten, kto mi te weksle sprzedawał stwierdziłby, że razem z nim je fałszowałem.

Jako kuriozalne oceniam ustalenia sądu, że oskarżony nie powinien kierować powództw cywilnych, jeśli wystawcy twierdzili, że takich weksli nie wystawiali. Okazuje się zatem, że sądy w Polsce nie służą już do rozstrzygania sporów. Sąd wymieniał daty przedawnień roszczeń, sugerując że oskarżony mógł jeszcze wstrzymywać się z dochodzeniem roszczeń, nie bardzo wiem jednak na co trzeba było jeszcze czekać, skoro większość zarzutów polegała na negowaniu prawdziwości podpisu, a chyba w katalogu możliwych sposobów wyjaśnień takiego sporu w sposób cywilizowany jest rozprawa sądowa. Jak widać nie, a sąd okręgowy w Kielcach uznaje starą rzymską zasadę „cunctando rem restituere” co oznacza, aby sytuację ratować zwlekaniem. Jeśli zatem masz dłużnika, który bardzo emocjonalnie neguje istnienie swojego długu, to raczej go nie pozywaj, a jeśli już, to niedługo przed terminem przedawnienia. Bowiem zbytnie dbanie o własne interesy może być uznane za przestępstwo.

O apelacji, która niewątpliwie się pojawi i będzie rozpatrywana w Krakowie, zapewne będę dalej relacjonował 😊

Comments

  1. Albert Hofmann says:

    No cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz orzeczenie sądu karnego oparte jest na zeznaniach świadków (wyjaśnieniach innych oskarżonych), którzy mówią sądowi ‚jak było”, co zwalnia sąd z kłopotliwej analizy dokumentów i uzasadniania tego co z dokumentów wynika, do czego trzeba wiedzy i co jest łatwiej podważalne niż dowód ze świadka który powiedział jak było.

    Sam nie wierzę że to piszę – ale jednak. Trzeba na sprawę spojrzeć także z szerszej perspektywy – kupowanie weksli niewiadomego pochodzenia, w celu zarobienia na nich, jest oczywiście zgodne z prawem cywilnym, ale dość ryzykowne. Podobnie jak np. kupowanie dziwnie tanich samochodów ze wszystkimi papierami. I o to chyba tuaj poszło.

    Zobaczymy jak pójdzie w apelacji. Apelacja z natury jest mniej emocjonalna, bo sąd nie spotyka się z tymi wszystkimi ludźmi na sali. Oczywiście nie powinno to mieć znaczenia w pierwszej instancji, ale oczywiście ma. Chociaż oczywiście nikt do tego się nie przyzna.

  2. @Albert – kolejny raz dziękuję za merytoryczny komentarz :)

    Jeśli chodzi o kupno kradzionego samochodu, to jest na to konkretny przepis (paserstwo nieumyślne), i nie wnikając już w to, na ile jest zasadne karanie biednych nabywców samochodów, to przepis jest. Natomiast nie ma przepisu na kupowanie wątpliwych weksli, wręcz przeciwnie – na tym właśnie polega instytucja wekslowego regresu, gdzie oprócz wystawcy można było dochodzić należności od indosantów, w tym od tego, od którego weksel dostaliśmy, aby właśnie nabywca nie musiał badać wystawcy, bo może być i tak chroniony przed tymi zarzutami, a w najgorszym przypadku (wystawca nie istnieje, czy z jakichś innych względów nie odpowiada) mamy roszczenie do naszego indosanta, którego siłą rzeczy znamy i mu jako tako ufamy, skoro z nim wchodziliśmy w transakcje wekslowe.

    (powyższe to oczywiście takie przemyślenia ogólne, bo w tej sprawie mieliśmy do czynienia z indosami poterminowymi, czyli przelewami wierzytelności, co w jeszcze lepszej sytuacji stawiało wystawców)

    Ostatecznie po tym całym procesie sąd chyba doszedł do wniosku, że sam fakt, że Dariusz K. dochodził roszczeń z weksli to trochę za mało na skazanie, i aby wyrok miał jakieś „ręce i nogi” trzeba było mu przypisać przerabianie weksli. No i wyszło jak wyszło. Okazuje się, że Paweł K. sam przerobił 30-parę weksli, a akurat te, które dał nabywcy, to tych nie przerabiał, tylko nabywca sam sobie przerobił, „w paru przypadkach z pomocą Pawła K.” – ale które to były przypadki, tego Paweł K. nie pamięta. Trochę miałkie te zeznania jak na oskarżenie o zbrodnie. Nadto nabywca tak te weksle przerabiał, że kilka przerobić zapomniał i pchnął do sądu z tymi numerami, których rzekomo miało nie być. Taktyka mistrzów :) Gdzieś tam w tle jest jeszcze ponoć dowód z notarialnej kopii weksli z dnia ich kupna, z której wynika, że już w momencie kupna były wycięte, ale to już zadanie dla adwokatów strony do przekopania się przez materiał dowodowy – zakres nieistotnych czynności był tu tak duży, że już sam zacząłem się gubić w tym, co istotne :)

