Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Można upaść po nowemu – czyli szansa na wyjście z prywatnych długów

Długi niewątpliwie należy spłacać. Do niedawna osobom fizycznym był taki obowiązek przypisany dożywotnio, a nieraz i pośmiertnie, w postaci spadku. Na pierwszy rzut oka dla wierzyciela możliwość ścigania dłużnika do końca jego dni wydaje się kusząca, podczas gdy długi firm (spółek) w każdej chwili mogły być objęte postępowaniem upadłościowym. Zwykle z postępowania takiego wierzyciel nieuprzywilejowany (uprzywilejowany jest między innymi skarb państwa i pracownicy dłużnika) wychodził z niczym.

Od kilku lat dłużnikom „prywatnym” bankrutować pozwala nowela odpowiedniej ustawy z 2009 roku, jednakże stawiane tam dłużnikom do upadłości warunki były tak wyśrubowane, że rocznie ilość skutecznych upadłości można było policzyć na palcach niedużej grupki osób. Czy od tego wierzycielom było lepiej? Niekoniecznie. Istnieje pewna granica zadłużenia, po przekroczeniu której dłużnikowi jest wszystko jedno – i tak nic nie zapłaci. Ciążące na nim zadłużenie nie pozwala mu jednak nawet wrócić do normalnej egzystencji gospodarczej, spychając go do szarej lub czarnej strefy do końca jego życia lub zmusza go do przeniesienia swojej aktywności życiowej za granicę (nie każdy wierzyciel chce, umie, może, opłaca mu się prowadzić egzekucję za granicą).

Kolejna nowela ustawy, z grudnia 2014 roku, zwiększa szansę na przeprowadzenie skutecznej upadłości. Czy to znaczy, że można zadłużać się bezkarnie? Oczywiście nie. Niewypłacalność nie może być zawiniona przez dłużnika. Fakt, że ktoś po prostu pozadłużał się na duże kwoty (powystawiał weksle;) nie jest automatyczną przesłanką do ogłoszenia upadłości.

Jeśli chciałbyś lub chciałabyś porozmawiać na temat możliwości wyjścia ze spirali zadłużenia, zapraszam do kontaktu mailowego z kancelarią Remitent. Pomagamy osobom w całym kraju.

Komentarze

  1. Łukasz skomentował:

    „Jeśli chciałbyś lub chciałabyś porozmawiać na temat możliwości wyjścia ze spirali zadłużenia, zapraszam do kontaktu mailowego z kancelarią Remitent. Pomagamy osobom w całym kraju.” – w sensie spłacacie cudze długi? ;)

  2. @Łukasz – nie :)

  3. To inaczej działa. Unieszkodliwia wierzycieli i ich zstępnych.

    Prócz wyżej wymienionych usług świadczy też porady dla tych co nie mają ikry by zlecić to powyższe. I te porady są dobre, z tego co wiem.

  4. karol skomentował:

    Mam pomysł na nowy wpis na blogu.

    Złożyłem pozew z wekslem zupełnym do sądu i dostałem zwrotną informację że pozwany zmarł (sąd wie to ze swojej bazy pesel) przed wytoczeniem powództwa i postępowanie umorzono.
    Pieniędzy nie mam, weksla też. :) Trzeba ustalić kto wziął spadek…. a co z wekslem?

  5. @karol – poprosić sąd o zwrot weksla, pozwać spadkobierców.

Napisz komentarz

*