Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

O wekslu pracowniczym w Parlamencie Europejskim

W ubiegłym miesiącu Parlament Europejski zajmował się petycją pana Krzysztof Bełusa w sprawie zakazu stosowania weksli in blanco w relacjach pomiędzy pracownikiem i pracodawcą. Link do zapisu video znajduje się tutaj. (od 6. minuty).

Treść przemówienia pana Krzysztofa Bełusa jest następująca:

Zwracam się z żądaniem zakazania stosowania zabezpieczeń wekslowych w stosunkach pracy. Opiszę moją historię. W 2008 roku zostałem zatrudniony jako przedstawiciel techniczno-handlowy w zakładzie produkcji okien. Po spisaniu umowy zlecenia na ten okres przekazani mi do podpisania weksel in blanco z klauzulą bez protestu na wypadek, gdybym naraził firmę na jakiekolwiek straty do kwoty 5000 zł. Weksel miał być zwrócony na zakończenie naszej współpracy, jednak na trzy upominające listy adresowane do byłego pracodawcy otrzymałem odpowiedź odmowną.

Byłem świadomy, co podpisuję, i dlatego walczyłem o zwrot weksla. Nie otrzymałem go dobrowolnie i musiałem odzyskać go na drodze sądowej. Właściciel firmy twierdził, że weksel zniszczył przed rozprawą, ale jeśli on tego nie zrobił w rzeczywistości, to taki weksel mógłby wykorzystać w przyszłości, na przykład sprzedając go.

W Polsce Sąd Najwyższy w wyroku z 2011 roku stwierdził, że przepisy i zasady prawa pracy, w szczególności zawarte w dziale V kodeksu pracy, sprzeciwiają się i wykluczają stosowanie weksli gwarancyjnych jako środka dodatkowego zabezpieczenia roszczeń pracodawcy o naprawienie potencjalnych szkód wyrządzonych przez pracownika, co oznacza że takie weksle są nieważne z mocy samego prawa. Sąd ten stwierdził, że ani przepisy, ani zasady prawa pracy nie przewidują stosowania przepisów prawa wekslowego do stosunku pracy.

Przypomnę państwu, że weksel jest papierem wartościowym; pracodawca posiadający prawa do weksla może domagać się od pracownika zapłaty sumy określonej w wekslu lub wpisać wymaganą sumę w wekslu in blanco. W razie braku dobrowolnej zapłaty ze strony pracownika, pracodawca może w sposób stosunkowo łatwy i szybki dochodzić jej na drodze sądowej, a potem egzekucyjnej. W taki sposób pracodawca unika często długotrwałych postępowań przed sądem pracy, a co najważniejsze zostaje zwolniony z konieczności wykazania okoliczności uzasadniających odpowiedzialność pracownika oraz wysokości spowodowanej przez niego szkody.

Możliwe jest również zbycie weksla przez pracodawcę osobie trzeciej. Wówczas nabywca weksla, jeżeli go nabył w dobrej wierze, może dochodzić pełnej kwoty wyrażonej w wekslu, nawet jeśli została przez pracodawcę źle wpisana.

Prawo pracy nie odnosi się wprost do zagadnienia podpisywania przez pracowników weksli oraz zawierania umów wekslowych. Brak jest zapisów wyraźnie dopuszczających bądź wyłączających możliwość stosowania weksli. Brak ograniczeń mógłby wskazywać, że nie ma przeszkód dla pełnego stosowania weksli w celu zabezpieczenia przyszłych roszczeń pracodawcy. W obecnie obowiązującym stanie prawnym pracodawca ma już zagwarantowany szereg możliwości związanych z dochodzeniem od pracownika wyrządzonych przez niego szkód. Powierzając pracownikowi przedmioty wartościowe, czy nawet gotówkę, pracodawca może zadbać o swoje interesy, zawierając z pracownikiem stosowną umowę o odpowiedzialności materialnej. Także kierując pracownika na szkolenie lub studia, pracodawca może się zabezpieczyć, podpisując z pracownikiem umowę regulująca problem ewentualnych rozliczeń po ustaniu stosunku pracy lub w przypadku nieuzasadnionego przerwania kształcenia przez pracownika.

