Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Jak mogą wyglądać weksle w „Ruchu Palikota”?

I znów głośno o wekslu w kontekście partii politycznych, choć motywy – podobno – inne.

W Samoobronie weksle miały zwiększać lojalność posłów (później sąd zresztą uznał taki sposób wiązania się z partią za niedozwolony).

W przypadku Ruchu Palikota posłowie mają jedynie poręczać kredyt zaciągany przez partię.

Zgodnie z prawem, wysokość udzielonego przez osobę fizyczną poręczenia na rzecz partii nie może przekraczać 20 tysięcy zł.

Jeśli zatem prawdą jest, że:

1. Politycy mają poręczać weksel
2. Na kwotę nie większą niż 20 000zł
3. Wystawiony na rzecz banku udzielającego kredyt

to weksel taki powinien wyglądać następująco:

Warszawa, dnia 2 grudnia 2011r.

Dnia … … … zapłacę za ten kaucyjny weksel
na rzecz BANKU MILLENNIUM S.A., ale nie na jego zlecenie,
sumę … … … … … … ZŁ
Płatny w Warszawie
Poręczam do kwoty 20 000zł /PODPIS PORĘCZYCIELA/
Poręczam do kwoty 20 000zł /PODPIS PORĘCZYCIELA/
Poręczam do kwoty 20 000zł /PODPIS PORĘCZYCIELA/
Poręczam do kwoty 20 000zł /PODPIS PORĘCZYCIELA/
[…]
Poręczam do kwoty 20 000zł /PODPIS PORĘCZYCIELA/
/PODPIS WYSTAWCY/

Do tego, oczywiście, sporządzona i podpisana również przez bank umowa wekslowa.

Jednakże mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że znów będą „latać” weksle gołe.

W większości banków brakuje bowiem „prawników z jajami”, którzy nie baliby się przyjąć weksel zawierający jednak coś więcej niż czysty blankiet i podpisy.

Wiesz coś na temat weksli w Ruchu Palikota? Chętnie porozmawiam :)

Comments

  1. Łukasz says:

    Witam;
    sprawa weksli jest delikatnie mówiąc nadęta. Zaufani członkowie nie podpisywali weksli tylko poręczenia do kredytu, który partia miała zaciągnac. Nikt nie podpisywał żadnych weksli.
    Pozdrawiam

  2. A co z tymi „mniej zaufanymi”? I skoro tak, to kto tę sprawę nadyma i po co? :)

  3. Łukasz says:

    Pisząc zaufani miałem na myśli osoby blisko związane z Ruchem, które nie pobiegły by z newsem do gazet bo jak wiesz to nie służy dobremu PR. Jednak jak życie pokazało tzw. zaufani także okazali się mniej zaufani aniżeli można było przewidziec. Sprawa nadymana jest przez politycznych przeciwników, którzy mogą teraz mówic – patrz u Palikota jak w Samoobronie, weksle musieli podpisac. Zresztą nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, piszę to bo tak wieśc gminna niesie:)

  4. Remigiusz P says:

    W Samoobronie weksle miały zwiększać lojalność posłów (później sąd zresztą uznał taki sposób wiązania się z partią za niedozwolony).

    No i tu Lepper w zasadzie wygrał sprawę, tylko o tym nie wiedział, więc jako bankrut -w jego mniemaniu- a faktycznie milioner zszedł z ziemskiego padołu. No ale widać takich miał prawników.
    Trzeba bowiem zauważyć, iż w sprawie głośnych weksli Leppera, Sąd uznał nieważność deklaracji wekslowych, nie zaś weksli. Zatem uznał nieważność dokumentu, jakim jest deklaracja wekslowa, będąca w swojej istocie zwykłą umową cywilno-prawną i podlegającą rozstrzygnięciu przez Sądy przez pryzmat przepisów Kodeksu Cywilnego.

    Ale same weksle oczywiście pozostały ważne, zatem Lepper mógł spokojnie uzupełnić weksle w zasadzie na dowolną kwotę (ewentualny zarzut dłużników weksowych o niezgodnym z ich wolą wypełnieniu) musiałby wówczas opierać się w najgorszym wypadku na innych niż unieważnione deklaracje umowach, których oczywiście nie było. Pomijając już fakt, iż to na dłużniku wekslowym spoczywa obowiązek ciężaru dowodu, jakoby weksle zostały wypełnione niezgodnie z ich wolą – a raczej z ich wolą ale wynikającą z dokumentów nieważnych- Lepper mógł spokojnie tychże weksli użyć zgodnie z prawem, gdyż -mimo, że były in blanco, to deklaracji do nich wcale nie musiało być , bo nie ma takiego obowiązku sporządzania deklaracji do weksli in blanco (zgodnie z obowiązującym orzecznictwem)- dłużnicy wekslowi nie mieliby żadnych szans na obronę. Albo zasłanialiby się nieważną deklaracją, z której jednak ich wola wypenienia do 1 mln złotych jednak wynikała, albo takiego dokumentu, tj deklaracji sąd w zarzutach nie uwzględniłby, a innych dłużnicy przecież nie mieli.

    No ale ktoś z mądrych prawników pokojarzył, że jak deklaracja niewazna to i weksli nie da się uzyć no i gość popłynął. Po prostu nie wiedział czym dysponuje.

    A ja je chętnie kupię!!!

  5. mógł spokojnie uzupełnić weksle w zasadzie na dowolną kwotę (ewentualny zarzut dłużników weksowych o niezgodnym z ich wolą wypełnieniu) musiałby wówczas opierać się w najgorszym wypadku na innych niż unieważnione deklaracje umowach, których oczywiście nie było.

    A jak dokładnie brzmiało orzeczenie sądu? Podejrzewam, że nie „umowy nie istnieją”, skoro istnieją, tylko „zawarte umowy NIE uprawniają remitenta do uzupełnienia weksla, są bowiem sprzeczne z prawem”, tym samym nie ma umownych przesłanek do możliwości uzupełnienia weksla.

    Coś w stylu „upoważniam do uzupełnienia weksla, ponieważ remitent porwał moje dziecko” – taka umowa też może być unieważniona, z czego nie wynika możliwość dowolnego wypełnienia weksla przez remitenta.

    Remitent wówczas staje się posiadaczem weksli, w których nie posiada zgody wystawcy do ich uzupełnienia, zgody nawet dorozumianej (o której się zazwyczaj mówi, w sytuacji kiedy nie mamy ani umowy pisemnej, ani nie mamy wyraźnych „śladów” zawierania umowy ustnej).

Speak Your Mind

*