Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Czy wspólnicy spółki z o.o. mogą wnieść nawzajem wystawione weksle jako wkład na kapitał zakładowy?

Autor: Błażej Sarzalski

Większość spółek z ograniczoną odpowiedzialnością działa w oparciu o wkłady pieniężne wspólników. Jeżeli jednak jesteś wiernym czytelnikiem tego bloga to z pewnością wiesz, że weksel niejednokrotnie może zastąpić pieniądz.

Czy można wnieść weksel jako wkład do spółki z o.o.?

Wkładem może być każda wartość niepieniężna o ile jest ona zbywalna, daje się umieścić w bilansie i nie stanowi świadczenia pracy lub usług na rzecz spółki. Zasadniczo nie budzi więc wątpliwości, że weksel, jako zbywalny papier wartościowy będzie mógł być przedmiotem wkładu do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Nie jest to jednak zasada, która nie doznaje żadnych wyjątków.

Nie tak dawno na moim blogu dotyczącym rejestracji spółek z o.o. opisywałem szerzej sytuację, w której wspólnik chciał wnieść do spółki tytułem wkładu weksel własny.

Jak wskazał Sąd Najwyższy weksel własny wspólnika jest papierem wartościowym, który inkorporuje wierzytelność należną wierzycielowi wekslowemu, z którą skorelowany jest dług po stronie wspólnika – weksel własny wystawiony przez wspólnika przyrzekającego zapłatę na rzecz spółki oznaczonej kwoty tworzy zobowiązanie – dług wekslowy, wniesienie takiego weksla do spółki byłoby więc w istocie wniesieniem nie wierzytelności, lecz długu. Stąd wniesienie takiego weksla jest niedopuszczalne.

Możesz pomyśleć: No dobrze, a co jakbym wystawił weksel na zlecenie mojego wspólnika, a mój wspólnik na moje zlecenie, a następnie te weksle wnieślibyśmy jako wkłady do spółki?

Nie idźmy tą drogą :)

Zauważ, że nadal dłużnikiem głównym z weksla jest wspólnik danej spółki, co więcej drugim dłużnikiem z weksla jest indosant (drugi ze wspólników) przenoszący weksel na spółkę. W takiej sytuacji także mamy do czynienia tak naprawdę z wniesieniem długu, co powoduje, że wkład tego typu jest niedopuszczalny.

Wnoszenie długów podważałoby ekonomiczny sens istnienia spółki, nie ma co się dziwić, że uznaje się to za niedopuszczalne. Czy jednak jest jakiś sposób na wniesienie przez wspólnika weksla do spółki?

Zgodnie z poglądami Sądu Najwyższego dopuszczalne jest wniesienie weksla wspólnika, jeżeli oprócz wspólnika funkcjonuje choćby jeszcze jeden dłużnik wekslowy spoza grona wspólników.

Oznacza to, że podobnie jak można wnieść do spółki wierzytelność przysługującą wspólnikowi od osoby trzeciej, tak i wkładem do spółki może być weksel w którym osoba trzecia zobowiązuje się do zapłaty na rzecz wspólnika. Co więcej, wkładem do spółki może to być nawet weksel własny wspólnika o ile jest on poręczony przez osobę trzecią spoza grona wspólników.

Błażej, czyli naprawdę nie da się stworzyć spółki w oparciu o weksel własny wspólnika? :)

Cóż… Mam nadzieję, że masz dobrą wyobraźnię ;)

Wyobraź sobie sytuację w której mamy jednoosobową spółkę, w której wspólnik pokrywa całość wkładu wekslem własnym osoby trzeciej, a następnie tej osobie trzeciej zbywa udziały w spółce…

Błażej Sarzalski
radca prawny

Komentarze

  1. Panie Błażeju,

    całkowicie się nie zgadzam ze stwierdzeniem, że w opisywanym przez Pana przypadku w istocie mamy do czynienia z wniesieniem długu. Dług jest po stronie wspólnika (jak dłużnika wekslowego), wierzytelność po stronie spółki. Wniesienie takiej wierzytelności wekslowej do spółki w żaden sposób nie czyni z niej dłużnika (tak np. A. Szajkowski, komentarz do art. 158 Nb. 23).

