Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Jak żyć?

Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że nie powinno być w ogóle sporów dotyczących zapłaty weksla. Pomijając oczywiście zupełnie kryminalne przypadki, kiedy ktoś czyjś weksel fałszuje, wystawiając weksel godzimy się na zapłatę oznaczonej w nim sumy. Zasadniczo brak jest w prawie wekslowym miejsca na meandrowanie, wykręcanie kota ogonem, czy szukanie kruczków we wzajemnych relacjach stron – tak bliskich sporom na płaszczyźnie klasycznych umów cywilnych.

(nota bene: własnie dlatego Adam Szpunar przestrzegał, aby nie kopiować bezrefleksyjnie stosowanych zasad z prawa cywilnego do prawa wekslowego, ponieważ dojdziemy do głupot).

W praktyce jednak takie spory istnieją, a dotyczą zwłaszcza weksli in blanco, szczególnie bardzo popularnego, niestety, weksla gołego.

Piszą, nieraz dzwonią, do mnie ludzie z pytaniami jak mogą się bronić, jeśli ich weksel in blanco dostał się w niepowołane ręce, albo nawet jest nadal w rękach remitenta, ale ma on wobec nich złe zamiary. Zwykle okazuje się wówczas, że oprócz bardzo niebezpiecznego weksla w rękach rzekomego wierzyciela, wystawcy nie posiadają nawet poprawnie udowodnionego faktu zawierania z remitentem jakiejkolwiek umowy wekslowej (o dziwnym zwyczaju – kiedy remitenci nie dają wystawcom podpisanych przez siebie umów wekslowych pisałem tutaj).

Powstaje wówczas pytanie: Co robić?

Uczciwie przyznaje: Nie wiem. A nawet więcej: Nic się nie da zrobić.

Po pierwsze – nie ma sposobu na to, aby się zabezpieczyć po fakcie podpisania i rozprzestrzenienia praktycznie czystych kartek, jakimi są właśnie weksle gołe. Nie ma takiej czarodziejskiej prawnej różdżki, która by zabezpieczyła takiego niefrasobliwego wystawcę. Można tylko powiedzieć: masz nauczkę, na przyszłość może będziesz już wiedział. Pół biedy, jeśli nauczka kosztuje 1000zł, gorzej, jeśli ćwierć miliona.

Po drugie: zwątpiłbym w sensowność weksli, jeśli tak łatwo by było obalić tak bezwarunkowe i abstrakcyjne zobowiązanie (patrz pierwszy akapit :)

Takich „nierozwiązywalnych” problemów jest kilka rodzai:

1. Zaginięcie – prawdziwe lub rzekome – weksla u remitenta, co okazuje się po rozwiązaniu umowy. Remitent nie chce zwrócić weksla, bo go nie ma, co może zrobić wystawca? Nic. Nawet nie ma podstaw do umorzenia weksla…

2. Wykorzystywanie weksla in blanco w złych zamiarach przez remitenta, podczas gdy wystawca nie posiada dowodu zawarcia umowy wekslowej. Co może zrobić wystawca? Modlić się, aby sąd uwierzył mu na słowo, że uzupełnienie weksla zostało dokonane przez remitenta wbrew ustnym ustaleniom.

3. Wykorzystanie weksla in blanco „gołego” przez osobę, która nabyła weksel w złej wierze i wypełniła go na swoje dane, ale w ten sposób, że z treści weksla nie wynika, iż był to kiedyś weksel in blanco zabezpieczający roszczenie dla innego podmiotu. Postępowanie – analogicznie jak w puncie 2.

Zasadniczo przed większością tego typu sytuacji można się zabezpieczyć (lub zniwelować związane z nią niekorzystne skutki), stosując zasady opisane w bezpiecznym wekslu in blanco, a najlepiej – nie stosować w ogóle weksla in blanco zastępując go odpowiednim do umowy wekslem zupełnym lub kilkoma takimi wekslami.

Zatem zasada jest prosta – mądrym można być tylko przed szkodą. Po szkodzie – można tylko liczyć na szczęście (wręczanie komuś „weksla gołego” nazywam czasem ostrą jazdą bez trzymanki.) Niektórzy lubią ryzyko, tutaj jednak jest samo ryzyko, bez przyjemności. Chyba, że faktycznie coś bardzo cennego – przyjemnego za taki podpisany i wręczony weksel otrzymamy? Tak czy siak do polecenia wyłącznie dla osób, dla których nieposiadanie do końca życia żadnego zapisanego na siebie majątku i zabór prawie wszystkich legalnych dochodów „nie wadzi”.

