Weksel jest papierem cennym. Ustanawia zobowiązanie bezwarunkowe, niezależne od jakiegokolwiek zdarzenia. Ustala dług pieniężny, ściśle określony co do sumy. Zawiera abstrakcyjną obietnicę zapłaty. Obietnicę jednostronną w której wierzyciel ma jedynie prawa, a nie obowiązki. Jest przeważnie papierem obiegowym na zlecenie. Musi zadość czynić pewnym warunkom formalnym, a przede wszystkim zawierać wzmiankę, iż jest wekslem. Zobowiązuje ‘wekslowo’ wszystkie osoby, które się na nim podpiszą.

Czy możemy liczyć na mądrość Sądu Najwyższego?

Ostatnie spory prawne Sądu Najwyższego, czy Trybunału Konstytucyjnego natchnęły mnie do przemyśleń, po co obywatelowi jest Sąd Najwyższy. Prawidłową, w idealnym świecie, odpowiedzią jest to, że Sąd Najwyższy jest po to, aby korygować błędne orzeczenia sądów niższych instancji. Jest ostatnią krajową instancją odwoławczą, do której obywatel może się odwołać, jeśli czuje się pokrzywdzony orzeczeniem sądu drugiej instancji.

Co prawda nie we wszystkich sprawach, bo – w przypadku roszczeń wekslowych – suma dochodzonego roszczenia musi być odpowiednio wysoka (widocznie uznano, że spieranie się o mniejsze sumy może się odbywać przy mniejszej ilości sprawiedliwości), ale rozumiem, że Najwyższym Sędziom nie można zawracać głowy jakimś roszczeniem za 40 000 zł :)

Myśląc o Sądzie Najwyższym przypomniała mi się opisywana już kiedyś przeze mnie sprawa, kiedy sędzia SN pomylił nieważność zobowiązania wekslowego z nieważnością weksla. Może to był wyjątek od reguły? I od razu przyszła mi na myśl sprawa z naszej kancelarii, która w zeszłym roku niestety została przez nas przegrana, ponieważ żaden sąd, od najniższego, do najwyższego, nie tyle uznał, że przedstawione przez nas rozumowanie jest wbrew prawu, ale nawet nie zdołał zrozumieć, o co w naszej argumentacji chodzi.

Stan faktyczny jest prosty. Bank posiada weksel in blanco, który opatrzył datą wystawienia na rok 2007, co jest zgodne z prawdą, ponieważ w tej dacie weksel został wystawiony. Jednocześnie jako remitenta bank wpisał swoją nazwę, którą posługiwał się już wiele lat po wystawieniu weksla (mBank), zamiast nazwy, którą posługiwał się w momencie wystawiania weksla (BRE BANK).

Doszło zatem do sytuacji, że weksel wystawiony w roku 2007 wskazywał jako remitenta podmiot, który jeszcze wówczas nie istniał. Dopiero po dacie wystawienia weksla doszło do zmiany nazwy banku. Porównując tę sytuację do osób fizycznych, można by uznać, że dotyczy ona tego, że Jan Kowalski dostaje weksel, z którego uprawnionym do żądania zapłaty jest Marek Nowak. Normalnie z takiego weksla Jan Kowalski nie mógłby żądać zapłaty, jako że weksel nie został wystawiony na jego rzecz, ale Jan Kowalski znalazłby na to sposób, przez zmianę swojego imienia i nazwiska w ten sposób, aby zgadzało się z oznaczeniem na wekslu. Na pierwszy rzut oka wygląda w porządku – weksel jest w posiadaniu nowego Marka Nowaka, Marek Nowak jest wskazany jako remitent, ale z drugiej strony – zgodność danych remitenta i posiadacza powinna być brana pod uwagę na dzień wystawienia weksla, a nie na dzień jego płatności.