    Tak samo jak w przypadku wniesienie weksla wystawionego przez osobę trzecią – nie jest to wniesienie długu, lecz wierzytelności.

    Zaznaczam, że nie oceniam tego, czy tego rodzaju wkłady mogą być wnoszone, a jedynie wskazuję, że argumentem nie może być stwierdzenie, że mamy tu do czynienia z wniesieniem długu.

  2. Cóż, stwierdzenie nie moje, lecz Sądu Najwyższego (III CZP 52/92), który wypracował taki pogląd. Jak rozumiem intencję tego orzeczenia to chodzi w nim o to, żeby wnoszone wkłady miały realną wartość ekonomiczną i SN posłużył się tutaj pojęciem długu nie w sensie prawnym, a potocznym, co może prawnika, szczególnie dogmatyka boleć…

    Sąd Najwyższy poszedł w tym orzeczeniu trochę na skróty, ale w innym (III CZP 123/92) – mniej więcej z tego samego okresu, dotyczącym pokrycia kapitału zobowiązaniem wspólnika do uiszczenia na rzecz spółki w przyszłości określonej kwoty pieniężnej wskazał co następuje:

    „W końcu wierzytelność może służyć spółce wobec wspólnika. Po stronie wspólnika będzie to zatem zobowiązanie, mające np. za źródło przyrzeczenie, że spełni w określonej przyszłości na rzecz spółki określone świadczenie. Przyrzeczenie świadczenia nie jest aktywem w majątku dłużnika, przeciwnie, obciąża jego majątek. Wspólnik występuje w roli dłużnika, a nie wierzyciela, co z natury rzeczy wyklucza możliwość traktowania zobowiązania wspólnika do wniesienia w przyszłości wkładów – jako wkładu niepieniężnego. Przeciwne stanowisko oznaczałoby w istocie, że wspólnik zobowiązanie do wniesienia wkładu – jakie zaciągnął przez podpisanie umowy spółki – realizuje poprzez zobowiązanie się do spełnienia w przyszłości określonego świadczenia na rzecz spółki. W skrajnym przypadku wspólnik mógłby, zamiast uiścić wkład pieniężny – i to przed zarejestrowaniem spółki – wnieść jako wkład niepieniężny zobowiązanie do świadczenia w przyszłości określonej sumy pieniężnej na rzecz powstałej spółki.

    Takie stanowisko należy zdecydowanie odrzucić z następujących względów:

    Po pierwsze, pozostawałoby ono w sprzeczności z naturą prawną wkładu niepieniężnego.

    Po wtóre, stanowiłoby obejście przepisów o wnoszeniu „kapitału zakładowego” a w szczególności zasady pełnego, jednoczesnego pokrywania udziałów, czyli całkowitej wpłaty „kapitału zakładowego”.

    Po trzecie, skoro /godnie z art. 290 k.h. odpowiedzialność będącą sankcją zanaruszenie pewności obrotu prawno-gospodarczego, grozi tym. którzy doprowadzili do zarejestrowania spółki, mimo że jej kapitał zakładów) nie został w rzeczywistości zgromadzony w deklarowanej wysokości, to nie można twierdzić, iż częścią tego kapitału może być przyrzeczenie wspólnika spełnienia świadczenia (pieniężnego lub niepieniężnego) w przyszłości. Pozostaje to bowiem w sprzeczności z art. 160 pkt 2 k.h.

    Po czwarte, przyjmowanie na pokrycie udziału zobowiązania wspólnika do spełnienia określonego świadczenia w przyszłości, prowadziłoby do tworzenia fikcyjnych wartości nie tylko w stosunku do spółki, lecz także stanowiłoby realne zagrożenie dla bezpieczeństwa i pewności obrotu prawnego.”