Obok widzicie popularną w wesołych miasteczkach maszynę do „swobodnego spadania” – wsiadasz na krzesełko, które jest podnoszone na wysokość kilkudziesięciu metrów (nieraz prawie do 100m), skąd następuje swobodny, zgodny z naturalną siłą grawitacji, spadek, wyhamowany tuż nad ziemią. Kilka razy uczestniczyłem w takiej przyjemności i nie widziałem śmiałka, który by chciał uczestniczyć w tym bez zapiętych pasów (to nic, że nie było nawet takiej praktycznej możliwości). Zły weksel in blanco bez umowy? To jak wsiadanie na swobodnie spadające krzesełko bez zapięcia pasów. Tylko konsekwencje odsunięte w czasie („ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból następował dopiero po roku” – szczera prawda, doskonale tłumacząca występowanie takich, a nie innych praktyk w stosowaniu weksla in blanco).

Błażej Sarzalski zwierzył mi się ostatnio, że próbował wynegocjować brak konieczności podpisywania weksla in blanco „gołego” dla firmy leasingowej przy zakupie swojego samochodu. Jak się to skończyło? Obiecał mi, że napisze o tym tutaj na blogu w przyszłym tygodniu. Sam jestem ciekaw :) Zapraszam zatem również w jego imieniu.

Comments

  1. Bardzo trafne porównanie weksla gołego do jazdy bez pasów w wesołym miasteczku. Ciekawa jestem historii Błażeja. Osobiście nie wiem jak można zdecydować się na podpisanie weksla in blanco.

    Pozdrawiam,
    Beata

  2. Ja też z niecierpliwością czekam na historię Błażeja .

    Weksel in blanco wekslowi in blanco nierówny. Gdybym musiała, mogłabym zgodzić się podpisanie bezpiecznego weksla in blanco. Czasami też jest tak, że jeśli chcemy nabyć jakąś usługę/produkt, to nie mamy wyjścia.

  3. Oj :) Historia naprawdę dynamiczna, z pewnością wywoła masę komentarzy :) Beato – można się zgodzić na weksel in blanco, ja podpisałem już kilka i nic niebezpiecznego się nie dzieje. Trzeba tylko wiedzieć jak podpisać bezpieczny weksel blankowy, bo niestety – tak jak pisze Kalina, jeden weksel in blanco, drugiemu nierówny.

    Sam stosuję bezpieczne weksle in blanco na zabezpieczenie roszczeń przysługujących mi od klientów i w przeciwieństwie do pewnej firmy leasingowej wiem jak to robić… :) Stay tuned :)

  4. @Błażej:

    na zabezpieczenie roszczeń przysługujących mi od klientów

    Tak z ciekawości spytam – „inblankowość” weksla wynika z tego, że nie wiesz, ile klient będzie Ci musiał zapłacić w przyszłości, czy jak? :)

  5. Dokładnie tak :) Wszystkie inne pola oprócz sumy wekslowej oraz daty płatności weksla są wypełnione a na odwrocie jest informacja o tym, że do weksla sporządzono porozumienie wekslowe.

  6. I jak klienci ogólnie reagują na potrzebę podpisania weksla u „mecenasa”?

  7. Dosyć spokojnie :) Nie proponuję tego przecież każdemu, a tylko w tych sytuacjach gdy uznaję to za konieczne :)

  8. Też myślałam o wekslu od klienta, ale jeszcze nie zastosowałam, nie byłoby zresztą potrzeby go uruchamiać.

    Wdrożyłam natomiast weksle in blanco u jednego z moich klientów jako zabezpieczenie – takie, jak Błażej. Niektórzy podpisują, niektórzy nie. Całkiem dobrze to działa, po prostu ci, którzy nie podpisują, nie dostają kredytu kupieckiego i płacą wyłącznie gotówką. Niestety jednak w pierwszej wekslowej sprawie sądowej nie dane nam było skorzystać z wekslowego dobrodziejstwa umożliwiającego egzekucję na podstawie nieprawomocnego nakazu zapłaty, gdyż sąd olał wniosek o wydanie klauzuli wykonalności…

    Zastanawiam się nad jedną rzeczą: dłużnik z weksla in blanco (takiego zupełnie gołego, jest tylko podpis) nie ma deklaracji wekslowej. Czy sądzicie, że w zarzutach od nakazu zapłaty z weksla mógłby żądać, aby sąd zobowiązał wierzyciela do przedstawienia deklaracji wekslowej?

