Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Historia o banknocie-widmo spłacającym wszystkie długi

Na stronie kwejk.pl zauważyłem następujące zdjęcie:

Oczywiście historyjkę znałem już wcześniej i oczywiście żadnego zdziwienia ona u mnie nie budzi. Mało tego, przy pomocy weksla można wykonać taką operację bez potrzeby istnienia „turysty” i „banknotu 100 euro”.
Tak właśnie działa weksel.

Jest to klasyczny przykład zatoru płatniczego, gdzie firma A jest wierzycielem F, a pomiędzy nimi jest łańcuszek kolejnych wierzycieli i dłużników, gdzie A jest winien B -> C -> D -> E -> F -> A

Jedynym powodem, dla którego nie dochodzi do wzajemnej kompensaty należności jest fakt, że kontrahenci nie wiedzą o wystąpieniu takiej zależności, względnie wiedzą, ale z pewnych powodów (kłopoty z cesją wierzytelności, brak pewności odnośnie bezsporności roszczenia) nie chcą załatwić sprawy w taki bezgotówkowy sposób.

Zalety weksla w likwidowaniu zatorów płatniczych

Większość długów i wierzytelności firm jest skrzętnie ukrywanych w biurach rachunkowych. Nikt postronny o nich nie wie.

To błąd.

Zobowiązania są czymś naturalnym w biznesie. Nie ma w tym nic złego, że jedna firma jest winna (lub będzie winna w przyszłości) drugiej firmie pieniądze.

Jeśli to tylko możliwe, wierzytelności i długi powinny „pracować” dla biznesmenów.

Zamiast czekać na termin zapłaty, można wierzytelnością zapłacić innemu kontrahentowi. Możesz ją sprzedać lub dać jako zastaw pod pożyczkę lub inne dobro.

Podobnie jak w powyższej historyjce, jedną wierzytelnością można „zaspokoić” w szeregu wiele firm.

Weksel jest do tego idealnym narzędziem. Po pierwsze: roszczenie jest jednoznaczne i bezsporne. Po drugie (co wynika z pierwszego): weksel istnieje głównie po to, aby „być w ruchu”. Zbywanie weksla jest zatem czymś najzupełniej naturalnym. Po to on jest. I w tym celu powstała ochronna funkcja indosu, dzięki której nowych nabywców weksla nie interesowały ewentualnie rozliczenia i potrącenia pomiędzy poprzednimi stronami wierzytelności. To bardzo ważna i potrzebna cecha.

W niektórych sytuacjach weksel może być legalnym sposobem na ucieczkę przed komornikiem umożliwiając przyjmowanie płatności i regulowanie zobowiązań poza zasięgiem organu egzekucyjnego.

Weksel jest uniwersalnym narzędziem, którym możesz wykonać wiele różnych działań. Właściwie do każdej operacji finansowej można dostosować odpowiadający jej weksel.

Jest tylko jeden warunek: weksel wpierw musi być wystawiony. Musisz mu dać szansę na zapracowanie dla ciebie.

Jeśli wyciągniesz swoje długi i wierzytelności na światło dzienne, jeśli zamiast nieprofesjonalnej „faktury z podpisem” zastosujesz weksel, zapewniam, że będziesz miał o wiele większą możliwość rozwoju swojego biznesu.

Weksel to nie tylko „papierek do szybkiego uzyskania tytułu wykonawczego”, nazywany czasem przeze mnie bankowym tytułem egzekucyjnym dla ubogich. Też, ale to ostateczność. Jeśli chcesz od kogoś weksel tylko dlatego, że podejrzewasz jego niesolidność, najlepiej w ogóle zrezygnuj z transakcji…

Nie bierz weksli od niewypłacalnych. Bierz je od tych, którzy są wiarygodni. Dopiero wówczas poznasz prawdziwe zalety weksla.

Komentarze

  1. Pomijając kwestię weksli (bo w istocie owe 100 euro funkcjonowało jako weksel, tyle że „w czasie rzeczywistym”), to w ogóle ta historyjka może budzić zdziwienie tylko u osób, które nie uświadomią sobie w porę, że wszystkie wierzytelności zostały skonsumowane wskutek zbiegu okoliczności (a raczej zbiegu osób dłużników i wierzycieli). I nieprawdą jest, że nikt nie ma pieniędzy – ma je wciąż turysta. Od początku miał.
    Ale – jako się rzekło – myślę, że większość ludzi poprzestanie na wyrażeniu zdziwienia.

    Podziwiam pasję autora w propagowaniu weksli. Obawiam się jednak, że bez potężnych działań edukacyjnych wiele się nie zdziała. Co oczywiście nie powinno być przeszkodą, ale wyzwaniem.

  2. @Paweł: Tak, traktuję to jako wyzwanie, połączone z zainteresowaniem. Pomimo że weksel jest bardzo przydatnym narzędziem, to opór wynikający z całkowitej niewiedzy przedsiębiorców jest ogromny.
    Dziękuję za komentarz :)

Napisz komentarz

*