  3. @dr Dariusz Bucior:

    Wniesienie takiej wierzytelności wekslowej do spółki w żaden sposób nie czyni z niej dłużnika

    A kto tak twierdzi?

  4. @ Błażej Sarzalski

    Panie Błażeju, zdaję sobie sprawę, że kwestionowana przeze mnie teza o „wnoszeniu długu” ma swój rodowód w orzecznictwie SN (na marginesie: pisanie, że SN „wypracował” ten pogląd stanowi chyba przecenienie wysiłku intelektualnego sędziów w tym zakresie… :) )

    Z Pańskiego postu wynika, że tezę SN Pan akceptuje. Co więcej, teza, że mamy tu do czynienia z wniesieniem długu, a nie wierzytelności, została przez Pana powołana jako jedyny argument przy ocenie możliwości wnoszenia tego rodzaju wkładów.

    Pisze Pan:

    Zauważ, że nadal dłużnikiem głównym z weksla jest wspólnik danej spółki, co więcej drugim dłużnikiem z weksla jest indosant (drugi ze wspólników) przenoszący weksel na spółkę. W takiej sytuacji także mamy do czynienia tak naprawdę z wniesieniem długu, co powoduje, że wkład tego typu jest niedopuszczalny.

    Wnoszenie długów podważałoby ekonomiczny sens istnienia spółki, nie ma co się dziwić, że uznaje się to za niedopuszczalne.

    Czytelnik ma chyba prawo odnieść wrażenie, że posługuje się Pan pojęciem „długu” w znaczeniu prawnym.

    Czytelnik ma również prawo sądzić, że przez „wniesienie długu” rozumie Pan przeniesienie tego długu na spółkę. Z treści Pańskiego posta wynika, że ocenia Pan możliwość uznania „długu” za wkład do spółki – w tym kontekście zwrot „wniesienie długu” może mieć przecież tylko jedno znaczenie (w tym zakresie jest to również odpowiedź na pytanie Lecha). Poza tym Pańskim zdaniem taka operacja podważałaby ekonomiczny sens istnienia spółki. Można zatem przypuszczać, że dostrzega Pan jakąś dramatyczną różnicę w zakresie ekonomicznego sensu istnienia spółki między sytuacją, kiedy do spółki wnoszona jest wierzytelność wobec osoby trzeciej a sytuacją, gdy chodzi o wierzytelność wobec wspólnika, i że ta dramatyczna różnica polega na tym, że w tej drugiej sytuacji w majątku spółki pojawią się jakieś długi.

  5. Panie Doktorze, proszę nie przypisywać mi myśli, których nie mam, ani słów, których nie napisałem. Jeżeli ma Pan inne zdanie w temacie wnoszenia weksli własnych jako wkładów do spółki to zachęcam do jego wyrażenia.

    Bo jak rozumiem to z tezą się Pan zgadza, tylko powody Pan widzi inne?

    Przypominam też, że moje wpisy kierowane są do osób, które nie są prawnikami i które nie muszą rozumieć prawnego pojęcia „długu” – sądzę jednak, że ujęcie jakie zaproponowałem dosyć dobrze obrazuje, że według Sądu Najwyższego nie można wnosić takich weksli jako wkładów z uwagi na zagrożenie wnoszenia do spółki wartości fikcyjnych.

  6. @dr Dariusz Bucior:

    Czytelnik ma również prawo sądzić, że przez „wniesienie długu” rozumie Pan przeniesienie tego długu na spółkę.

    Opiszę zatem jak ja, jako czytelnik, zrozumiałem ten argument, oczywiście przy spotkaniu się z nim jeszcze przed powstaniem wpisu Błażeja.

