Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Ktoś tu na niewiedzy straci jakieś 150 000 zł

Przeglądając ogłoszenia o umarzanych, zaginionych wekslach natknąłem się na niecodzienny przypadek. O ile większość ogłoszeń dotyczy weksli in blanco (których to umarzanie często niewiele daje), o tyle to ogłoszenie dotyczyło weksla zupełnego, na dużą sumę, w dodatku źle wystawionego.

Weksel brzmiał następująco:

Poznań, dnia 08 marca 2015 roku. Weksel na sumę
1 230 000 złotych (słownie: jeden milion dwieście trzydzieści tysięcy
złotych). Dnia 15 lutego 2016 roku zapłacę za ten weksel na
rzecz ARGENTO PMT Spółka akcyjna w Warszawie sumę
1 230 000 złotych (słownie: jeden milion dwieście trzydzieści
tysięcy złotych) z oprocentowaniem 5% w skali roku. Płatny
w Poznaniu. NEW CENTER Spółka akcyjna w Poznaniu Prezes
zarządu Anita Mach

Od razu rzuca się fakt, że jest to weksel płatny w określonym dniu, który jednocześnie zastrzega odsetki w wysokości 5% w skali roku. Jako że odsetek takich nie można zastrzec w tego typu weksla – prawo wekslowe nakazuje uznać je za nienapisane.

Ciekawe kto straci, lub kto nie otrzyma tego, na co się chciał umówić, bo umówił się nieudolnie. Czy firma Argento straci te 150 tysięcy zł (zakładając, że roszczenia z weksla będzie mogła dochodzić dopiero dwa i pół roku po jego dacie wystawienia – skoro weksel zgubiła, to pewnie nie przedstawiła go do zapłaty w terminie), czy może firma New Center niesłusznie zapłaci swojemu wierzycielowi więcej, niż mu się prawnie należy.

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce google między innymi poprzez poniższe frazy kluczowe:

  • blogi finansowe

Komentarze

  1. Prawnik z Poloneza skomentował:

    A mnie zawsze zastanawiało wykonywanie praw z weksla na podstawie postanowienia o umorzeniu… Przyjdzie dłużnik, powie, że takiego weksla nigdy nie było i co dalej?

  2. Lech skomentował:

    O, to temat nawet na dłuższy wywód :)

    Po pierwsze – jeśli już dojdzie do postanowienia o umorzeniu, to świadczy to o oficjalnym stwierdzeniu, że weksel taki istniał, więc z późniejszym wykonaniem praw nie powinno być problemu. To na etapie umarzania dłużnik może oponować, i wówczas wierzyciel musi udowodnić, że taki weksel rzeczywiście istniał.

    Po drugie – postanowienie o umorzeniu weksla jest czasem korzystne również dla dłużnika (jeśli rzeczywiście weksel wystawiał), ponieważ chroni go przed wysuwaniem wobec niego roszczeniem przez posiadacza takiego znalezionego weksla, który mógł nabyć go na drodze indosów. Jeśli dłużnik teraz wyparłby się wystawienia weksla, to wierzyciel być może miałby możliwość dochodzenia roszczenia na warunkach ogólnych, jeśli dysponuje odpowiednimi dowodami, więc dłużnik zapłaciłby tak czy siak, a w przyszłości nadal byłoby ryzyko zapłaty za weksel.

    Po trzecie – postępowanie może dać korzyść również wierzycielowi, bo nie można wykluczyć, że ktoś jednak ten weksel posiada w jakiś sposób, i zgłosi się do sądu – czyli prawowity wierzyciel odzyska swój papier wartościowy.

    Po czwarte – funkcja „publiczna” i prewencyjna – potencjalni uczciwi nabywcy weksli są chronieni wiedzą o tym, że taki weksel zaginął, co umożliwia im uniknięcie wejścia w „nielegalną” transakcję.

  3. Prawnik z Poloneza skomentował:

    Ok, dziękuję:)

    „Po pierwsze – jeśli już dojdzie do postanowienia o umorzeniu, to świadczy to o oficjalnym stwierdzeniu, że weksel taki istniał, więc z późniejszym wykonaniem praw nie powinno być problemu. To na etapie umarzania dłużnik może oponować, i wówczas wierzyciel musi udowodnić, że taki weksel rzeczywiście istniał.”

    tylko co z dłużnikiem niezawiadomionym?

    ogólnie to chyba rzadki temat:)

    p.s. autor chciał też wyłączyć możliwość indosu, ale nie wyszło:)

  4. Lech skomentował:

    > tylko co z dłużnikiem niezawiadomionym?

    Pewnie to co zwykle – jak jesteś frajer i nie odebrałeś poczty, albo listonosz dał ciała, to cię można zgnębić do ostatniej złotówki :)

    > autor chciał też wyłączyć możliwość indosu, ale nie wyszło

    Czemu uważasz, że chciał wyłączyć?

  5. Prawnik z Poloneza skomentował:

    „Pewnie to co zwykle – jak jesteś frajer i nie odebrałeś poczty, albo listonosz dał ciała, to cię można zgnębić do ostatniej złotówki :)”

    muszę to zgłębić… to by było lepsze i prostsze niż fałszowanie weksli :)

    „Czemu uważasz, że chciał wyłączyć?”

    zawsze jak piszą „na rzecz” to chcą :)

  6. Lech skomentował:

    > to by było lepsze i prostsze niż fałszowanie weksli :)
    Nie musisz się bawić w umarzania weksli, jak ktoś nie odbiera korespondencji, to możesz wymyślić dowolne roszczenie, „poparte” choćby tylko fakturą VAT – i jazda do sądu :) W razie wtopy nawet bezpieczniej – zwali się winę na to, że ktoś się podszył pod firmę i coś od ciebie kupił, a ty biedny zostałeś bez pieniędzy, bez towaru, i z fakturą.

    > zawsze jak piszą „na rzecz” to chcą :)
    Nooo, polemizowałbym :)

Napisz komentarz

*