Problem weksli jest duży, ponieważ Inspekcja Pracy nie ma w tym zakresie instrumentów prawych, aby przeciwdziałać takim zjawiskom. Inspektorzy Pracy nie mają prawa zobligować pracodawców do zaprzestania tego rodzaju praktyk, albo stwierdzić nieważność weksla. Ich zdaniem trudna sytuacja na rynku pracy, powoduje że osoby, chcące podjąć pracę, podpisują weksel, ale często nie zdając sobie sprawy z tego, jaką biorą na siebie odpowiedzialność.

Problem żądania od pracowników weksli in blanco jest zjawiskiem masowym. Weksel powoduje, że pracownik staje się niemal niewolnikiem pracodawcy. Niewiadomo kiedy, i w jakich okolicznościach, zostanie wykorzystany, a obrona na drodze sądowej przed wekslem wymaga od pracownika nakładów finansowych i zatrudnienia pełnomocnika procesowego. Zwykle pracowników nie stać na takie wydatki, dlatego z góry są na przegranej pozycji, i z obawy przed tym, że weksel zostanie użyty przeciwko nim, godzą się na naruszanie ich praw pracowniczych i pracują na niekorzystnych warunkach. W związku z powyższym domagam się wprowadzenia przepisów zakazujących stosowania takich praktyk na terenie całej Unii Europejskiej.

Głos zabrała również popierająca petycję europosłanka Julia Pitera:

Na tym rzecz polega, że jest to nielegalne, i legalne zarazem. W wyroku Sądu Najwyższego zostało stwierdzone, że jest to nielegalne, ale wyrok ten nie ma mocy obowiązującego prawa, ponieważ weksel jest wydawany na mocy przepisów cywilnych, egzekwowanie tego weksla odbywa się w sądach gospodarczych. Skarga pracownicza odbywa się w sądzie pracy. W związku z tym Inspekcja Pracy nie ma żadnych instrumentów do kontrolowania tego zjawiska, ani do karania za stosowania tej metody. Ponieważ nie ma zakazu, to ten problem jakby nie istniał; on istnieje jakby samorodnie. Były próby wprowadzenia do kodeksu pracy takiego zakazu, sejm się tym zajmował, ale niestety nie dokończył. I wszyscy w Polsce zdają sobie z tego sprawę, ponieważ jest to zjawisko bardzo szerokie. Ponadto – jest to metoda stosowana wobec ludzi słabo wykształconych, nie posiadających żadnej znajomości prawnej, sytuowanych ekonomicznie bardzo słabo. W związku z tym pan Bełus zdecydował się na złożenie tej petycji, ponieważ był świadomy tej sytuacji. Znacząca większość (cała reszta) tej świadomości nie ma – nie ma ani pieniędzy na adwokata, ani nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest to nielegalne. Zatem kończy się to tym, że taki weksel jest egzekwowany drogą komorniczą; są to weksle in blanco, więc pracodawca wpisuje dowolną kwotę, jaka mu się wydaje, że powinna być mu zapłacona, bardzo często są to dochody wielomiesięczne pracownika.
Chciałam postawić wniosek formalny: po pierwsze, aby te dwie petycje pozostawić otwarte, po drugie: aby przekazać informacje na ten temat do komisji employment; następnie: o wysłanie listu do polskiego rządu, a konkretnie do Ministerstwa Pracy o ustosunkowanie się do tego problemu i do poinformowania jakie kroki rząd polski ma zamiar podjąć, by skończyć z tym procederem definitywnie. Chciałam wezwać komisję, by rozważyła zaproponowany w tej kwestii projekt rozporządzenia, dyrektywy, lub przynajmniej zalecenia, ponieważ zjawisko jest dość ciekawe – dotyczy krajów postkomunistycznych, które ciągle borykają się z pozostałościami po poprzednim systemie. I chciałabym, aby Parlament Europejski pomógł krajom postkomunistycznym uwolnić się wreszcie od tych pozostałości po dawnym systemie.

Moje zdanie na ten temat jest następujące:

Od 6 lat tutaj na blogu zwracam uwagę na fakt niewłaściwej praktyki używania weksli kaucyjnych in blanco, i to nie tylko w relacjach pracowniczych, ale i w większości innych stosunków cywilnych. Tej inicjatywy jednak nie popieram, ponieważ jest ona po pierwsze źle przedstawiająca problem, po drugie sugerująca błędne rozwiązania.