    Fakt, że indosując weksel na spółkę wspólnik staje się też dłużnikiem wekslowym to sprawa wtórna. Równie dobrze można by przyjąć, że indos jest bez obliga, albo że w ogóle przedmiotem wkładu jest wierzytelność wynikająca z umowy pożyczki wspólnika jako pożyczkodawcy z osobą trzecią.

    Ważne jest natomiast, aby wspólnik jakieś prawo posiadał, czyli aby istniała owa wierzytelność, którą chce wnieść. Próba wniesienia weksla krótkiego, z którego w żaden sposób nie odpowiadają inne niż wspólnik podmioty, powoduje że nie istnieje żadne prawo (wierzytelność), którą wspólnik mógłby wnieść, byłaby to jedynie próba wniesienia właśnie owego długu wspólnika, co słusznie jest niedopuszczalne.

  7. @ Błażej Sarzalski

    proszę nie przypisywać mi myśli, których nie mam, ani słów, których nie napisałem

    Słowa, które Panu przypisałem, stanowią dosłowny cytat z Pańskiego postu. Zaś Pańskie myśli jestem w stanie rekonstruować jedynie na podstawie Pańskich wypowiedzi. W mojej ocenie istnieją podstawy, żeby właśnie w ten sposób odczytywać sens Pańskich twierdzeń. To tak, jak przy wykładni oświadczeń woli – ogólnie rzecz ujmując, nie jest istotne, co „autor miał na myśli”, lecz to, jak jego słowa mogą być zrozumiane przez starannego adresata.

    I to, że adresatem postu mają być nieprawnicy, nie ma tu znaczenia. Nie widzę żadnych specjalnych różnic między prawnym a potocznym znaczeniem słowa dług.

    @ Błażej Sarzalski, @ Lech

    Istota problemu dotyczącego tego rodzaju wkładów związana jest z wymogiem, aby przed zarejestrowaniem spółki z o.o. wszystkie wkłady zostały wniesione. Jeżeli wkładem ma być suma pieniężna, to ta suma winna być wpłacona przed zarejestrowaniem spółki.

    Innymi słowy: wydaje się, że ustawodawca wymaga, aby wierzytelność spółki z o.o. o zapłatę tej sumy (=o wniesienie wkładu) została zaspokojona przed zarejestrowaniem.

    Jeżeli w umowie spółki z o.o. zostanie ustalone, że wspólnik wnosi wkład w postaci wystawionego przez siebie weksla własnego (= ustanawia spółkę wierzycielem wekslowym), to w istocie powstaje sytuacja, którą ustawodawca stara się wyeliminować. W majątku spółki pojawia się bowiem jedynie wierzytelność do wspólnika – czyli sytuacja wygląda tak samo, jak w „normalnym” przypadku, kiedy to wspólnik nie uiszcza wkładu pieniężnego przed zarejestrowaniem.

    Panie Lechu – nie jest tu istotne, aby wspólnik jakieś prawo posiadał. Istotne jest jedynie to, aby wskutek wniesienia wkładu spółka posiadała prawo o wartości majątkowej.

    I w przypadku takiego weksla spółka nabywa wierzytelność wekslową mającą wartość majątkową. Z uwagi jednak na wskazane wyżej uwarunkowania prawne (konieczność wniesienia wkładów przed zarejestrowaniem) uznaje się, że takie pokrycie kapitału zakładowego nie jest dopuszczalne.

    Co oczywiście może budzić pewne zastrzeżenia. Bo jeżeli dopuszczamy wnoszenie wkładów w postaci wierzytelności wobec osób trzecich, to pojawia się pytanie: dlaczego dłużnikiem z takiej wierzytelności musi być osoba trzecia, a nie może być wspólnik?

    Pan Błażej twierdzi, że gdyby był wspólnik, to byłoby to „wniesienie długu”. Ja się z tym nie zgadzam, o czym wyżej pisałem.

    Nie jest też tak, że w przypadku wierzytelności wobec wspólnika chodziłoby o wnoszenie „fikcyjnych wartości majątkowych”. Z punktu widzenia oceny wartości majątkowej wierzytelności nie ma żadnego automatyzmu: wierzytelność wobec wspólnika —> wartość fikcyjna.

