Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Co zrobić, jeśli sąd żąda od powoda dowodu przedstawienia weksla do zapłaty?

Kilkukrotnie już spotkałem się z sytuacją, kiedy pomimo złożenia prawidłowego pozwu wraz z prawidłowym wekslem, sąd wstrzymuje się z wydaniem nakazu zapłaty i pismem wzywa powoda do wykazania dowodu na przedstawienie weksla do zapłaty – uzasadniając to wątpliwościami albo co do samej zasadności roszczenia (czy nie jest przedwczesne), albo przynajmniej uznając, że wymóg ten jest uzasadniony ustaleniem faktu, czy powód ma prawo domagać się odsetek od danej daty.

Uzasadnieniem ma być art. 6 kc., zgodnie z którym „Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne”. I można by rzeczywiście stwierdzić, że skoro ktoś twierdzi, że weksel przedstawił 15 maja 2018 roku i od tej daty żąda odsetek, to na nim spoczywa ciężar dowodu tej okoliczności.

Tyle że teoria (i praktyka) w tym zakresie jest, a przynajmniej powinna być, inna.

Niewątpliwie przedstawienie weksla do zapłaty to obowiązek posiadacza, i dopiero po przedstawieniu można mówić o popadnięciu wystawcy w zwłokę w spłacie swojego zobowiązania. Również z samego pozwu powinno wynikać, iż weksel został przedstawiony do zapłaty. Jednakże wystarczą wyłącznie odpowiednie stwierdzenia powoda, że przedstawienia weksla dokonał w określonym dniu, bez konieczności dowodzenia tego innymi środkami dowodowymi. Zresztą przedstawienie takiego dowodu mogłoby być niemożliwe – w końcu przedstawienie weksla nie odbywa się w formie pisemnej, notarialnej, tudzież nie ma obowiązku nagrywania tego faktu, powód zatem najczęściej dysponuje tylko swoim słowem na okoliczność dokonania tego obowiązku.

Można by stwierdzić, że powód powinien sumienniej zadbać o udokumentowanie tego faktu, ale nie ma ku temu podstaw, ponieważ – opierając się na tym samym artykule 6 kc. wspomnianym na początku – ciężar dowodu w tej materii rozkłada się w ten sposób, że to na pozwanym spoczywa ciężar przedstawienia dowodu na to, że do przedstawienia weksla nie doszło. A skoro mowa o zarzucie pozwanego, to znaczy, że temat przedstawienia weksla nie podlega ocenie na etapie wydawania nakazu zapłaty. Tym samym uzależnianie nadania biegu sprawy od wykazania dowodami innymi niż zreferowanie stanu faktycznego w uzasadnieniu pozwu – nie jest słuszne. Zresztą w jaki sposób powód miałby to udowodnić, „że nie jest wielbłądem”? Z wekslem w miejscu i terminie płatności był, dłużnik nie zapłacił (albo nawet go nie zastał), zapewne opisał to w pozwie – nic więcej na tę okoliczność ani powiedzieć, ani przedstawić się nie da.

Jeśli sąd w twojej sprawie wymaga od ciebie takiego dowodu na etapie wydawania nakazu zapłaty, należy odpisać i powtórzyć w ślad za pozwem, że przedstawienie weksla do zapłaty nastąpiło, można dokładnie opisać okoliczności, ale i pouczyć skład sędziowski, iż dalsze prowadzenie środków dowodowych w tym zakresie byłoby uzasadnione dopiero po ewentualnych zarzutach ze strony pozwanego, a i tak wówczas to środki dowodowe przedstawiane przez pozwanego, a nie przez powoda, podlegałyby ocenie w celu ustalenia poprawności przedstawienia weksla do zapłaty.

Poniżej przedstawiam fragment przykładowego uzasadnienia wyroku, w sprawie w której sąd musiał się pochylić nad zarzutem nieprzedstawienia weksla do zapłaty – podniesionym przez pozwanego, ale niedostatecznie udowodnionym.

Comments

  1. Problem w tym, że duża część pozwów opartych o weksel nie zawiera twierdzeń dotyczących przedstawienia weksla do zapłaty… Albo przedłożone „wezwanie do wykupu weksla” czy inne tego rodzaju dokumenty trudno uznać, ze względu na ich treść, za przedstawienie weksla. A wtedy zgłoszone żądanie nie znajduje oparcia w przytoczonych przez powoda okolicznościach faktycznych, więc nie bardzo da się wydać nakazu.
    Choć wzywanie do przedstawienia dowodu nie przyszłoby mi do głowy.

  2. Dzień dobry.
    Rzeczywiście daje się zauważyć taką tendencję, i to nie tylko wśród sędziów, ale ogólnie wśród radców prawnych i adwokatów, żeby weksla nie traktować jako samoistne źródło zobowiązania, bez udowodniania równocześnie wszelkich okołowekslowych kwestii. A jest to zaprzeczeniem koncepcji i roli weksla, i jest chyba wynikiem przesadnego dbania o dłużnika, któremu wierzyciel zamiast udowodnić swoje roszczenie raz, musi to robić wielokrotnie i wieloaspektowo.

  3. @kam – z tym „wezwaniem do zapłaty” to też trzeba uważać, bo dużo weksli ma po prostu miejsce płatności w siedzibie posiadacza (remitenta), wówczas nawet jeśli powód jakoś specjalnie nie rozpisuje się z przedstawieniem weksla, to oczywistością jest, że wezwanie do zapłaty weksla (czyli informacja o wypełnieniu weksla, dacie płatności itp.) plus miejsce płatności – siedziba posiadacza – skutkuje skutecznym przedstawieniem nawet rozważając sprawę czysto teoretycznie.

Speak Your Mind

*