Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Dwunasta rozprawa w sprawie kieleckich weksli

Na dzisiejszej rozprawie byli przesłuchiwani dwaj świadkowie.

Pierwszy z nich miał pomóc wyjaśnić pochodzenie weksli. Był funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego, który w latach ’90 brał udział w przeszukaniu firmy obsługującej bank, z którego zaginęły weksle. Zeznał, że podczas przeszukania nie widział w tej firmie żadnego weksla. Jest to o tyle istotne, że jedna z zarzucanych poszlak polega na tym, że weksle zostały wówczas w czasie przeszukania zajęte przez CBŚ, a stamtąd wykradzione przez jednego ze współoskarżonych, który jest byłym policjantem.

Drugi świadek zeznawał na okoliczność… nawet nie wiem na jaką, gdyby rzeczywiście przed przesłuchaniem świadków w tej sprawie zadano by sobie pytanie, co oni mają wnieść do sprawy, to okaże się, że 90% z nich jest zbędnych :)

Tak czy siak miał on zeznać, że dawał, albo nie dawał jednemu z oskarżonych pieniądze na zakup weksli od ich rzekomego uprawnionego posiadacza. Zeznał, że takich pieniędzy nie dawał. Nie to jest jednak istotne, ale ujawniona przy okazji dykteryjka, która znów pokazuje, że mam chyba zupełnie inny tok rozumowania niż obecni na sali prawnicy.

Otóż świadek ten był winny pewnej firmie 400 000zł z tytułu zapłaty za roboty budowlane. Następnie wierzytelność tę wierzyciel, nazywany tutaj EKOTERM, przelał na zasadzie cesji na jednego z oskarżonych w niniejszej sprawie. Po cesji oskarżony, na zabezpieczenie wierzytelności, przyjął wystawiony przez świadka-dłużnika weksel na swoją rzecz, a następnie za pomocą tego weksla uzyskał na siebie tytuł wykonawczy.

Świadek czuje się poszkodowany, ponieważ:
1) Firma EKOTERM rzekomo wypowiedziała umowę cesji wierzytelności
2) Następnie należność odzyskała od Urzędu Miasta, jako solidarnie odpowiedzialnego na podstawie przepisów szczególnych o solidarnej odpowiedzialności za roszczenia za roboty budowlane.

I oczywiście pytania do nabywcy wierzytelności – dlaczego nadal dochodzi należności z weksla, skoro dłużnik pierwotny jest już zaspokojony.

Tymczasem – nie doszło do cesji zwrotnej, na pewno nie dokonywał jej nabywca, a „wypowiedzenie” cesji wierzytelności przez zbywcę nie jest możliwe.

Zatem, jeśli już doszło tu do jakiegoś oszustwa, to takiego, że firma EKOTERM doprowadziła do otrzymania od Urzędu Miasta wierzytelności, której już nie posiadała. Tego wątku jednak nikt nie poruszył. W sumie słusznie, bo nie jest to przedmiotem tej sprawy, dlaczego jednak czynić cesjonariuszowi zarzut, że dochodzi należności, i dlaczego miałby zaprzestać takich działań, „bo dłużnik spłacił niewierzyciela”. Znów widzę tutaj niezrozumienie istoty zagadnień, które się komuś zarzuca. I takie mam właśnie wrażenia z tej już kilkuletniej sprawy.

Comments

  1. Kiedy kolejna rozprawa jest zaplanowana? Czy ostatnia, bo jak rozumiem nie ma już więcej świadków?

  2. Kolejna 23.03. Sąd planuje wydać wyrok przed wakacjami, ale w mojej ocenie to barrrrdzo optymistyczne plany, wziąwszy pod uwagę fakt, że na ostatniej rozprawie było jeszcze zlecane wykonanie opinii przez biegłych.

  3. Ale skąd wiesz że umowa cesji nie przewidywała możliwości jej wypowiedzenia?

  4. @bartoszcze – po pierwsze – nie przewidywała. Po drugie – to nie ja miałbym to wiedzieć, tylko ci, którzy na możliwość wypowiedzenia się powoływali, łając nabywcę (a nie wiedzieli tego). Po trzecie – to bardzo ciekawe, co piszesz – jak wygląda wypowiedzenie cesji już po jej dokonaniu?

  5. 1. Co nie wyklucza możliwości odstąpienia od niej.
    2. Skąd dłużnik miałby wiedzieć co było w umowie cesji?
    3. Jak wypowiedzenie każdej innej umowy. W przypadku cesji powierniczej czy do windykacji jak najbardziej możliwe, i cesja zwrotna może nastąpić automatycznie, pozostaje pytanie kto i w jaki sposób zawiadamia dłużnika. Nie mylmy cesji ze sprzedażą :)

  6. Nie mylmy cesji ze sprzedażą

    Raczej na odwrót – nie mylmy cesji z umowami o windykację. Cesja definitywnie przelewa prawa do wierzytelności, a ewentualne cesje zwrotne to już są kolejne umowy cesji.