    W mojej ocenie brakuje jakiegoś kompleksowego „rozpracowania” tej kwestii; proszę też ode mnie nie wymagać, że ją rozwiążę… :)

  8. To może jeszcze raz, aby zobrazować o co chodzi, bo chyba nie chce Pan zrozumieć idei orzeczenia SN.

    Co się dzieje gdy wspólnik podpisuje weksel własny?

    Kreuje dług. Weksel wspólnika powoduje zwiększenie jego pasywów i on to właśnie zwiększenie pasywów chce wnosić do spółki – SN twierdzi tutaj, że nie można wnosić do spółki zwiększenia swoich pasywów, niezależnie od tego, że spółka nie jest dłużnikiem tylko wierzycielem.

    Nigdzie nie napisałem, że spółka staje się dłużnikiem i to jest właśnie Pana interpretacja mojego posta. Podobnie SN nie napisał tego uzasadnieniu do ww. orzeczeń.

    Co więcej – sytuację w której wspólnik ma weksel osoby trzeciej odróżnia od ww. sytuacji to, że wspólnik mając taki weksel nie posiada długu, a wierzytelność – dlatego wniesienie takiego weksla jest dopuszczalne.

    Co do zasady zgadzam się z orzeczeniami w tym przedmiocie.

    Opisując ten problem opieram się na orzecznictwie – opisuję stan prawny i wykładnię prawa, ja jestem praktykiem, jeżeli przyszłoby mi tworzyć spółkę w oparciu o takie weksle to szukałbym najprostszego praktycznie rozwiązania (o którym zresztą wspominam na końcu wpisu), a nie kopał się z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego.

  9. Panie Błażeju,

    to, że jest Pan praktykiem, nie ma tu znaczenia. Ja też jestem praktykiem – dyskutujemy jednak nie o tym, co należy doradzić klientowi, ale jakie jest uzasadnienie dla Pańskiego stanowiska. A praca prawnika-praktyka w większości polega na uzasadnianiu twierdzeń.

    Nie w tym rzecz, że nie chcę zrozumieć idei orzeczenia SN. Tej idei po prostu nie sposób zrozumieć posługując się elementarnymi pojęciami cywilistycznymi.

    Co zresztą znajduje wyraźne potwierdzenie w Pańskim ostatnim komentarzu:

    Weksel wspólnika powoduje zwiększenie jego pasywów i on to właśnie zwiększenie pasywów chce wnosić do spółki – SN twierdzi tutaj, że nie można wnosić do spółki zwiększenia swoich pasywów, niezależnie od tego, że spółka nie jest dłużnikiem tylko wierzycielem.

    Nigdzie nie napisałem, że spółka staje się dłużnikiem i to jest właśnie Pana interpretacja mojego posta. Podobnie SN nie napisał tego uzasadnieniu do ww. orzeczeń.

    Wniosek jest przecież oczywisty: jeżeli twierdzimy, że nie można wnieść takiego weksla do spółki, gdyż nie można wnosić do spółki zwiększenia swoich pasywów, to tym samym twierdzimy, że jest to niemożliwe, gdyż prowadziłoby to do nabycia długu przez spółkę.

    W mojej ocenie po prostu wadliwie postawił Pan problem: nie chodzi bowiem o to, czy wniesienie takiego weksla stanowi „wniesienie długu”, lecz wyłącznie o to, czy dopuszczalny jest wkład w postaci wierzytelności pieniężnej ustanowionej na rzecz spółki. Byłoby to – jeżeli można to tak określić – „konstytutywne wniesienie wkładu”; coś na kształt wniesienia wkładu w postaci ustanowienia na rzecz spółki prawa do korzystania z jakiejś rzeczy (co prowadzi do powstania w majątku spółki wierzytelności o korzystanie).

Napisz komentarz

*