  3. Albert Hofmann says:

    Ale nie ma co przenosić sprawy na płaszczyznę formalną, bo sprawa rozegrała się na płaszczyźnie innej. Mamy trzech podejrzanych, jeden idzie na współpracę, prokuratura przyjmuje jego wersję wydarzeń za własną (przy czym jego wersja to nie znaczy że przez niego stworzona, bo to była zapewne praca zbiorowa organu i oskarżonego), o logikę zdarzeń nikt specjalnie nie pyta. Pozostali dwaj współsprawcy od tego momentu mają już wyroki w zasadzie w kieszeni.

    Klasyka klasyki klasyki polskiego procesu karnego. Niestety.

  4. Werona says:

    Dziękuję za relację, Lechu.

    1. Czy Dariusz K. odzyskał przytomność?

    2. Dlaczego nie brałeś udziału w sprawie (jako obrońca, świadek-ekspert obrony albo biegły), skoro trochę pomagałeś Dariuszowi K. na forum i poza forum? Może wtedy by go uniewinnili :)

    3. Czy Dariusz K. odpowiadał z wolnej stopy?

    4. Czy Dariusz K. po wyjściu ze szpitala – przez czas postępowania odwoławczego – będzie garował w areszcie wspomniane 4 lata PW i płacił grzywnę 300x50zł?

  5. Albert Hofmann says:

    A i jeszcze jedno. Pomimo braku konkretnej normy prawnej prawa karnego, od 2017 r. uzupełnianie weksli niezupełnych bez posiadania do nich deklaracji wekslowej, którą można udowodnić że wypełniono weksel zgodnie z deklaracją, to jest hardkor i jazda rowerem po polu minowym. Zabawa dla potencjalnyxh klientów ZK.

    Tak się ukształtowało orzecznictwo.

  6. @Werona
    1. Tak, aczkolwiek jego stan był obiektywnie nienajlepszy i nie poruszał się o własnych siłach.

    2. Bo nie jestem ekspertem, po prostu interesuje się tematem i staram się przy okazji trochę logicznie myśleć 😊

    3. Tak, aczkolwiek na początku procesu przesiedział w areszcie bodajże 9 miesięcy.

    4. Dopiero po wyroku sądu drugiej instancji.

    @Albert, bez deklaracji, czy bez pisemnej deklaracji? Bo jeśli bez deklaracji w ogóle, czyli nawet wbrew ustaleniom ustnym, albo nawet i bez nich (nabycie w złej wierze) to zawsze to było karalne.

  7. Albert Hofmann says:

    Bez możliwości udowodnienia, że wypełniło się weksel zgodnie z deklaracją. Ciężar dowodu spoczywa na potencjalnym oskarżonym.

  8. wekselek says:

    Dopiero od kilkunastu godzin „przebijam się” przez „Kieleckie Weksle”. Czytam dzisiaj o finale „I rundy”. :) Mam duże wątpliwości(pogłębione przez komentarze @Lecha i @Alberta) odnośnie „winy” Dariusza K. Może jest zręcznym aktorem i manipulatorem, ale moje wrażenie jest takie, że On tych weksli nie obcinał. Co może zrobić Dariusza K. aby udowodnić, że nie obcinał weksli? Pomocą może posłużyć wariografia i opinia biegłych psychologów. Jeżeli Paweł K. i Marcin S odmówią takiego badanie a jednocześnie Dariusz K. przejdzie je pomyślnie, to istnieje szansa na zmianę wyroku.
    Ciekawy bardzo jest temat, jak śledczy „obrabiali” Pawła K?
    Jakie ślady tej „obróbki” mogą zostać ujawnione w Badaniu Wariograficznym? :)

  9. Waldi says:

    DLACZEGO pisze Pan : jest papierem „cennym” a nie „wartosciowym”

  10. @Waldi – to jest definicja weksla ukuta przez Jana Namitkiewicza w Podręczniku prawa handlowego, wekslowego, czekowego i upadłościowego z 1927 roku (zobacz tutaj: http://www.remitent.pl/czym-jest-weksel-wedlug-jana-namitkiewicza/3807)

  11. Dla potomności zacytuję i tu :)
    „1. Jest papierem cennym.
    2. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia.
    3. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy (a nie np. co do towaru).
    4. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty, chociażby miał formę przekazu, abstrakcyjną dlatego, iż obowiązek opłacenia wekslu wynika jedynie z przyjęcia lub wystawienia wekslu, w przeciwieństwie do zobowiązań, których wykonanie uzależnione jest od jakiejkolwiek przyczyny, np. otrzymania waluty; zarzut więc co do bezwalutowości wekslu jest niedopuszczalny.
    5. Zawiera obietnicę jednostronną i wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki.
    6. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie.
    7. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem.
    8. Zobowiązuje ‚wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.”