Jako że powództwo opierało się wyłącznie na wekslu, zatem takie formalne zarzuty miały szansę powodzenia, zostały one zgłoszone. Powód od razu odpowiedział, że on nie widzi problemu, bo przecież zmiana nazwy firmy jest tylko zmianą nazwy firmy, i nie powoduje ona zmiany przysługujących powodowi uprawnień. Jest to co do zasady prawda, ale przecież nasz zarzut nie polegał na tym, że powód miałby stracić uprawnienia z powodu zmiany nazwy, tylko ich w ogóle nie uzyskać, tak jak nie uzyskałby prawa do weksla płatnego na rzecz Marka Nowaka pan Jan Nowak, nawet jeśli by był w posiadaniu weksla. Musi bowiem istnieć tożsamość żądającego zapłaty wierzyciela z remitentem wskazanym na wekslu, a ta nie istniała od samego początku, i faktu tego nie zmieni to, że później posiadacz weksla zmienił swoją nazwę tak, aby dopasować ją brzmieniem do błędnie wystawionego i wręczonego weksla.

Sąd pierwszej instancji też skupił się na tym, że zmiana nazwy firmy nie zmienia uprawnień wierzyciela, nie odnosząc się w żaden sposób w argumentacji do tego, że zarzutem było to, że w pierwszej kolejności należałoby odpowiedzieć na pytanie, czy weksel wystawiony w roku 2007, wskazujący jako remitenta firmę mbank, a wręczony firmie Bre Bank, nie rodzi roszczenia po stronie Bre Banku, jako że wręczony weksel nie był wystawiony na rzecz tego wierzyciela.

Również sąd drugiej instancji w mojej ocenie niedostatecznie zgłębił się w szczegóły sprawy. Bo nie jest tym stwierdzenie, że „nie budzi wątpliwości, że mbank to aktualna firma podmiotu, który istniał już w momencie wystawienia weksla, posługując się wówczas nazwą Bre Bank”.

Owszem, w momencie wystawienia weksla powód posługiwał się nazwą Bre Bank, ale właśnie dlatego należałoby oczekiwać odpowiedzi na pytanie, wraz z odpowiednią argumentacją, czy ten Bre Bank, otrzymując weksel wystawiony na rzecz podmiotu o innej nazwie, niż on, mógłby być uznany za wierzyciela tylko dlatego, że po czasie zmienił nazwę na taką, jaka widnieje na wekslu.

Na podstawie tych wątpliwości, które nie tyle nie zostały podzielone przez sądy dwóch instancji, ale nawet nie zostały odpowiednio rozpoznane, została skierowana kasacja do Sądu Najwyższego.

Kasacja została odrzucona, z argumentacją, że doszło jedynie do zmiany nazwy firmy, co nie zmienia uprawnień wierzyciela. Sąd dodał również, że „nawet w dalej idącej sytuacji polegającej na przekształceniu spółki upoważnionej […]przez jej przejęcie, nie jest wyłączona możliwość wypełnienia weksla przez następcę prawnego”.

Co jest oczywiście prawdą, ale znów nie dotyka to istoty zarzutów – bo zarzuty nie polegały na tym, że utrata uprawnienia miałaby się dokonać z powodu zmiany nazwy firmy, albo przekształcenia wierzyciela, tylko z prostego faktu, że dawno temu Bre Bank przyjął weksel wystawiony na inny podmiot (być może nieistniejący) – nazywany mBankiem, i faktu tego nie zmieni już późniejsza zmiana nazwy firmy.

Pogodziłbym się nawet z przegraną sprawą, gdyby sądy naprawdę zauważyły o co w sprawie chodzi. Gdyby wyraźnie powiedziały – panie Kowalski, jeśli dostałeś weksel wystawiony na rzecz Nowaka, to nie przejmuj się – zmień nazwisko na Nowak i już możesz odbierać pieniądze. Może taki wyrok byłby krzywdzący, ale przynajmniej wiadomo by było, że sądy zrozumiały o co chodzi. Tymczasem za każdym razem sądy „zbijały” zupełnie inne zarzuty, niż były w rzeczywistości podniesione.

W tym przypadku lata sporu sądowego doprowadziły mnie do wniosku, że na mądrość sądu, w tym Sądu Najwyższego, nie zawsze można liczyć.

