Napisał do mnie czytelnik, który rok temu konsultował się ze mną w sprawie wystawienia weksli tak, aby pełniły tę samą funkcję, co umowa pożyczki. Spłata chyba przez 2 lub 3 lata, w okresach miesięcznych. Zaproponowałem olać umowę pożyczki, wziąć weksle zupełne, a tylko dlatego, aby wystawca się nie namęczył przy podpisywaniu – zaproponowałem weksle „co kwartał”, a nie „co miesiąc”. I chyba dobrze, bo niedawno dostałem maila, że „weksle zaginęły”. Taniej będzie umorzyć weksle, których jest 4 na rok, niż 12 :)
A jeśli do umorzenia weksli dojdzie, to będzie to chyba pierwszy przypadek (od 2013 roku, kiedy to dokładnie monitoruję), kiedy umorzeniu będzie podlegał weksel zupełny, a w konsekwencji – dla posiadacza wyrok umarzający będzie podstawą do dochodzenia zapisanego w wekslu roszczenia.
Bo – póki co – wszystkie umorzenia to taki „pic na wodę”. Ani posiadacz nic z tego nie ma, ani wystawca nie może się czuć „bezpieczny”. Weźmy bowiem pod uwagę dwa przykładowe ogłoszenia:
Pierwszym pytaniem jest, co sąd miał na myśli pisząc o braku wskazania „zobowiązanego” na wekslu. Przecież widać, że jest nim pan Chemperek. Może chodziło jednak o remitenta?
Poza tym co wiemy o wekslu, poza tym, że posiada klauzulę „bez protestu” i „nie na zlecenie”? Czy nie ma żadnej innej istotnej treści? Czy teraz każdy posiadacz weksla z wystawienia pana Chemperka ma zgłaszać się do sądu? Czy pan Chemperek myśli, że na podstawie wyroku umarzającego weksel wzruszy każde skierowane do niego żądanie zapłaty weksla?
I najważniejsze – w tym całym ambarasie o umorzenie weksla (wniosek, ogłoszenie) zapomina się chyba o celu całej operacji. Jaki jest sens umarzania weksla, którego istotna treść składa się wyłącznie z podpisu, jeśli ani dla posiadacza, ani dla wystawcy operacja w praktyce nie ma sensu i znaczenia? Co prawda orzecznictwo dopuszcza umarzanie weksli in blanco, i ja się z tym zgadzam, ale cała procedura ma na celu pewność obrotu wekslowego i fakt, aby posiadacz weksla w dobrej wierze mógł się zorientować z publikowanych ogłoszeń, że być może posiada weksel, którego poprzednik nabył niekoniecznie w dobrej wierze. Jeśli zatem weksel posiada istotną treść, a jego „inblankowość” wynika na przykład z braku wpisanej sumy – zgadzam się, umórzmy taki weksel. Jeśli nawet gdzieś on już jest wypełniony – posiadacz może spojrzeć na ogłoszenie i zawołać „ojej, mam ten weksel, co prawda w ogłoszeniu nie ma sumy weksla, tak jak jest u mnie, ale data wystawienia, miejsce wystawienia, remitent – wszystko się zgadza – coś jest nie tak, muszę się zgłosić do sądu!”
A tak co mamy? Pan Ch. wystawił weksel, nie pamięta jaki, chyba nawet bez treści, po prostu rozsiewa swój podpis na prawo i lewo, udajmy, że anulujemy efekty jego niefrasobliwości, aby już nam (SKOKowi z Rumi) nie zawracał głowy, że jego blankiet zgubiliśmy…
Co wiemy o wekslu z tego ogłoszenia banku BPH? Tylko tyle, że było siedem weksli i były to weksle in blanco, wystawione przez pana Tomasza Bigaja. Czy taki wniosek nie powinien podlegać odrzuceniu, jako nie spełniający warunków określonych w art. 96 prawa wekslowego, nie wskazujący bowiem istotnej treści weksla?
Zupełnie niepotrzebnie w ogłoszeniu opisywana jest deklaracja wekslowa – przecież to nie ją, a weksel, chcemy umorzyć. Wziąwszy pod uwagę fakt, że za ogłoszenie w Monitorze Sądowym płaci się za każdy znak, konstruowanie takiej treści jest nieopłacalne ekonomicznie, a kto wie, czy nie udałoby się wyprowadzić zarzutu działania pełnomocnika na szkodę swojego mandanta :)
Dla osoby lub osób, które posiadają te 7 weksli in blanco z wystawienia pana Tomasza ogłoszenie jest cenną wskazówką jak wypełnić weksle, aby nie mogły być one połączone z tymi zaginięciami.
Określanie w formie daty terminu, do którego posiadacze umarzanych weksli powinni zgłaszać się do sądu nadal jest wyjątkiem, a powinno być regułą. Jest zatem za co chwalić Sąd Rejonowy w Bielsko-Białej, który jako jeden z nielicznych stosuje się do zapisów prawa. Zganić jednak należy za to, że ogłoszenie nie wskazuje… tak, istotnej treści weksla ;)
Dla przypomnienia dodam, że według mnie prawidłowym działaniem sądu w przypadku nieistnienia lub niepodania istotnej treści weksla jest odmowa uznania go za umorzony.



Z drugiej strony…
Jeśli w aktach sprawy znajduje się (a w co najmniej niektórych przypadkach tak będzie) kserokopia umarzanego weksla, to przynajmniej w zakresie obrony przed pojawiającym się znienacka wekslem powinno wystarczyć. Bo tak, skoro jest ogłoszenie o umorzeniu weksla in blanco wystawionego przez pana Chemperka, to każdy posiadacz weksla zgodnego z opisem powinien się stawić i sprawdzić w sądzie, czy to nie o jego weksel chodzi.
I tak, wiem, że nikt tych ogłoszeń w MSiG nie czyta :)
Można o tym podyskutować (czy to powinno wystarczyć), niemniej jednak i tak faktem pozostaje, że istotna treść powinna być w ogłoszeniu, a nie (tylko) w aktach sprawy.
:)
Nie trzeba czytać, od pewnego czasu publikuje wszystkie ogłoszenia na forum, wystarczy użyć wyszukiwarki :)
Art. 96 ust. 3 prawa wekslowego tego nie wymaga ;)
Bo prawo to powstało w czasach, kiedy ludzie jeszcze myśleli przy jego używaniu, a nie tak jak teraz, gdzie urzędnik robi tylko tak, jak stanowi przepis, niczym kucharz w mcdonaldzie (nie musi nic umieć, poza dokładnym powtarzaniem), choćby nie wiem jak idiotyczny był efekt :)
Witam.
Małe pytanko – wierzyciel otrzymał weksel in blanco, ale pozywa ze stosunku podstawowego, przemilczając w pozwie fakt wystawienia weksla. Czy takie postępowanie jest prawidłowe?
@adam – Tak.