Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Jak nie podpisać weksla in blanco przy leasingu samochodu

Wpis Błażeja Sarzalskiego sprzed dwóch lat cały czas inspiruje czytelników. Czy można wziąć samochód w leasingu nie podpisując niebezpiecznego czystego blankietu weksla? Czy można negocjować warunki takiej umowy?

Jak donosi Maciej Samcik negocjacja umów w bankach może być niemożliwa („Podpisuj umowę, którą ci podsuwamy, albo spadaj”). Wynika to zapewne z tego, że takiego banku, jako podupadającej już działalności, nie stać na zatrudnianie prawnika na każdą jego potrzebę, stosuje więc sztywne wzorce umów i nie przejmuje się obiekcjami klientów.

Wygląda jednak na to, że u wszelkiego rodzaju przedsiębiorstw leasingowych (czy w tych bankowych również?) możliwość negocjacji treści umowy istnieje. Pokazał to Błażej we wspomnianym na początku wpisie, pokazuje tez czytelnik, który pochwalił się swoimi przejściami z leasingodawcą oraz nowym samochodem :)
samochod1

W ten sposób powstał minipradnik na temat:

Przepis na to jak kupić samochód w formie leasingu operacyjnego bez weksla

Sposób wymaga poczynienia jednego bardzo ważnego założenia. Przydaje się ono w bardzo wielu aspektach życia, a brzmi:

Chcesz kupić samochód, ale nie musisz go kupić

Ujawnianie tego, że jesteśmy zmuszeni do zawarcia jakiejś transakcji nigdy nie jest dobrym pomysłem.

Oto siedem punktów przepisu jak dostać samochód w leasingu bez weksla:)

1. Zamów u dealera wybranej marki nietypową wersję samochodu (najlepiej z automatyczną skrzynią biegów albo niestandardowymi dodatkami).

2. Zaznacz, że zależy Ci na szybkim zakupie w formie leasingu (maksymalnie 3 tygodnie).

3. Spytaj, czy samochód jest osiągalny (dobrze byłoby, aby w Polsce było tylko kilka takich egzemplarzy, a najlepiej tylko jeden).

4. Wpłać zaliczkę (nie więcej niż 2000 zł, to może być ryzykowne).

5. Gdy dealer sprowadzi samochód i zaproponuje Ci podpisanie weksla, przeczytaj go dokładnie.

Jeżeli weksel zawiera zapis typu:
„Dnia … zapłacę za ten weksel własny na zlecenie XXX kwotę … zł.”
albo
nie podano nazwy remitenta (XXX)
albo
nie ma klauzuli „nie na zlecenie”

a deklaracja nie zawiera zapisów:

„Po rozliczeniu weksel musi być zwrócony wystawcy”
i
„Dokonywanie indosów jest zabronione”,

– co jest prawie pewne –

zażądaj następujących zmian:
Na wekslu:
„Dnia … zapłacę za ten weksel własny na rzecz, lecz nie na zlecenie XXX kwotę … zł.
Klauzula: nie na zlecenie
Na deklaracji wekslowej:
Dopisania punktu: „Weksel opatrzony jest klauzulą nie na zlecenie”
Dodania zapisów: „Po rozliczeniu weksel musi być zwrócony wystawcy. Dokonywanie
indosów jest zabronione.”

Jeżeli weksel i deklaracja zawierają powyższe zapisy, to znaczy, że albo leasingodawca jest
kryształowo uczciwy :), albo (co bardziej prawdopodobne) już przerabiał ten temat.
W przeciwnym przypadku zakomunikuj, że nie podpiszesz tego weksla, jeśli Twoje
propozycje nie zostaną uwzględnione.

6. Rozkład prawdopodobieństwa rezultatu:
50%: leasingodawca do spółki z dealerem zrezygnują z zabezpieczenia w formie weksla,
25%: leasingodawca zgodzi się na zaproponowane zmiany,
25%: nie kupisz tego samochodu (i być może nie odzyskasz zaliczki).

7. Baw się dobrze, albo spróbuj jeszcze raz u innego dealera, w zależności od rezultatu.

samochod2

Comments

  1. Eeee strachy na lachy. Jeśli wierzyciel życzy sobie takiego zabezpieczenia to:
    a) przyjmuję do wiadomości i nie strzelam fochów
    b) szukam innego wierzyciela (banku)
    Szukanie innej drogi (ryzykując własne pieniądze ) jest delikatnie mówiąc nadgorliwością, która jak wiemy jest gorsza od faszyzmu.