Na co uważać przy sprzedaży swojej spółki?

Sprzedałem swoją spółkę, a teraz hurtownia zgłasza się do mnie po zapłatę za towary, które spółka kupiła już po jej sprzedaży, czy ma do tego prawo? Przecież informowałem hurtownię o zbyciu udziałów! - pyta się czytelnik. I dodaje - spółka już … [Czytaj dalej]

Przyznanie się Kamila Durczoka – czyli co nowego w sprawie i dlaczego grozi mu aż 25 lat?

W związku z nowymi informacjami w sprawie na popularnych serwisach znowu zagościły wpisy o tematyce wekslowej. Pod artykułami widać ożywioną dyskusję, niestety często daleką od merytoryki :/ Wykorzystując zatem ten czas, chciałbym poruszyć i … [Czytaj dalej]

Dwudziesta czwarta rozprawa w sprawie kieleckich weksli

A więc apelacja. Z dniem dzisiejszym wszystkie zagadnienia schodzą na plan dalszy - chciałoby się powiedzieć. Pełnomocnicy spodziewali się, że na jednej rozprawie się zakończy. Tymczasem rozprawa nawet nie mogła się merytorycznie … [Czytaj dalej]

Komornicze pułapki na wierzycieli – opłata stosunkowa

Na początku tego roku istotnie zmieniły się zasady naliczania kosztów prowadzonej egzekucji komorniczej. Komornicy zarobią więcej, czasem nawet kosztem niezaspokojonego wierzyciela. Korzystanie z takich przywilejów procesowych, wynikających z … [Czytaj dalej]

Jak wygląda weksel Kamila Durczoka?

Dzisiejszy program Wiadomości zamieścił zdjęcie weksla wystawionego przez Kamila Durczoka i poręczonego przez jego byłą żonę. Jak widać, weksel jest poprawny formalnie, jeśli tylko remitent, którego nazwa została w materiale zakryta, został … [Czytaj dalej]

Była żona Kamila Durczoka twierdzi, że jej mąż podrobił podpis na wekslu

Weksel miał być podpisany 10 lat temu na zabezpieczenie spłaty kredytu frankowego. Obecnie został wypełniony przez bank na sumę 2 milionów franków i przedstawiony do zapłaty. Jeśli do Kamil Durczok dopuścił się podrobienia podpisu na wekslu, grozi … [Czytaj dalej]

Weksel zamiast obligacji – na co zwracać uwagę, inwestując na wysoki procent w nieznane firmy

Na blogu "Spółki z górnej półki" pan Bartosz Olszewski napisał artykuł pod tytułem "Weksel zamiast obligacji?", o tym, że przepisy dotyczące emisji obligacji korporacyjnych zostały zaostrzone, że teraz obligacje te będą mogły być emitowane wyłącznie … [Czytaj dalej]

Przegrał w pierwszej instancji – czy jest sens apelować?

Na forum wekslowym pojawiło się pytanie czytelnika, który przegrał sprawę w pierwszej instancji. Swego czasu wystawił on weksel na zabezpieczenie roszczeń: Weksel własny miejscowość, data 8 listopad 2014r. Za okazaniem zapłacę ten weksel na … [Czytaj dalej]

O zaletach oszustw na dużą skalę

Przy okazji relacjonowania kieleckiego procesu wekslowego i wielogodzinnego odczytywania aktu oskarżenia żartowałem, że gdyby poszkodowanych w tamtej sprawie było więcej, proces utknąłby w miejscu z powodu formalnego obowiązku odczytywania danych … [Czytaj dalej]

Ujawnił korupcję Philips i szpitali – uderzyli w niego wekslami

Jak wiadomo, połączenie "dziennikarstwa śledczego" z wekslami rzadko kiedy się udaje. Starzy czytelnicy bloga pamiętają zapewne reportaż Życie jak w Madrycie - a potem 300 tysięcy zł długu, gdzie wystawcy narzekali, że podpisali weksel na … [Czytaj dalej]