  12. Galwaniusz says:

    @Lech

    1. Czy są inne (niemainstreamowe) określenia w prawie wekslowym? Mam na myśli coś podobnego do „papieru cennego”. Nie wiem, np. „transmisja” (zamiast indos) albo „efekt rylcowania” (zamiast podpis).

    2. Jeśli miejsce, w którym wymienia się waluty nazywa się po niemiecku WECHSELTUBE, to dlaczego Polacy nie mówią WEKSLOWNIA zamiast kantor?

    3. Czy Pana praktyka wekslowa sprowadza się do udzielania porad prawnych i prowadzenia spraw wekslowych, czy też w życiu codziennym (zawodowym, niezawodowym, konsumenckim, rodzinnym) preferuje Pan płatności wekslami i sam wystawia weksle?

    4. Czy jest jakiś najsłynniejszy (najważniejszy) polski lub światowy „kejs” (ang. case) wekslowy? Przykładowo, jakaś afera w okresie transformacji ustrojowej (jak z akcjami Giesche).

    5. Czy Skarb Państwa wystawia weksle? Czy można je nabyć tak jak obligacje?

  13. @Galwaniusz – właściwie każde z tych pytań nadaje się na oddzielny wpis, obserwuj! :)

  14. Patryk says:

    https://allegro.pl/kategoria/papiery-wartosciowe-1052?order=m

    Czy kolekcjonuje Pan weksle? A jeśli nie, to czy coś Pan kolekcjonuje (np. karty maksimum, karty telefoniczne, FDC, fragmenty odzieży zdartej z dłużników w wygranych procesach o zapłatę)? Po wakacjach zacznę na wydziale swoją przygodę z prawem i szukam czegoś, co wprawi mnie w odpowiedni prawniczy nastrój. Poza tym okres studiów jest względnie długi, więc miło będzie po 5 latach zobaczyć efekty. Jest ryzyko, że niektórzy odczytają to jako żałosną próbę upodobnienia się do kogoś, ale młodzi szukają wzorców, zwłaszcza jeśli wychowywali się bez ojca.

  15. wekselek says:

    Patryk, masz może jakieś książki o Wekslach, szczególnie te „przedwojenne”? :)

  16. @Patryk – jeśli coś zbieram, to tylko weksle. Część w formie elektronicznej :) http://weksle.pl

  17. A czy weksel można sprzedać na Allegro?
    Taki normalny ważny, a nie historyczny przeterminowany z „Ziemi obiecanej” Wajdy.

  18. @incel, regulamin allegro zabrania sprzedaży papierów wartościowych, które nie stanowią wyłącznie wartości kolekcjonerskiej.

  19. Falubaz says:

    A dlaczego oni tak sobie wymyślili? Używane majtki można, a poważnego weksla nie można? Czy wynika to z presji politycznej, jak wtedy, gdy nagle pojawił się zakaz sprzedaży kart prepaid SIM zarejestrowanych (czego ustawa o działaniach antyterrostyczynych nie zakazywała)?

  20. @Falubaz – to już pytanie do właścicieli allegro. Pamiętam, że ten zakaz był od dawna, i tłumaczę sobie to w ten sposób, że nie chcieli być serwisem do obrotu wierzytelnościami i innymi prawami majątkowymi (bo regulaminowy zakaz jest znacznie szerszy niż same weksle: „udziały w spółkach, akcje, obligacje i inne papiery wartościowe, wierzytelności, jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, polisy i produkty ubezpieczeniowe oraz wszelkie inne instrumenty finansowe oferowane jako forma inwestowania lub lokowania środków pieniężnych, z wyjątkiem papierów wartościowych w formie materialnej o wartości wyłącznie kolekcjonerskiej”).

  21. Jak już pisałem, wskutek nadużywania weksli in blanco indosy w dobrej wierze wymarły i są traktowane na równi z dinozaurami :)

    Jak się wydaje kilkaset tysięcy na zakup przypadkowych weksli od przypadkowej osoby… cóż. Sąd może nie uwierzyć w brak porozumienia, które przypadkiem jest przewałem na indosie.

Speak Your Mind

*