Nie ma najmniejszego powodu, aby zwracać uwagę na złe praktyki wekslowe akurat w stosunkach pracy, zapominając o pozostałych relacjach. Trudno o lepszy przykład, jak samego inicjatora petycji, który walcząc o prawa pracowników, podaje za przykład siebie, czyli osobę nie będącą pracownikiem, wykonującą bowiem pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej i w związku z tym podpisującą weksel. Jak rozumiem, ten fakt był powodem wystosowania petycji, oczekiwane rozwiązania nijak się jednak mają do problemu, które pan Krzysztof Bełus miał, i być może mieć w przyszłości, uregulowanie bowiem stosunków wekslowych pomiędzy pracodawcą i pracownikami nie wpłynie na stosunki takie pomiędzy zleceniodawcami i zleceniobiorcami.

Po drugie zbyt dużą wagę przykłada się do orzeczenia Sądu Najwyższego z 2011 roku, uznającego taki weksel za „nieważny” – i na tej podstawie sugeruje się generalne rozwiązania prawne, aby wszystkie tego typu weksle uznać za „nieważne”. Tymczasem w orzeczeniu tym doszło do dość szkolnego błędu pomylenia nieważności weksla z nieważnością zobowiązania wekslowego, czy choćby jego sprzeczność z art. 32 prawa wekslowego, i naprawdę nie ma powodu, aby błąd ten powielać w proponowanych rozwiązaniach prawnych.

Po trzecie – skupianie się tylko na pracownikach powoduje powstanie niejako rozumowania a contrario – iż skoro z pracownikami czegoś nie wolno, to wolno z innymi grupami. Podam ciekawy przykład – kodeks wykroczeń karze wierzyciela, który na zabezpieczenie kredytu konsumenckiego przyjmuje weksel nie zawierający klauzuli nie na zlecenie. Przepis słuszny, ale dochodzi o kuriozum, kiedy bank zabezpieczając pożyczkę w kwocie 5000zł przyjmuje weksel z klauzulą nie na zlecenie, natomiast zabezpieczając kredyt tysiąc razy większy, takiej klauzuli już nie dopuszcza, bowiem tak duży kredyt nie jest już kredytem konsumenckim.

Parlament, jak sama nazwa wskazuje (z francuskiego parle) służy do gadania. Przysłuchując się temu gadaniu trudno uznać, aby problem był należycie rozważony, podobnie jak proponowane rozwiązania. Najbardziej rozbawiło mnie podkreślanie, że sprawa dotyczy „weksli własnych in blanco”, zapominając o tym, że w przypadku takiego zakazu natychmiast rozpoczęło by się żądanie wystawiania weksli trasowanych, albo nawet weksli własnych, które jednak nie byłyby in blanco.

W rzeczywistości sprawa jest trywialna do załatwienia jednym artykułem, z korzyścią dla wszystkich, a nie tylko pracowników.

Kto, przyjmując na zabezpieczenie spłaty innego zobowiązania, weksel mający funkcję weksla gwarancyjnego lub kaucyjnego, to znaczy takiego, w którym strony w umowie wekslowej wzruszają bezwarunkowy charakter zobowiązania wekslowego, nie zawierający klauzuli nie na zlecenie, nie wymieniający remitenta oraz nie wymieniający daty wystawienia weksla, podlega karze…

Wzmianka o remitencie i dacie wystawienia ma spowodować, aby prawnicy znów zbyt dosłownie (to znaczy bez pomyślunku, jak to jest w zwyczaju) nie podeszli do tej regulacji i nie zaspokajali się poniższym wekslem:)

Komentarze

  1. Co jest kuriozalnego w różnicowaniu kredytów konsumenckich od pozostałych?

    A rozwiązanie jest znacznie prostsze i znacznie skuteczniejsze niż potencjalna grzywna – wystarczy wprowadzić przepis, że prawa z weksla gwarancyjnego lub kaucyjnego przenosi się wyłącznie w drodze przelewu. Obrotowi wekslowemu to nie zaszkodzi, gdyż taki obrót i tak w praktyce nie istnieje…

  2. Co jest kuriozalnego w różnicowaniu kredytów konsumenckich od pozostałych?

    Nie w samym różnicowaniu, tylko w argumentacji banków, że „skoro ochrona dotyczy kredytów konsumenckich to znaczy, że rozwiązanie nie jest tak samo dobre dla kredytów niekonsumenckich”, a wręcz jeszcze idiotyczniej „nie można, bo przepis *nie dotyczy* kredytów niekonsumenckich”.

    prawa z weksla gwarancyjnego lub kaucyjnego przenosi się wyłącznie w drodze przelewu.