  2. Weksla in blanco też nie można się bać jak diabeł święconej wody. Ważne przecież jest tylko żeby nie był to goły weksel in blanco, tak żeby ograniczyć ryzyko wpisywania na nim kosmicznych sum wziętych z „kapelusza”, i żeby ograniczyć swobodny obieg weksla, i w razie czego mieć realną możliwość podniesienia zarzutów od nakazu zapłaty wydanego na podstawie danego weksla.

    Ryzyko w życiu i w biznesie zawsze istnieje, ważne żeby sobie z tego zdawać sprawę i te ryzyko ograniczać, bo wyeliminować je na 100 % nie da rady. Zresztą byłoby niezgodne z naturą :)

    Mi ostatnio stosunkowo szybko i łatwo, po krótkiej korespondencji z leasingodawcą, udało się uzyskać jego zgodę na weksel in blanco powiązany w jego treści z umową leasingową i wpisanie nazwy remitenta.

  3. Muszę przyznać, że czuję się mocno rozbawiony, kiedy serwis zajmujący się wekslami doradza aby wyłączyć najważniejszą konstrukcyjnie funkcję weksla. ;)

    Wynika to zapewne z tego, że takiego banku, jako podupadającej już działalności, nie stać na zatrudnianie prawnika na każdą jego potrzebę

    To jest myślenie oczywiście chybione.
    Zestandaryzowane procedury są oczywiście tańsze niż indywidualne rzeźbienie, ale pracownik szeregowy jest rozliczany z czasu, jaki zajmuje mu dana sprawa. Jeśli będzie go przeznaczał na wielokrotne konsultacje z prawnikiem w sprawie jednostkowego klienta (gdzie nie ma rzeczywistego problemu wynikającego z sytuacji, a jedynie zwykłe non possumus), to mu go braknie na innych klientów albo będzie robił w nadgodzinach. Poza tym zwykłemu klientowi zwykle też zależy na czasie bardziej niż na takiej czy innej fanaberii typu „te dwa słowa mi się nie podobają”, przez co procedowanie wydłuża się o kilka dni.

  4. doradza aby wyłączyć najważniejszą konstrukcyjnie funkcję weksla. ;)

    Mówisz o niepodpisywaniu weksli ze zbyt małą treścią? Tak, tak właśnie doradzam. Na blogu od ponad 4 lat. Cieszę się, że w końcu to zauważyłeś ;) Pomijając już fakt, że dla mnie najważniejszą funkcją weksla jest funkcja płatnicza, a nie kaucyjna lub gwarancyjna.

    fanaberii typu „te dwa słowa mi się nie podobają”,

    Gdyby tak reagował bank na wysuwane wobec niego zarzuty o stosowanie niezgodnych z dobrymi zwyczajami weksli in blanco, to uznałbym jego zachowanie za wysoce niestosowne. Albo totalne lekceważenie klienta, albo totalna ignorancja, jeśli „nie rozumie” o co chodzi.

  5. Mówisz o niepodpisywaniu weksli ze zbyt małą treścią?

    Nie. O klauzuli „nie na zlecenie”.:)

    zarzuty o stosowanie niezgodnych z dobrymi zwyczajami weksli in blanco

    Zwyczaj, który nie jest stosowany, przestaje być zwyczajem, to po pierwsze.
    Nie jestem zadowolony z praktyki podpisywania weksli gołych, ale taki jest obecnie dominujący zwyczaj, to po drugie.
    Funkcja płatnicza to raczej weksel trasowany, to po trzecie.
    Moja wypowiedź we fragmencie o fanaberii nie odnosiła się wyłącznie do weksli, to po czwarte.

  6. O klauzuli „nie na zlecenie”.:)

    Rzeczywiście, fanaberie ;)

    Zwyczaj, który nie jest stosowany

    „Czepiaszsię”:) Zmień zwyczaj na zasadę.

    Funkcja płatnicza to raczej weksel trasowany

    Weksel własny też może mieć funkcję płatniczą.

  7. Rzeczywiście, fanaberie

    O fanaberiach było w tej drugiej części tekstu ;)

    Dobra, pożartowali, wracam do pracy.

Speak Your Mind

*