  9. Kalina, dłużnik w zarzutach może żądać, przecież nie odbierzesz mu tego prawa :) Pytanie, co zrobi sąd. Zobowiąże powoda? Pod jakim rygorem? Co, jeśli powód odpisze, że umowy nie było? Albo że jej nie ma (po co mu umowa, skoro to dłużnikowi musi zależeć na posiadaniu) Co z ciężarem dowodu spoczywającym w tym przypadku na dłużniku? IMHO jeśli powód nie będzie chciał w tej materii współpracować, to tylko tym gorzej dla pozwanego, a nie dla powoda.

  10. No jasne – napisać można wszystko, papier jest cierpliwy. Zastanawiałam się właśnie, jak zareaguje na to sąd i nie bardzo widzę, co jak mógłby zmusić wierzyciela do pokazania deklaracji, tym bardziej, że weksel jest goły i po wypełnieniu absolutnie nie widać, że był wekslem in blanco.

  11. Sprytny wierzyciel odpowie: deklaracji nie ma. Ten weksel zawsze był wekslem zupełnym i taki pozostanie”

    Tak jak „ta pani przyszła w tym futrze i w nim wychodzi” :)
    http://www.youtube.com/watch?v=92Fhn4N2_XI

  12. @ Lech

    Nie znam sądu, który takiego wierzyciela nie zapytałby o to, w jakim celu ten weksel zupełny został wystawiony, a jeśli nie uzyska przekonującej odpowiedzi nie uwierzy dłużnikowi, że weksel był in blanco.

    A co do leasingów też zawsze wpisywałem na odwrocie weksla, że został wystawiony na zabezpieczenie określonych roszczeń i może być wypełniony w określony sposób.

  13. No ale co z tego „nieuwierzenia” wyniknie? Oddalenie powództwa z prawidłowego weksla?

  14. A rozwijając trochę temat. Jak bym się zachował jako dłużnik. Powołuje dowód z dokumentu w postaci deklaracji wekslowej i wskazuję, że jest w posiadaniu wierzyciela. Przedstawiam okoliczności jakie spowodowały wystawienie weksla – zwykle są jakieś dowody pośrednie jak choćby wpływ środków na konto itp. W końcu weksel nie wziął się z niczego. Zwykle te okoliczności przynajmniej w jakimś stopniu mogą być potwierdzone zeznaniami świadków. Do tego dowód z przesłuchania stron na okoliczność tego, że była deklaracja wekslowa i wniosek o zobowiązanie powoda do przedłożenia tej deklaracji. I teraz czekamy na przedstawienie wersji wydarzeń wierzyciela – musi w końcu jakoś wyjaśnić, skąd ten weksel się wziął, a jeśli nic na to nie odpowie, sąd raczej nie uwierzy w jego wersję wydarzeń, że deklaracji nie było. Zgodnie z art. 233 par. 2 k.p.c. nada wówczas odpowiednie znaczenie temu, że wierzyciel deklaracji nie przedłożył. Zwykle jest to przyjęcie, iż dokument w posiadaniu strony ma taką treść jak twierdzi druga strona.

    Nikt nie twierdzi, że to jest łatwe zadanie, ale też pewną przesadą jest twierdzenie, że dłużnik jest bez szans.

  15. Jeśli sąd nie uwierzy, że weksel nie jest in blanco, wezwie wierzyciela do wskazania, z czego wynika kwota na wekslu. W apelacji poznańskiej jest ugruntowane orzecznictwo, że jeśli wierzyciel dochodzi roszczeń z weksla in blanco, a druga strona sprzeciwi się prawidłowości jego wypełnienia, wierzyciel ma obowiązek określić, z czego wynika kwota na wekslu. Jeśli tego nie zrobi, sąd jak najbardziej może oddalić powództwo.

  16. Zapamiętujemy: do poznańskiego sądu idziemy po indosie. Czy tam i ochrona nabywcy weksla się „nie przyjęła”?
    ;)

  17. Dobra, śmiech śmiechem, nie jest moim celem ułatwianie w dochodzeniu faktycznie źle wypełnionych weksli, niemniej jednak pewien minimalny poziom bezpieczeństwa wierzyciela musi być zapewniony. Nie może być tak, że mam weksel na 5000zł z tytułu uczciwej transakcji, dowów transakcji nie mam, bo po to przyjąłem weksel, aby nie zaprzątać sobie głowy innymi dowodami, a potem w sądzie przegrywam, bo sąd nigdy w życiu nie spotkał się z wekslem podpisanym jako zupełnym i „nie uwierzył” mi w jego nieblankowość. Tak być nie może :)