    Prawa przenosi się tak, jak sobie tego życzy wystawca i jak na to zezwolił. Pozostaje też pytanie na ile nabywca wiedział o kaucyjnym charakterze, a jeśli nie wiedział, to dlaczego akurat w tym przypadku jego dobrej wiary nie można brać pod uwagę.

    Obrotowi wekslowemu to nie zaszkodzi, gdyż taki obrót i tak w praktyce nie istnieje…

    A tu jak zwykle – dowód z własnej niewiedzy lub niewiary nie przedstawia wartości.

  3. Nie w samym różnicowaniu, tylko w argumentacji banków

    Przecież to nie kwestia argumentacji banków, tylko wymogów prawa unijnego…

    Prawa przenosi się tak, jak sobie tego życzy…

    …ustawodawca. A to czy nabywca wiedział o kaucyjnym charakterze (i ewentualnych pozawekslowych zarzutach), to przecież kwestia należytej staranności i regresu do zbywcy, prawda?

    I fakt, że gdzieś w jakimś zakątku rzeczywistości ktoś czasem kupi weksel nie oznacza jeszcze, że to dowodzi istnienia obrotu na sensowną skalę – w porównaniu do rozmiaru obrotu wierzytelnościami.
    Owszem, funkcjonuje bankowe dyskonto i inkaso weksli, ale tak poza tym… (znam jeszcze parę przykładów, ale nie działają one na korzyść tezy o istnieniu obrotu)

  4. Przecież to nie kwestia argumentacji banków, tylko wymogów prawa unijnego…

    Widać o czym innym piszemy. Ja piszę o argumentacji banku „nie zgadzamy się na klauzulę nie na zlecenie, ponieważ nie ma przepisu do tego nas zmuszającego i mamy cię w rzyci” – parafrazując ;) Albo w wersji typu „bank rżnie głupa” – „skoro klauzula nie na zlecenie jest wymagana w kredycie konsumenckim, to znaczy że może nie być obecna w kredycie niekonsumenckim i będzie to zgodne z prawem” (a że bez sensu, to już mniejsza o to, kto by się doszukiwał sensu w działaniach banku:)

  5. Czekaj, Ty doradzasz swoim klientom żeby przyjmowali od dłużników weksle z klauzulą „nie na zlecenie”? :)

  6. Nie chciałbym tutaj roztrząsać jakichś indywidualnych porad, niemniej jednak dla tak zwanego „klienta” przecież „nie na zlecenie” niczemu nie wadzi (a często obecność tej klauzuli jest obowiązkiem). Może wadzić późniejszemu nabywcy weksla, ale przecież to nie jest już mój klient ;) No i jest różnica, czy masz na myśli „jak doradzić zabezpieczenie roszczenia podstawowego wekslem”, a „jak doradzić przeprowadzenie fraudu na indos” ;)

  7. Sądziłem po prostu, że klientowi, który dopuszcza w przyszłości puszczenie weksla w obrót wekslowy, może robić różnicę, czy zbędzie taki weksel przez indos, czy w drodze przelewu :)

  8. To jeszcze zależy, czy klientowi właśnie na tym zależy. Nie twierdzę, że nie może, w końcu rynek usług faktoringowych (w tym również tych z opcją bez regresu) jest i działa u nas całkiem fajnie, ale tyczy się to weksli płatniczych, gdzie wierzytelności są „bieżące” i potencjalnie jest wola spłaty. W przypadku weksli kaucyjnych in blanco uruchamiane one są zwykle już w tym momencie, kiedy nikomu na zakupie wierzytelności nie zależy – pisałem o tym kiedyś.

  9. Rzeczywiście problem ważny, jednak jak słusznie zauważyłeś – ugryziony ze złej strony. Z doświadczenia znajomych znam przypadki wystawiania weksli in blanco w przeróżnych profesjach (od managerów lokali gastronomicznych do przedstawicieli handlowych). Choć fakt pozostanie faktem, że w sytuacji umów agencyjnych lub cywilnoprawnych pewnie nic się nie zmieni…

  10. Ciekawe zagadnienie, prawdę powiedziawszy nie miałbym pojęcia o takiej możliwości zastosowania weksli.

Napisz komentarz

*