    Jak wypowiedzenie każdej innej umowy

    Czyli uważasz, że można komuś przelać wierzytelność, a potem się z tego wycofać bez zgody drugiej strony?

    Skąd dłużnik miałby wiedzieć co było w umowie cesji

    Dla dłużnika ważnym jest, czy do cesji doszło. Po jej dokonaniu, zbywca nie jest już dla niego stroną wierzytelności i jego oświadczenia może ignorować, przynajmniej do momentu wykazania, że nowy wierzyciel z powrotem dokonał cesji na rzecz zbywcy.

  7. „Cesja definitywnie przelewa prawa do wierzytelności”

    IMHO w tym miejscu popełniasz błąd. Cesja (przelew) to po prostu przeniesienie wierzytelności, odpowiednik przeniesienia własności. Może nastąpić pod dowolnym tytułem i w dowolnej konstrukcji prawnej (darowizna, sprzedaż, cesja na zabezpieczenie, do windykacji etc.)

    „Czyli uważasz, że można komuś przelać wierzytelność, a potem się z tego wycofać bez zgody drugiej strony?”

    Zależy od umowy stanowiącej podstawę cesji. Nie wykluczam, nie uważam tego za możliwe z definicji. Oczywiście jeśli dojdzie do dalszej cesji, to anulowanie pierwszej nie spowoduje już automatycznego przelewu zwrotnego, bo nemo plus iuris.

  8. Nie popełniam błędu, bo się z tobą zgadzam – kauzą cesji może być różnoraki stosunek. Ale cesja jest zawsze umową dwustronną. Jeśli zawrzesz „umowę o windykację”, to cesja będzie tylko jednym z jej elementów. „Cesja zwrotna” (umowa nienazwana w kc) jest niczym innym jak zwykłą cesją wierzytelności, tylko o „przeciwnym zwrocie”:) . Wymaga zgody obu stron. Jeśli umowa o windykację zobowiązuje nabywcę wierzytelności do dokonania cesji zwrotnej, to oczywiście powinien on ją dokonać, a w razie braku takiej chęci, odpowiednie oświadczenie jego woli może zastąpić wyrok sądu (jeśli na przykład kary umowne nie odniosą skutku) – niemniej jednak oświadczenie woli „wtórnego” wierzyciela musi być – nie może być to jednostronna decyzja wierzyciela pierwotnego, nie dysponuje on bowiem już prawem, które chciałby otrzymać z powrotem.

  9. Krzyś says:

    Czy aby na 100% była to cesja? Zawarta notarialnie z tytułem egzekucyjnym? A nie umowa o dochodzeniu wierzytelnosci pod przykrywka CESJI? ( tak działaja pseudo windykatorzy i ten windykator w sprawie też, widziałem jego pseudo cesje)

  10. @Krzyś – jeśli cesja jest dokonana przed uzyskaniem tytułu wykonawczego, to nie jest potrzebna wersja z podpisem notarialnym. Poza tym ilu znasz wierzycieli, którzy chcąc jedynie skorzystać z usługi polegającej na „presji windykacyjnej”, dają takiemu usługodawcy niewypełniony weksel in blanco?

  11. Krzyś says:

    Pełna zgoda, jesli nie ma tytułu. Tak jak pisałem że widziałem te pseudo cesje, które Windykator zawierał/podsówał, mówiły że koszty prowadzenia sprawy,egzekucji ponosi zbywca etc. wiec o zbycju/cesje nie ma mowy ( pod umowa cesji ukryta jest tylko windykacja). Ide o zakład, że Ekotermpem tak sprawa wygłada.

  12. Monika says:

    rozprawa z wczoraj po raz kolejny przeniesiona?

  13. @Krzyś

    pod umowa cesji ukryta jest tylko windykacja

    Nie zgodzę się, że ktoś tu coś ukrywa. Po prostu strony zgodnie uznały, że zawrą umowę na mocy której windykator będzie prowadził działania windykacyjne, a nadto że jego działania będą miały podkładkę w postaci cesji wierzytelności na niego. Normalna sprawa. I o ile umowę o windykację pierwotny wierzyciel zwykle może wypowiedzieć, o tyle samą umowę cesji – już nie – jako że cesja zwrotna musi zawierać oświadczenia obu stron (złożone dobrowolnie, albo przymuszone przez sąd – niemniej jednak dokonanej skutecznie cesji się już nie „oddokona”).

  14. @Monika – nie.

Speak Your Mind

*