  18. @ Lech

    Niech się wierzyciel zabezpieczy i sporządzi stosowną umowę emisyjną :)

    A tak poważnie. Nikt nie jest przeciwko wierzycielom (a przynajmniej ja :) ). Wszystko zależy od swobodnej oceny dowodów, więc każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie. Nie dziwię się jednak sądowi, który nie chce uwierzyć wierzycielowi, że dłużnik wystawił weksel zupełny na kwotę 17.358,23 zł bo taki miał kaprys. Fakt, że zobowiązanie wekslowe ma charakter abstrakcyjny nie zmienia jednak zasad doświadczenia życiowego. A te wskazują, że weksle nie są wystawiane bez powodu. Rolą wierzyciela jest przynajmniej przekonująco wyjaśnić – w przypadku stosownego zarzutu, bo przecież spór co do tego czy weksel jest in blanco czy nie, nie zdarza się aż tak często – skąd się weksel wziął.

  19. @Paweł:

    niemniej jednak nie doszukiwałbym się jakiejś szczególnej wiary w to, że wymaganie takiej odpowiedzi od powoda w czymkolwiek ułatwi dojście do prawdy.

    Możliwości są bowiem dwie – albo remitent uczciwie przyzna, z czego wynika kwota i wówczas spór będzie się tyczył zasadności tego pozawekslowego roszczenia,

    albo stwierdzi, że kwota 17.358,23zł wynika z tego, że wystawca pożyczył od niego taką kwotę w reklamówce (a końcówka wynika z doliczonych odsetek). Jeśli – w przypadku braku dowodów u wystawcy, że weksel mógł dotyczyć innej transakcji – mimo to sąd oddala powództwo, to coś jednak jest nie tak – moim zdaniem.

  20. @ Lech

    Ale właśnie tu zadziała swobodna ocena dowodów. Pożyczanie pieniędzy w reklamówce się zdarza, więc samo w sobie takie tłumaczenie nie jest od razu niewiarygodne. Dużo więc zależy od dowodów przedłożonych przez drugą stronę. A sposobów weryfikacji prawdziwości twierdzeń trochę jednak jest – dużo zależy od inicjatywy i pomysłowości dłużnika. Pierwszym krokiem byłoby oczywiście przesłuchanie stron na okoliczność tego, gdzie i kiedy miało dojść do spotkania, podczas którego przekazano pieniądze w reklamówce, co zawsze można później zweryfikować świadkami (np. dłużnik ma ewidentne alibii w tym czasie), a nawet przy wykorzystaniu stacji bazowych telefonów komórkowych (tutaj potrzebne już będzie zgłoszenie do prokuratury przestępstwa usiłowania wyłudzenia i wypełnienia weksla niezgodnie z deklaracją). Poza tym jeśli nie jest prawdą, że weksel był zabezpieczeń jakiejś pożyczki, to służył jakiemuś innemu celowi, a dłużnik powinien mieć szereg środków, żeby wykazać istnienie tego innego celu.

  21. O tak, technika zbierania dowodów posunęła się mocno od 1936r. ;)

  22. Odnosze wrazenie ze dzis w sadzie nie potrzeba żadnych dowodow aby obronic się przed zaplata weksla. Mialem weksel ktory odziedziczylem, mialem świadków, umowy,
    i inne dokumenty (wszystkie dokumenty sąd przyjął) nie bylo tylko deklaracji wekslowej. Pozwany nie mial nic. Nie przedstawil zadnych dowodow aby podwazyc moj pozew ale to moj pozew zostal oddalony.

  23. Były Stoczniowiec PO kursie strzyżenia psów says:

    Ja co ma zrobić oszukany przez krewnych, przez osoby, do których miało się duże zaufanie.
    Oszustwo polegało na podaniu w napoju (nie był to wcale alkohol) GHB, wyczekaniu, w celu zadziałania trucizny, na adwokata, który pod pozorem podpisania upoważnienia dał ofieerze weksel goły do podpisania. Gdy ofiara resztką przytomności stwierdziła, że nie jest to upoważnienie, to adwokat wydzierał się aby nie czytać tylko podpisywać. Zarówno krewni ofiary jak i adwokat i jego kumpel należą do sfery osób bogatych i cieszą się sporym zaufaniem publicznym, chodzą do kościoła i bezkrytycznie przystępują do sakramentów!

Speak Your Mind

*